Witajcie,
Podzielę się z wami szczerą opinią odnośnie Pana Jerzego Opary, a wy zróbcie z tą wiedzą, co chcecie. Ukończyłam u niego różne kursy uzdrawiania pranicznego, od tych podstawowych, po zaawansowane, uzdrawianie kryształami, meridiany etc. Zawsze czułam się u Pana Jerzego jak w domu. Niestety po tylu latach przejrzałam, jego prawdziwe zamiary, zła intencje jaka ma dla innych ludzi i mogę wam powiedzieć otwarcie : dla mnie to jest fałszywy mistrz, fałszywy guru, który pod płaszczykiem pomocy innym ludziom robi im krzywdę, wszystko dzieje się na poziomie energetycznym. Wszyscy mu się kłaniają, jakby był conajmniej papieżem, latają za nim, przynoszą jedzenie, jak w prawdziwej sekcie. To nie jest przypadkowa nazwa jakiej użyłam. To jest sekta z prawdziwego zdarzenia, jeśli do niej dołączycie to sami to odkryjecie. Z tym że może być już za późno. Rozmawiałam z wieloma kursantami, Pana Jerzego, którzy po jego cudownych naukach prawie skończyli ze swoim życiem, poprzez myśli samobójcze, upadek zdrowia, samopoczucia. To jest właśnie specjalizacja Pana Jurka. Tu niby pomaga, oczyszcza ludziom czalry, a w rzeczywistości działa na ich szkodę. Mam kontakt z wieloma jego uczniami, gdyż razem żeśmy się u niego uczyli i wielu z nich otworzyło oczy po latach. Teraz aby to odkręcić mają spore problemy psychiczne, tak ten człowiek wpłynął na nich. A wiecie po czym poznaje się fałszywego guru ? Po wystrzelonym ego w kosmos. Pan Jerzy odkąd go poznałam nie miał żadnej pokory w sobie, zawsze widział najlepiej. Jak ktoś przestawił swój punkt widzenia, to był krytykowany, wyśmiewany, poniżany. I powiem wam, sama byłam w tej sekcie wiele lat. Wydawało mi się że jak ktoś nie je mięsa to już jest oświecony na start. Bardzo się myliłam. Co z tego że ktoś nie je zwierząt mówiąc że są biedne ale krzywdzi innych ludzi…. To jest chore i cieszę się, że po latach było mi dane sie obudzić z tego koszmaru… Pan Jerzy ma sprytny sposób, wybiera tych, co są słabi psychicznie, wie że może im pocisnąć kit, owija sobie ich wokół palca, pozornie da wam złudzenie, że dam wam coś więcej, w postaci wzrostu świadomości. Każdy z nas tego pragnie. Ale uwierzcie mi bądź nie, u Pana Jerzego bedziecie się cofać w swoim rozwoju, to nie ma nic wspólnego z duchowością, rozwojem. Mogłabym wam wiele o tym pisać, bo spędziłaś tam wiele lat i przyznam wam, że po takim czasie naprawdę ciężko opuścić sektę…. Tak jeszcze raz powtarzam to jest sekta z prawdziwego zdarzenia. Weźcie jak tam będziecie poczujcie sercem, czy czujecie się tam dobrze? Czy to dobre miejsce ? Zadajcie sobie to pytanie a znajdziecie odpowiedź. Bo to że dzisiaj ktoś ma brodę, ubiera się na biało, a przed sobą ma stolik z różnym kryształami i inne rzeczy to nie znaczy że jest świadomy, że chce dla ludzi dobrze, że ma dobrą intencje. Reszta w waszych rękach 🫵