Praca w tym miejscu jest absolutnym żartem. Atmosfera jest fatalna. "Kierownik" recepcji czy jak to nazwać wywyższa się nad wszystkich, rotacja wśród pracowników jest gigantyczna. Szefowa niby miła i do rany przyłóż, ale nie dajcie się nabrać. Płaca fatalna, oczywiście na śmieciówce, zero premii itp., obciążenie obowiązkami niewspółmierne do stawki godzinowej. Ochrona osobista w dobie pandemii to jest śmiech! Byle jakie maski, sprzątanie dwa razy dziennie, stoi lampa i "dezynfekuje". Ale najlepsze i tak zaczęło się jak zgłosiłam szefowej, zgodnie z okresem wypowiedzenia (co też jest ich zabawną fanaberią) miesiąc wcześniej, że kończę współpracę, ponieważ idę na doktorat. Szefowa wymusiła na mnie obietnicę, że absolutnie na 100% muszę zostać do końca sierpnia, bo nie mają ludzi i w ogóle tragediodramat, więc oczywiście zostałam, mimo że wcale nie musiałam i nie miałam ochoty, ale zostałam. Po czym pojechała sobie na urlop, wróciła po dwóch tygodniach i z dnia na dzień "zaproponowała" mi urlop do końca miesiąca zostawiając mnie tym samym właściwie z dnia na dzień bez źródła dochodu. Urlop bezpłatny, bowiem witajcie na zleceniu. Także podejście absolutnie niepoważne, jeśli lubicie być traktowani jak robociki to polecam, ale jeśli macie minimum szacunku do siebie to szukajcie pracy gdzie indziej.