Wstawiam ponownie ponieważ komentarz został usunięty. Niestety prawda boli.
Przepracowałem w tej firmie ponad rok czasu i postanowiłem podzielić się tym co mnie tam spotkało, może uchroni to kogoś przed podjęciem pracy.
Na początek może coś pozytywnego. Na magazynie całkiem czysto porównując do poprzednich firm, kuchnia też dobra w której można zrobić pyszna kawę, co do kibelka to też nie jest najgorzej aczkolwiek trochę ciasno, chyba, że pójdziesz do kibelka dla ludzi z biura tam jest dużo lepiej. Na początek dostaje się ubranie i buty bph oraz umowę o zlecenie która się ciągnie do końca twojej kariery mimo zapewnień, że po okresie próbnym ( 3 miesiące ) dostaniesz umowę o pracę, chyba, że masz trochę szczęścia w życiu jak mój kolega, którego pozdrawiam i dostaniesz umowę po 9 miesiącach jak dobrze pamiętam i to tylko dlatego, że jeden z pracowników z umową o pracę odszedł. Kierownik jest klamczuszkiem, który powie to co pracownik chce usłyszeć tylko po to żeby utrzymać parę rąk do pracy. Na własnym przykładzie, kiedy zbliżał się koniec okresu próbnego, chodziłem za kierownikiem z pytaniem czy na pewno będzie umowa o pracę bo jak nie to mam ofertę pracować gdzie indziej, mimo lepszych warunków w nowej ofercie chciałem zostać z tymi ludźmi na magazynie co jednak okazało się błędną decyzją z perspektywy czasu, jednak to co tam przeżyłem z tymi ludźmi w minimalnym stopniu rekompensuje tą roczna zleceniowke. Jeszcze co do zleceniówki, jeśli masz poniżej 26 roku życia to zapomnij o jakichś ulgach podatkowych dzięki którym dostaniesz coś do wypłaty, a jeśli powiedzą Ci, że tutaj jest to rozliczane z pitem to też (usunięte przez administratora) dostaniesz bo na umowie o zlecenie jest wpisana stawka netto tak więc parę osób zostało zrobionych w ch...
Dobra jedziemy dalej, jest zima na magazynie może z 10 stopni trzeba się grubiej ubrać bo jako tako nie ma ciężkiej pracy fizycznej żeby było cieplej, może 3 osoby pracujące przy samym ogrzewaniu są ubrane w sam pokoszulek( nie ma się co dziwić bo tam faktycznie było ciepło) i w tym momencie przychodzi (usunięte przez administratora) z góry i drze morde " co wy (usunięte przez administratora) na wakacjach jesteście(...) " i przykręca ogrzewanie, a śmieć sam przyszedł w krótkim podkoszulku bo u góry grzeje (usunięte przez administratora) w swoim biurze. Ciekawie też się żegnają z pracownikami, zamiast powiedzieć dzień wcześniej żeby już nie przychodził to chłop przyszedł na 8 , kupił sobie jedzenie i picie na cały dzień, a o 9 wysłali go do domu, troszkę lepiej wykorzystali mojego kolegę, który popracował do 13 po czym go odesłali do domu.Pamiętacie co pisałem o trochę ciasnym kiblu? któregoś dnia jakiś (usunięte przez administratora) postawił małego kloca na desce i z jednej strony rozumiem "górę" ale po tej akcji chcieli żeby magazynierzy korzystali tylko ze swojego kibla, a tamci z biura, ze swojego , wszystko spoko tylko, że w takiej sytuacji przypadał jeden kibel na +/- 20 ludzi oraz 2 kible na może 10 ludzi tak więc powiedzenia.
Pisałem, że spoko kuchnia ? Może i racja ale weź sobie (usunięte przez administratora) schowaj mleko do lodówki, nie rozumiem ludzi, którzy piją kawę z mlekiem ale nie przynoszą swojego mleka do pracy, jeszcze jakby podkradali dyskretnie otwarte mleko ale (usunięte przez administratora) wziąć czyjeś nie otwarte mleko.. ? Szczyt (usunięte przez administratora)
Tak dla osłody, całkiem ładny gest ze strony pracodawcy, który na święta sprezentował każdemu kopertę oraz alkohol.
Myślę, że jeszcze mógłbym tu cos napisać ale chyba starczy. Tak na zakończenie musze jednak opisać jeszcze piękną sytuację 2 pracowników, którzy byli siebie warci ale do rzeczy. Pracownik numer 1, który był jaki był i pracował jak pracował niby szybko, dużo ale za to też niechlujnie i z błędami i z tego co wiem to chcieli się go pozbyć tylko nie mieli na dobrą sprawę za co w czym pomógł im pracownik nr 2. Doszlo do niecodziennej sytuacji w której pracownik nr2 miał trochę gorszy dzień , może nawet działali w tym osoby trzecie no i zaczęło się poszli w miejsce gdzie nie ma kamer, pracownik nr 2 jednym ciosem załatwił sprawę, a pracownik nr1 został z rozwalonym łukiem brwiowym, który wykluczał go z dalszej pracy na owy dzień. Krew nie ustępowała i nie bardzo było wiadomo co robić więc kierownik został poinformowany o obecnym stanie pracownika. Chcąc zachować pracę i nie robić afery postanowili, że nieco przekształcą całą sytuację w nieszczęśliwy wypadek. Jednak jeden z głównych bohaterów recenzji tej wspaniałej firmy, doświadczony kłamczuszek wie kiedy się mówi nieprawdę (przecież sam trenuje pewnie większość życia).
Co się później stało?
Pracownik nr.1 został zawieziony na SOR gdzie spędził ok.5h, oraz za całe zajście dostał w nagrodę 3/4 szwy. Cała sytuacja była już wystarczającym, powodem aby usunąć gościa z firmy. Jednak dzięki dobroduszności kierownika dostał jeszcze jeden dzień w pracy ale to już tylko po to aby przyszedł i zwrócił ubranie robocze , bo jakby mu dali znać wcześnie, że zostaje usunięty z firmy to już by ich nie odzyskali, spryciarze co nie. Co ciekawe nie powiedzieli mu bezpośrednio, że zostaje wyrzucony, tylko , że zostaje zawieszony.