AAAAA - 2013-05-10 17:42:59
그라 - 2013-05-10 16:43:21
ongis - 2013-05-09 18:23:34
Ty Koreańczyku co się tu udzielasz, zamiast pilnować forum, zajmijcie się patologią wśród kierownictwa. "Technolog" z wtryskarek czuje się jak bóg, zwalnia ludzi wedle swojego upodobania, straszy. Przy Koreańczykach miły aż (usunięte przez administratora) się chce, a za plecami mówi o was takie rzeczy, że chyba każdy z was dałby mu w pysk. Po za tym nie wiem czy ma żonę, czy nie, ale myślę że byłaby zainteresowana tym co wyrabia w pracy. Łysy kierownik też nie lepszy. Ktoś na takim stanowisku powinien mieć inne zdolnosci po za obeznaniem z maszynami. Nazywa ludzi ułomnymi, rzuca (usunięte przez administratora) mamrota coś pod nosem, że prawie nikt go nie rozumie, a potem się o to wkurza. Tak więc zobaczcie co się tam dzieję, bo święte, prawdziwe słowa mówią- ryba psuje się od głowy.분사 이름 기술자-nazwisko "technolog" Wielu użytkowników internetu błędnie przypuszcza, że zapewnia on całkowitą anonimowość. Dlatego bez oporów znieważają lub pomawiają osoby lub instytucje. Tego typu czyny nie są jednak bezkarne.WIĘC ZA NIM NAPISZESZ ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI KODEKSU KARNEGO!!!!
CZY KTOŚ W KOŃCU COŚ Z TYM ZROBI???????????????????????Anonimowi w internecie nie tak do końca anonimowi
Na podstawie przepisów Kodeksu karnego (art. 212) dowiadujemy się, że sprawca przestępstwa podlega karze (kara grzywny, graniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności) jeżeli pomawia firmę lub osobę za pomocą środków masowego komunikowania się, do których należy między innymi internet. Dlatego właśnie wbrew temu, że wydaje się nam, że w internecie jesteśmy zupełnie bezkarni, za to, co wypisujemy na forach lub portalach społecznościowych, również możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialności (o ile zostanie nam udowodnione, że napisaliśmy nieprawdę).
Prawa pomówionych i sposób walki z pomawiającym w Internecie
Firma lub osoba pomówiona w internecie chroniona jest zarówno przez przepisy zawarte w Kodeksie cywilnym, jak i Kodeksie karnym. Zarówno przestępstwo zniesławienia, jak i znieważenia należą do grupy przestępstw prywatnoskargowych. Oznacza to, że uprawnienia oskarżyciela posiada sam pokrzywdzony lub osoby działające w jego imieniu. Poszkodowany (firma, która została „obsmarowana” w internecie) może zgłosić, że została pomówiona na policję (ustnie lub pisemnie) lub domagać się wyjaśnienia sprawy, składając do sądu uproszczony akt oskarżenia.
Ostatnią opcją jest droga postępowania z aktywnym udziałem prokuratora, który na mocy Kodeksu postępowania karnego z uwagi na interes społeczny, wszczął postępowanie lub włączył się do już wcześniej wszczętego postępowania. W chwili włączenia się prokuratora w sprawę, postępowanie toczy się z urzędu.
Kto nas obraża, czyli namierzamy pomawiającego za pomocą adresu IP
Aby można było zacząć postępowanie, najpierw musimy ustalić, kto jest autorem obraźliwych komentarzy w internecie na nasz temat. Większość ludzi, którzy wypisują kłamstwa w internecie, oczerniając przy tym firmy, nie podają swoich prawdziwych nazwisk i imion, a posługują się pseudonimem lub fałszywymi danymi.
Najpierw zatem musimy namierzyć komputer, z jakiego wystawiony został komentarz. Aby go ustalić, musimy poprosić administratora serwera, na którym znajduje się forum (lub inna strona internetowa) o ujawnienie adresu IP użytkownika, który umieścił wpis, a następnie zwrócić się do dostawcy internetu dla namierzonego IP, aby udostępnił dane swojego klienta.
Oczywiście dane takie chronione są na mocy Ustawy o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku. Zgodnie z przepisami ustawy dane mogą być udostępnione wyłącznie po przedstawieniu ważnych argumentów, które uzasadnią potrzebę posiadania ich przez poszukującego. Firma może pomimo pisemnego wniosku zawierającego uzasadnienie chęci posiadania danych, odmówić ich ujawnienia i wówczas musimy zwrócić się do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z taką samą prośbą. Gdy ten odmówi pozostaje nam złożyć ten sam wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.