Po wysłaniu CV poprzez portal OLX bardzo szybko otrzymałam telefon od pracodawcy. Umówiliśmy się na rozmowę kwalifikacyjną, która odbyła się dzień później. Rozmowa z Panem Tomaszem była dosyć sztywna. Zadał mi dwa ogólne pytania- dotyczące tego, czym zajmuję się na co dzień, oraz czemu akurat praca jako pomoc kuchenna. Po tej jakże szybkiej rozmowie razem uzgodniliśmy datę dnia próbnego. Czułam, że za mało pytań zadałam, więc przed wprowadzeniem mnie na kuchnię poprosiłam jeszcze raz o rozmowę z pracodawcą. Dopytałam o to ile dni w tygodniu musiałabym pracować, jakie są dokładne zarobki oraz czy dzień próbny jest płatny. Pracodawca odpowiedział na wszystkie moje pytania, i o dziwo nie płaci on za dzień próbny, co jest dosyć dziwne bo jest to niezgodne z kodeksem pracy. Ustaliliśmy, że pracodawca zadzwoni do mnie po nowym roku, by umówić się na podpisanie umowy. Na sam koniec rozmowy, ostrzegł mnie, że będę pracować z "główną" kucharką, która była na wypowiedzeniu, i żebym w razie pytań przychodziła do niego.
Podczas dnia próbnego, wykonywałam normalną pracę (zmywanie naczyń, krojenie, smażenie itp.). Po 15 minutach Pan Tomasz przyszedł na kuchnię, i wziął główną kucharkę do innego pomieszczenia i rozmawiał z nią przez jakieś 10 minut. Domyślam się, że rozmowa dotyczyła tego, by nie mówiła ani jednego złego słowa o tej restauracji i pracy w niej. Sama ta kucharka zachowywała się dosyć dziwnie, wraz z innymi pracowniczkami obgadywały przy mnie szefa, mówiąc, że nie zapłacił im jeszcze za jakieś napiwki. Jako iż byliśmy umówieni na podpisanie umowy po sylwestrze to pisałam SMS'y i dzwoniłam do Pana Tomasza, ale wszystko było bez odzewu. Odrzucał moje połączenia, a ogłoszenie z OLX zniknęło. Szczerze to odradzam pracy tam. Pracodawca jest albo niedoświadczony albo ma jakiś problem ze sobą.