Sklep faktycznie stanął w czasie. Wchodząc do sklepu wracamy do prlu.. Kolejki w godzinach szczytu są bardzo długie a co najgorsze nikt nie potrafi na to zareagować. Ani sam pan K.Nowak ani kierownictwo, ani panie które siedzą na kasie. Reakcja jakiej oczekuje to więcej życia od tych pań obsługujących gdyż te panie emerytki w pracy mam wrażenie ze są chyba na wczasach. Spokojniutko sobie kasują, oglądają produkty, wcale im się nie spieszy... Koszmar.
Jeżeli chodzi o wieczne niezadowolenie ekspedientek oraz napięta sytuacje w sklepach, to nie ma się co dziwić, te kobiety są starej daty, a zachowują się jak nastolatki. Plotki jakimi się dzielą pracownicy to plotki na innych pracowników. I tak to wszystko tam działa.
Personel jest tragiczny.. Zero wspólnego języka, każdy boi się o swoja posadę, z wrogością traktują nowe osoby, to widać i czuć. Nowi pracownicy nie wiedza co ze sobą zrobić w tym sklepie gdyż nikt nie potrafi im dac konkretnego zadania na cały dzień.
Każdy ma swój regal za który odpowiada, tak maja ustalone. Nie potrzebują pomocy mimo iz widać, ze sklep aż krzyczy o pomste do nieba.
W skrócie osobiście niechętnie robię tam zakupy, ceny są wysokie, obsługa jako zespół niezgrana, niemiła. Polecam sprawdzanie dat, gdyż nie ufałabym emerytkom które mogą niedowidziec jak wystawiają towar, bo o różnych rzeczach zapominają, ale o plotkowaniu nie :)