Bokser2003.12.2025 11:52
Były pracownik
Pracowałam w Papaja Studio przez kilka miesięcy i chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami, żeby osoby szukające pracy miały pełniejszy obraz sytuacji.
W moim przypadku praca odbywała się wyłącznie zdalnie, na własnym sprzęcie i z użyciem własnych licencji (m.in. Adobe). Nie otrzymałam wyposażenia służbowego. Umowa, którą mi zaproponowano, była umową cywilnoprawną na niewielki wymiar godzin, podczas gdy faktyczny czas pracy był znacznie wyższy, bez prawa do urlopu czy wynagrodzenia za czas choroby.
Zdarzały się sytuacje, w których wypłata była niższa niż ustalona wcześniej stawka, a jej wyjaśnienie wymagało dodatkowych interwencji. W organizacji pracy panował duży chaos – brak jasno określonych procedur, wdrożenia czy harmonogramów. Komunikacja często odbywała się przez SMS-y i WhatsAppa, a prywatne numery pracownic były przekazywane klientom, którzy kontaktowali się o dowolnej porze, również w weekendy.
Podczas mojej pracy kilkukrotnie zostawałyśmy same z klientami, ponieważ właściciel firmy wyjeżdżał na dłuższe urlopy lub delegacje, co utrudniało prowadzenie projektów. Brakowało też spójności decyzyjnej – ustalenia zmieniały się z dnia na dzień, a poprawki do projektów trwały często bardzo długo na whatsappie.
W komunikacji z klientami firma przedstawiała się jako duży, kilkunastoosobowy zespół, podczas gdy realnie pracowały tam w tym czasie dwie osoby. W sytuacjach chorobowych nie otrzymywałyśmy wynagrodzenia, choć klienci byli informowani, że pracownicy są „na L4”.
Do firmy dołączyłam z nastawieniem na rozwój i szkolenia, jednak w praktyce nie otrzymałam obiecywanego wsparcia. To doświadczenie było dla mnie trudne i nie spełniło moich oczekiwań zawodowych.
Mam nadzieję, że moja opinia pomoże innym osobom świadomie podjąć decyzję.