W (usunięte przez administratora) byłam na jednym dniu próbnym w 2019 roku i... od tego czasu omijam to miejsce szerokim łukiem, nigdy nie weszłam nawet na kawę, brrr. Z tego, co widzę, od tamtego czasu nic się nie zmieniło XD
Rozmowa o pracę wygląda tak, jak tu już opisywano - zapraszają kilka osób na jedną godzinę i raczej też wszystkie te osoby przychodzą potem na płatny (trzeba im przyznać, że akurat z tą jedną rzeczą nie było żadnych problemów) dzień próbny.
Podczas mojej zmiany spotkałam się jedynie ze złośliwościami, zniecierpliwieniem, pretensjami, przewracaniem oczami, niczym nieuzasadnioną nerwową atmosferą i bardzo niezdrową presją ze strony pozostałych osób na zmianie. Cała ekipa miała do mnie jako nowej osoby nastawienie chłodno-neutralne, a w znacznej większości po prostu skrajnie negatywne. Pracowałam wcześniej w gastro kilka lat, wiem, że moi poprzedni pracodawcy byli zadowoleni ze współpracy ze mną, zazwyczaj bardzo niewiele czasu zajmowało mi odnalezienie się w nowym miejscu, ale do tego potrzeba chociaż minimalnego wsparcia z tej drugiej strony, którego tam nie otrzymacie. Jestem też raczej samodzielna, nie trzeba mnie prowadzić za rączkę, ale jednak potrzebuję jakichś podstawowych informacji o funkcjonowaniu czy układzie lokalu. W czasie mojego próbnego dnia miała miejsce jeszcze jedna dość nieprzyjemna sytuacja - ja naprawdę rozumiem to, że jak jest ruch w gastro, to czasem nie ma kiedy zjeść i przez 12 godzin, ale wtedy było raczej spokojnie i dziewczyny ze zmiany kolejno zamówiły sobie obiad z kuchni i w spokoju go zjadły - tylko ja jedna nie miałam przerwy i nie mogłam zjeść choćby przyniesionych przez siebie kanapek, także niezbyt miło.
Z tego co udało mi się zaobserwować przez ten jeden dzień (nie żeby ktoś mi coś powiedział XD), to lokal dość kiepsko funkcjonował wtedy pod względem organizacyjnym, przez co tak naprawdę sami utrudniali sobie pracę i sprawiali, że niektóre rzeczy trwały sporo dłużej, niż by mogły, a w gastro przecież czasem każda sekunda się liczy, nie mówiąc o tym, że powinno się oszczędzać czas i siły pracowników i szukać usprawnień, gdzie się tylko da, ale nie wyglądało, żeby tam kogokolwiek obchodziły takie rzeczy.
Podsumowując, naprawdę szkoda Waszego czasu, w Krakowie jest mnóstwo lokali lepiej funkcjonujących i z o wiele lepszą atmosferą wśród teamu ;) Nigdy nie zrozumiem takiego zachowania, z jakim się tam spotkałam. Tak jak pisałam - dostałam wynagrodzenie za ten jeden przepracowany dzień, ale szczerze mówią z perspektywy czasu, zapłaciłabym im dwa razy tyle, żeby tylko się on nigdy nie wydarzył.
Jak czasem przeglądam sobie ogłoszenia o pracę w Krakowie, to(usunięte przez administratora) przeważnie gdzieś tam się przewija i po tym, co tam widziałam, w ogóle mnie nie dziwi, że ciągle szukają kogoś do pracy.