Nord-Med to kpina19.09.2018 08:58
Inne
Przychodnia Nord-Med to jakaś kpina. Dwa dni pod rząd próbuję dostać się do internisty celem powtórzenia recept. Za pierwszym razem nie ma miejsc, okay byłam za późno, przyjdę jutro wcześniej. W drugi dzień odstałam swoje w kolejce podchodzę do rejestracji, pytam o miejsce do doktora, słyszę, że pani musi sprawdzić. Poszła sprawdzić, wracając zawołała zakonnicę do siebie i wcisnęła ją do lekarza, bo ona była wczoraj już i się nie dostała. Tu zaczyna otwierać mi się nóż w kieszeni, ale czekam. Po załatwieniu sprawy z zakonnicą spojrzała na mnie i mówi mi, że nie ma miejsca do lekarza, do którego chcę iść, mówię więc, że poproszę do kogokolwiek w takim razie, bo chodzi tylko o powtórzenie recept. Dostaję odpowiedź "musi pani przyjść jutro", mówię kobiecie, że ja nie będę przychodziła codziennie i stała 1h w kolejce i że jest mi wszystko jedno do kogo mnie zarejestruje. W tym momencie podchodzi inny pacjent, pani porzuca załatwianie sprawy ze mną i obsługuje inną osobę. Drugi nóż zaczyna się otwierać w kieszeni, a mam ich jeszcze kilka. Kiedy waćpanna załatwiła kolejną randomową panią z kolejki, przyszła pani doktor, do której to wcisnęła zakonnicę, opieprzyła ją od góry do dołu, powiedziała, że ją przyjmie ale ma więcej takich wałów nie robić, bo są inni lekarze, którzy mają cały dzień wolny i zero pacjentów na dziś. Cierpliwie czekam. Pani z rejestracji powraca do mnie i mówi "no co tu z panią zrobić". Powtarzam więc, że jest mi obojętne nazwisko lekarza, potrzebuję tylko recepty i co słyszę? "No musi pani przyjść jutro bo dziś nie ma już do nikogo miejsc". W tym momencie miałam wizje odpalania armaty w stronę kobiety, która Bóg jeden wie dlaczego kłamie w żywe oczy i nie chce pomóc pacjentowi. Żałuję tylko, że nie odwróciłam się do ludzi stojących w kolejce za mną (na oko 15 osób) i nie powiedziałam "Proszę Państwa idziemy do domu miejsca się skończyły do wszystkich lekarzy o godzinie 8:40". Do widzenia Nord-Med.