Praca sama w sobie w porządku. W zasadzie każdy robi swoje, ale jako zespół wypada starać się o ogólny wygląd sklepu i półek. Każdemu wychodzi to na swój sposób, a z racji dodatkowych benefitów, nie uchodzi uwadze niektórych Twój gorszy dzień, bądź po prostu bycie nierobem ;)
Schody zaczynaja sie, jeśli chodzi o traktowanie przez samego szefa. Nie ma co sie spodziewać równości, sprawiedliwości, logiki, czy nawet zdarzało sie, że zwykłego człowieczeństwa. Jeśli Cię nie polubi, to już w ogóle nie ma co sie czasem odzywać, nawet jeżeli chodzi o dobro wspólne, a nie o Twój własny interes :)
Kombinatorstwo na każdym kroku. Osobiście byłam przerzucana z firmy do firmy po zakończeniu umowy na czas określony, przez rzekome zatrudnienie za dużej liczby osób w danej firmie. Skutkowało to tym, ze po prawie 4 latach pracy nie miałam umowy na czas nieokreślony. Brak możliwości normalnej rozmowy. Przy dawaniu pasków najczęściej słuchało sie o tym ile za nas musi zapłacić składek. Notoryczne robienie wyrzutów sumienia, przez co niejedna dziewczyna wychodziła z płaczem. Najniższa rośnie? Nie myślcie, ze będziecie zarabiać więcej, premie zawsze mozna uciąć, co w efekcie dawało jej czasem 20zl. W święta zakaz handlu od 14? Musisz oddać godzinę z urlopu, bo przepracowałeś tylko 7godz., a cyt. „Mogłaś pracować od 6”. Soboty oficjalnie oczywiście nie są obowiązkowe, nieoficjalnie jak nie będzie odpowiedniej liczby osób na liście, to i tak będziesz musiał przyjść. Pracujący tam po ładnych pare lat maja oczywiście lepiej, tak samo jak mający dzieci, jeżeli chodzi o urlopy przede wszystkim.
Takze przez pryzmat zatrudniającego zdecydowanie nie polecam, ale jeżeli dogadasz sie z zespołem, to jakoś to bedzie.
P.S. Na pewno z wszystkimi sie nie dogadasz :D