Witam, aplikowałam na stanowisko Asystenta Projektanta branży technologicznej. Rozmowa online z osobą z HR, Kierownikiem oraz Zastępcą Kierownika. Najpierw rozmowa nt. 'opisz siebie', następnie opisanie specyfiki pracy oraz czym się zajmują, następnie pytania techniczne. Rozmowa około 1h. Dwa plusy, 1 - miłe i kulturalne podejście osoby z HR, 2 - podczas rozmowy technicznej uświadomili mi, nad czym szczególnie nie skupiałam swojej uwagi w projektowaniu i czego nie wiem. I to tyle. Już po pierwszych zdaniach Kierownika wiedziałam, że byśmy się nie dogadali. Mówił, bo musiał, ewidentnie była to dla niego strata czasu. Zastępca Kierownika nawet nie włączył kamerki do rozmowy. Podczas rozmowy znikali, wyłączali kamerki i mikrofony, następnie nagle się pojawiali, nie wiem co to miało być. Na pytania na które nie udzieliłam odpowiedzi widziałam uśmiech na twarzy Kierownika wielokrotnie, nawet się z tym nie krył. Poszło mi słabo, jestem osobą z małym stażem w projektowaniu, ale spróbowałam swoich sił. Wiem, co muszę poprawić, i nad czym się skupić, traktuję to jako 'lekcje', ale postawa osób, które kierują zespołem pozostawia wiele do życzenia. Wielokrotnie mówili, abym zadawała pytania, chciałam się konkretnie dowiedzieć, co będę robić, do jakiego projektu mnie przydzielą, czym się będę zajmować, Kierownik sprowadził mnie do poziomu, że aplikuje na stanowisko ASYSTENTA, nie wyżej. Oczywiście pokazał mi, jak rysunki projektowane wyglądają. Zrozumiałam, że w ich oczach tzn, że dają mi pracę nie wiadomo gdzie i mam siedzieć cicho i dziękować, że w ogóle ze mną rozmawiają. Dociekałam dalej moich pytań, ponieważ nie chcę iść do pracy 'w ciemno', logiczne, że chce wiedzieć co konkretnie będę robić, w jakim projekcie, skoro rzekomo, mają tyle możliwości i różne projekty. Następnie usłyszałam, że nie może mi tego powiedzieć, bo obowiązuje go klauzura. Pierwszy raz się spotkałam na rozmowie o pracę, aby nie udzielono przyszłemu pracownikowi odpowiedzi konkretnych. A więc z rozmowy ogólnej czym się zajmują, co projektują, pokazanie mi rysunku jak to wygląda, nic więcej, co mogłabym przeczytać w internecie nie dowiedziałam się. Mimo to, rozmowa otworzyła mi oczy, na braki wiedzy, ale z drugiej strony szkoda, że zostałam w taki sposób potraktowana. Każdy jest inny i przychodzi z innym bagażem doświadczeń oraz wiedzy, ale szacunek do człowieka to inna sprawa. Nie piszę tej opinii, aby teraz nagle ktoś przestał aplikować, bo uważam, że wszystko do czegoś prowadzi i wszystko Nas czegoś uczy, a tym bardziej rozmowy rekrutacyjne (od umiejętności odpowiedniego przedstawiania się, po uświadomienie sobie samemu nad czym trzeba popracować odnośnie wiedzy), ale jeżeli od kandydatów wymaga się należytej postawy, odpowiedniego zachowania, to sądzę, że powinno to działać tym bardziej w dwie strony. Jeżeli kandydat czegoś nie wie, osoba rekrutująca nie śmieje się z niej :) Ostatnie pytanie tyczyło się zarobków, od razu powiedziano mi, że kwota którą podałam jest za wysoka i wynagrodzenie obowiązuje rynkowe.