dlugo sie zastanawialem na tym czy to umiescic w sieci, ale chcialabym ustrzec innych. Prezes Artur to taki typowy dorobkiewicz, typowy wlasciciel malej firmy z bardzo malutkim personelem i hierarchia typu "ja jestem prezes a pode mna sa dwie osoby", traktowanie ludzi z gory, czasami jak wlasnosc. ale najgorsze jest to, ze jak sie nudzi to przyjmuje do pracy mlode asystentki,angazuje je w swoje prywatne sprawy, z czasem uzaleznia od siebie finansowo, by na koncu wprost powiedziec czego chce w zamian, poczatkowo jest to nic takiego jak zalatwienie czegos prywatnego, potem prosba o udzial w jakims spotkaniu biznesowym w odpowiednim ubiorze, potem wyjazd i...musialam uciekac..zostalam z niczym, bez godnosci tylko dlatego ze zaufalam, naiwna dziewczyna, dlaczego Ci pseudo prezeskowie mysla, ze moga wszystko