BYŁA Pracownica15.01.2017 17:28
Inne
Popieram poprzedniczki! Coś strasznego, nigdy wcześniej nie pracowałam w takich warunkach! Koszmar, najgorszemu wrogowi bym odradzała. Brygadzistka stosuje mobbing wobec pracowników, i to jawny! Nikt nie ma odwagi otworzyć ust , bo boi się o swoją posadę lub wynagrodzenie - pomniejszone o "premię". Brak umowy, "PRACA NA CZARNO" - zarobek 800,00zł za miesiąc za 168godz. - WYZYSK!!!!! Potrącenia od "wynagrodzenia" (jeśli w ogóle 800,00zł na miesiąc za 168 godz. można nazwać wynagrodzeniem) za, np.: zwolnienie się z dnia na dzień, pomimo braku umowy-200,00zł (o czym wcześniej nie powiadomiono pracownika) Brygadzistka wylicza po swojemu wynagrodzenia i wprowadza swoje zasady, o których szef nawet nie ma pojęcia. Tnie kasę na lewo ile wlezie... Masakra! Poprawki robisz po kimś, nie ważne, że to nie Ty szyłaś. Poprawki robisz przed rozpoczęciem pracy (czyli musisz być dużo wcześniej) lub w czasie przerwy! Niby są dodatki za dojazdy do pracy z miejsca zamieszkania powyżej 20km w jedną stronę ... haha, jakie dodatki? NIC! W czasie szycia nie można na sekundę przestać, bo od razu zostaje to zauważone przez Brygadzistkę i skomentowane wyrzutami lub złośliwościami (może kawę Wam zrobić? Dosłownie sekundy!!!) Przełożona Pani Brygadzistki umywa od wszystkiego ręce i twierdzi, że o niczym nie miała pojęcia, a po chwili naskakuje w czasie rozmowy i staje po stronie Pani A. Szkoda pracodawcy, bo o niczym nie wie, nie ma zielonego pojęcia co się dzieje. Traci dobrych pracowników i zyskuje złą opinię przez Brygadzistkę. Przez jedną osobę ma popsutą renomę. Żal ludzi,którzy są zmuszeni do pracy w takich warunkach (pracownicy z Ukrainy)... NIE POLECAM!!! Ludzie omijajcie szerokim łukiem.