Oooi. I ja mam duo do powiedzenia o CCIG. Szukając pracy wysyłałam swoje CV wszędzie, żeby załapać cokolwiek, z CCIG oddzwonili już na drugi dzień. Rekrutacja naprawdę, przebiegała sympatycznie i konkretnie, nie minęły dwa dni a już zostałam zaproszona na podpisanie umowy. Od początku wiedziałam, na czym polega praca w call center, ale że jestem osobą o silnym charakterze wiedziałam, że dam radę. Pierwsza rzecz jaka mnie wkurzyła - konto w WBK. Przepraszam bardzo, ale niech mnie nikt na siłę nie uszczęśliwia tym pożal się Boże, darmowym kontem. Mam dwa inne konta bankowe - na ciul mi trzecie ? Po za tym to, że jest za free to mit, korzystanie z ICH bankomatu 1,5zł. Minimum raz w miesiącu musisz zapłacić kartą i wiele innych kruczków, o których nikt nie raczył wspomnieć..
Szkolenie - super sprawa. Ja miałam naprawdę fajnego trenera, w sumie do tej pory jak mam z czymś problem dzwonie do niego a on od razu pomaga. Fajna atmosfera, ale fakt faktem, pranie mózgu równe. Mówią, że konsultanci to postawa i fundament firmy, że jesteśmy najważniejsi, że wszystko co robią w firmie robią dla nas (?) Potem wychodzi, kim tak naprawdę jesteś w firmie. Ja jestem na Logistyce i o tyle o ile mój TM jest naprawdę bardzo w porządku, jest naprawdę najlepszy na świecie ! Trenerzy też są fajni, chcesz coaching to masz, nie chcesz to nie. Nie ma czegoś takiego, że za karę. Nikt na Ciebie nie krzyczy, no chyba, że masz TM z przerostem formy nad treścią bo tacy też są, niestety. Kolejna rzecz jaka mnie wkurza u TM to to, że wydaje im się, że są bogami na ziemi bo są JTM i mogą już wszystko, poniżać konsultantów, traktować ich z góry bo " oni robią tak i Ty lecisz z pracy" Ooo i jeszcze jedna rzecz. Kiedy rozmawiam z klientem, a za plecami słyszę krzyk "Ciśniemy klientów, nie odpuszczamy. Jeszcze trzy umowy" [usunięte przez moderatora] Co taki gość po drugiej stronie słuchawki ma sobie pomyśleć ?!
Ktoś wcześniej napisał, że wmawiają w firmie, że klienci to idioci. To już tak jak mówiłam. Zależy na kogo się trafi ja od swojego TM oraz od swojego trenera nigdy czegoś takiego nie usłyszałam, ale zdarzało się, że u innych menadżerów bardzo często się pojawia taka opinia.
Ostatnia rzecz jaka mnie wkurza..nie wiem czy tak jest wszędzie i na wszystkich projektach, ale zatrudniają za dużo osób do teamu, przez co możesz od poniedziałku do piątku podpisać 6 umów, a w sobotę 1 i gwarantuję Ci, że w poniedziałek masz wolne. To wkurza, bo każdy chce pracować, a nie przychodzić i jechać do domu ( czasami jak do pierwszej przerwy nie podpiszesz to do widzenia ) Myślę, że mogli by mówić o tym na rozmowie rekrutacyjnej, zwłaszcza iż o to zapytałam.
Co do reszty, nie mam zastrzeżeń. Kuchnia fajnie wyposażona, bonusy dla pracowników jak najbardziej, wygodne fotele, komputery które są o dziwo sprawne i odkąd pracuję, zwiecha systemu była tylko raz, ale to tylko ze względu na to że ulepszali intranet. Owoce to też ogromny plus, jeszcze żaden pracodawca nie zapewnił swoim pracownikom owoców dwa razy w tygodniu
Podsumowując, powtórzę już czyjeś słowa. Zastanów się 100 razy zanim przyjdziesz tu pracować. Nie każdy nadaje się do tej pracy, nie każdy jest na tyle silny żeby wytrzymać, zwłaszcza, że tak jak mówię - ludzie są różni.
Ps. Nadal pracuję w CCIG więc moja opinia nie jest zgryzotą, żeby dopiec firmie po zwolnieniu ;-))