Mój ojciec, od kiedy Go pamiętam nosił okulary. Zawsze chodził po nowe soczewki do Optyka przy ulicy Karmelickiej.Jako mała dziewczynka dreptałam zwykle z nim: po zmianę oprawek, po śrubkę lub aby przygiąć "uszka".Sama też mam słaby wzrok ( astygmatyzm) i od czasu studiów muszę nosić okulary.Po pierwsze przyszłam do Optyka taty - niestety już zmienił warsztat - na niebiański.Zastąpił go jego syn pan Bartosz Rybiński, który zaopiekował się mną. Od tego czasu, a minęło już sporo lat nie wyobrażam sobie realizacji recepty na nowe okulary(dioptrie "lecą") w innej firmie. Za każdym razem spotykam się z pełnym profesjonalizmem ( a moje szkła nie jest łatwo skomponować).,Do dali i do bliży, progresywne, słoneczne - dobrane są zawsze idealnie, wykonane perfekcyjnie,a serwis gwarancyjny obejmuje nieograniczoną ilość miesięcy i lat.
Oprawki zawsze mam modne i dostosowane do mojej urody dzięki fachowemu doradztwu pana Bartosza, który jest zawsze serdeczny i uśmiechnięty! Polecam ten zakład - z tradycjami, a nowoczesny...