Niestety, moje doświadczenia związane z pracą w tej firmie są zdecydowanie negatywne. Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że jest to profesjonalnie działająca betoniarnia, jednak codzienna rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Dużym problemem jest stan techniczny sprzętu. Maszyny i urządzenia są mocno wyeksploatowane, a zamiast przeprowadzać porządne i kompleksowe naprawy, często stosuje się rozwiązania tymczasowe. Co gorsza, brakuje na miejscu mechanika, a pracownicy są proszeni o wykonywanie napraw we własnym zakresie. Trudno oczekiwać prawidłowej organizacji pracy, kiedy operator zamiast zajmować się swoją pracą musi jednocześnie pełnić funkcję mechanika.
Warunki socjalne również pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Zaplecze pracownicze trudno nazwać miejscem przygotowanym z myślą o ludziach. Przykładem może być prowizoryczny stół wykonany z tzw. „kobyłek” i płyty meblowej, a do siedzenia służą zbite z desek ławki. Przy pracy w ciężkich warunkach naprawdę nie potrzeba luksusów – wystarczyłoby minimum normalnych, godnych warunków.
Kolejna kwestia to sposób organizacji produkcji. Beton jest mieszany bezpośrednio w gruszce, a podczas załadunku dochodzi do znacznego pylenia cementu. Pył unosi się nad placem i jest rozwiewany po całym terenie. Trudno uznać takie warunki za komfortowe dla pracowników, szczególnie przy regularnym kontakcie z pyłem cementowym.
Mam również poważne zastrzeżenia dotyczące jakości stosowanych materiałów i samej produkcji. Z mojego doświadczenia wynika, że wykorzystywane są kruszywa wapienne, a jakość części produkowanych mieszanek budziła moje poważne wątpliwości. Jeżeli firma chce uchodzić za profesjonalnego producenta betonu, kwestie jakości, receptur i zgodności z wymaganiami powinny być absolutnym priorytetem.
Jeżeli chodzi o wynagrodzenie i warunki zatrudnienia, również trudno mówić o atrakcyjnych warunkach. W umowach wynagrodzenie jest ustalane na poziomie najniższej krajowej, natomiast dodatkowe kwestie dotyczące kursów czy innych świadczeń – z mojego doświadczenia – miały być rozliczane poza oficjalnym wynagrodzeniem. Dla pracownika oznacza to brak poczucia stabilności i przejrzystości. Wspomnieć należy też że udając się na zwolnienie chorobowe przysłowiowej koperty już nie dostaniecie.
Problemem jest także duża rotacja pracowników. Jeżeli w firmie regularnie pojawiają się nowe osoby, a kolejne odchodzą, warto zastanowić się nad przyczyną takiego stanu rzeczy. W mojej ocenie wiele problemów wynika z organizacji pracy, podejścia do pracowników oraz braku konsekwencji w realizowaniu wcześniejszych ustaleń.
W firmie często można usłyszeć różne obietnice dotyczące poprawy warunków, sprzętu czy organizacji pracy. Problem polega na tym, że między obietnicami a ich realizacją jest ogromna różnica. Szczególnie dotyczy to zarządzania przez osoby z zagranicy – dużo jest deklaracji i zapewnień, natomiast później trudno znaleźć osobę, która faktycznie bierze odpowiedzialność za ich wykonanie.
Podsumowując: nie polecam tej firmy jako miejsca pracy osobom, które oczekują stabilności, dobrej organizacji, sprawnego sprzętu, odpowiednich warunków socjalnych i jasnych zasad wynagradzania. Zanim ktoś zdecyduje się na zatrudnienie, radzę bardzo dokładnie dopytać o zakres obowiązków, wynagrodzenie, sposób rozliczania dodatkowych świadczeń, stan sprzętu oraz to, kto faktycznie odpowiada za jego naprawy.