Pacan03.08.2019 03:43
Inne
Na rynku zawsze funkcjonowały różne sieci lombardów, nawet nieformalne, doprowadzające do zmów cenowych i próbujące ów proceder ukryć pod pozorem istnienia tzw. „rynku” czyli w istocie archiwum najniższych stawek, za jakie klienci decydowali się opchnąć swoje precjoza danego typu/marki/przeznaczenia i rzecz jasna z żadnym wtórnym rynkiem ów twór nie miał i nie ma nic wspólnego. Firma GC System jest przykładem agresywnego i kilkupoziomowego kartelu, który stara się tworzyć zamęt w którym próbuje łowić ryby. Ogłasza się w internecie na dziesiątkach stron internetowych różniących się wyglądem, nazwą rzekomej firmy prowadzącej skup części pc tzn. tak sugerują różne szaty graficzne i nazwy domen, które przecież najczęściej odzwierciedlają nazwę firmy i do tego jesteśmy przyzwyczajeni (finalnie w danych adresowych można na samym końcu każdej takiej strony wyczytać w końcu nazwę GC System, ale nawet gdyby nie, to adres pocztowy zawsze jest jeden w danym mieście/okolicy). To gra psychologiczna, aby delikwent mógł się nawet nie skapnąć, że to jedno miejsce podaje mu „szacunkową” i podobną cenę skupu wielokrotnie pod różnymi pozorami, a gdy już dotrze do tego miejsca ze swoim sprzętem, wtedy jest konfrontowany z połową wyceny pierwotnej i faktem, że żadnej innej firmy Blinx/skup.it etc. nie ma, a jest tylko GC System i to np. w 10 pierwszych wynikach wyszukiwania, tylko pod innymi, fałszywymi nazwami. To gra pełniąca kilka różnych funkcji m.in. tworzenia fałszywego obrazu rozmiaru „rynku” oraz odpowiedzi na fakt, że internet daje ludziom dostęp do informacji i możliwość ich szybkiego porównania. Osoby chcące sprzedać kompa, najczęściej „umieją w internety” i kierują się logiką, bo nie chcą tracić zbyt wiele, ale osoby postawione przed faktem tego, że gdy już dotarli na miejsce śpiewa im się połowę wcześniejszej wyceny, niejednokrotnie dają się nabrać na wywołane u nich w ten sposób fałszywe poczucie desperacji i opylają swój sprzęt nie za połowę jego rzeczywistej wartości w chwili sprzedaży, a za jedną czwartą/ jedną piątą ceny w sklepie. Muszą tylko na etapie swoich wstępnych weryfikacji nie odrzucić GC System, jako niewartych zachodu - firmie chodzi o to, aby tę decyzję klient podejmował dopiero u nich na miejscu - na odległość zatem podają wyceny bliższe oczekiwaniom i pod pozorem różnych pseudo-firm. Na miejscu z kolei używają klina bezwartości: próbują klientowi wciskać zapisy swoich „archiwów jeleni”, od których sprzęt w podobny sposób wyłudzili np. „Panie, my to takie gamingowe mocne kupujemy po 1200, niech Pan patrzy, no a Pana konfigurację to za pincet mogę o niech Pan patrzy”. Jeden na pięciu da się wydymać i z tego te ich sutereny stęchłe są utrzymywane. Gość zaoferował mi na miejscu za czteromiesięcznego laptopa w idealnym stanie z i3-8130U, rozbudowanego o 8GB HyperX i 250GB Samsung 860 EVO „pincet” (w mailu pisał „około tysiąca” i ta wycena zajęła mu cały dzień zanim ją do mnie wysłał). Pojechałem po filtr do oczyszczacza i proszek do Tesco, przy okazji wziąłem lapa do negocjacji, bo skoro „około tysiąc” no to chciałem powalczyć (kupiłem sobie stacjonarkę, lap będzie leżał, kasa by się przydała). Na miejscu tak: piwnica, budy od pecetów porozbebeszane i koleś bez zdolności negocjacyjnych. Ja mu, że 5 stów to cztery miechy temu dałem za sam RAM i SSD, on że potaniały, ja żeby pokazał ceny, a ten mi zdezelowane goodramy od jakiegoś frajera wydymane za 7 dych i SSD bx100 (przegrzewają się) za 5 dych od innego, że wyłudził. Ja mu, że co on by chciał lapa gratis, a ten wtedy chyba załapał, że się mnie nie da i zaczął mi pieprzyć coś że ktoś mu te wyceny robi, a nie ma modeli w bazie i że 550 bo nie zna modeli. Spakowałem i poszedłem na hotdoga, przy wychodzeniu zobaczyłem, że ma naszczane przez jakiegoś menela przed wejściem i wiecie co pomyślałem? Właściwy sprzęt na właściwym miejscu - chociaż dla przestrogi przed wejściem to powinna leżeć kupa. Kicha na maksa ten Gc System, sami są frajerami, a Was próbują za takich robić. Dwa ogarnięte telefony i firma konkret, zaśpiewał 2 razy tyle i do tego na poziomie rozmowa - że nie trzeba pośpiechu, że można jutro i że do zobaczenia. Nazwy firmy nie przytoczę, żeby w jednej opinii nie zestawiać kupy-gc-nad-szczynami-system z solidnym przedsiębiorcą. Poszukajcie sobie w necie z funktorem pomijania nazwy gc system gc-system to przez tą mikrolinijkę w adresie ich wyniki sobie usuniecie sprzed oczu. W pozostałych szukajcie solidnych