Po wysłaniu CV na ofertę pracę na stanowisko Administrator systemów informatycznych w języku angielskim.
I zaczęło się.
Otrzymałem odpowiedź.
```
Dziękujemy za zainteresowanie, ale z przykrością zauważamy, że Pańskie CV nie jest kierowane do naszego Instytutu i przesłał je Pan zapewne przez pomyłkę. Jesteśmy Polskim Instytutem badawczym, umiejscowionym w Polsce, gdzie językiem urzędowym jest język polski. Pozdrawiamy i życzymy powodzenia w poszukiwaniu pracy.
```
Co wzbudziło moje zdziwienie, postanowiłem odpisać.
```
Dziękuje bardzo za odpowiedź, osobiście jestem zszokowany państwa odpowiedzią. Uznałem za standard to że na takie stanowisko może być CV w języku angielskim, i jeśli mojego kierownika działu IT przerasta analiza takiego CV, to podziękuje za życzenia powodzenia w szukaniu pracy i je wykorzystam. A jeśli było by to wymaganie formalne to prosiłbym o informacje a nie obnoszenie się z urażoną dumą.
Pozdrawiam
```
Na co pojawiła się odpowiedz, nad wyraz uprzejmej osoby która się nie podpisała.
```
Nie będziemy z Panem polemizować. Natomiast znajomość języków obcych jest cenna, natomiast w naszym kraju językiem urzędowym jest język polski, stąd oczywistym jest składanie dokumentów w tym języku. Jak pisał polski poeta "Polacy nie gęsi i swój język znają". Natomiast z Panskiej odpowiedzi wynika, że nie zaznajomił się Pan ze strukturą organizacji, do ktorej Pan aplikuje. Serdecznie pozdrawiamy.
```
Na tak serdeczne pozdrowienia postanowiłem odpisać już publicznie i ostrzec o tak rażącym błędzie jakim jest wysłanie na stanowisko w IT CV po angielsku.
Bardzo dziękuje za ostrzeżenie przed toksycznością miejsca pracy, gdzie nie można po prostu poprosić o wersję polską, albo zaakceptować branżowy standard.
AD 1 “A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język MAJĄ.” (Mikołaj Rej), a jednak nie znają...
AD 2 https://iwnirz.pl/struktura struktura rzeczywiście dużo mówi i jest wymowna.