anonim11.05.2011 20:04
Inne
anonim - 2011-05-09 21:34:37
anonim - 2011-05-09 21:31:32
anonim - 2011-05-08 10:01:00
WITAJCIE NABICI W BUTELKĘ,ALBO W BAMBUKO,już od samego początku domyślałem się ,że w total finance coś nie jest tak.ale wiadomo ;polak mądry po szkodzie.i tym pewnie sugerował się szef total finance (usunięte przez administratora)
,aby wykorzystać łatwowiernych ludzi do swojego przekrętu.wymyślił więc firmę-auto za darmo i ...i zaczął łapać w swoją sieć. -podobno złapał około 100 osób ,ale ja w to nie wierzę,było ich pewnie dużo mniej,po pewnym czasie,gdy już frajerzy przestali się łapać ,total finance znalazło się w kropce.skąd wziąść pieniądze na zobowiązania wobec klijentów-[opłata co miesięczna za reklamę na aucie klijentów]i na pensję dla swoich pracowników.-bo przecież każde sprzedane auto ,to prowizja dla firmy total finance.ok.2500zł.zarobi przy tym także ajent ubezpieczeniowy,pośrednik bankowy ,no i bank.w sumie ok. 100procent dodatkowo do ceny auta.i tak auto wycenione na ok. ok.30 tys.[wycena zawyżona] to razem ok. 60 tys. ..do płacenia przez frajera ,który dał się złapać.to wszystko pachnie prokuratorem.i kto z nabitych w butelkę szuka sprawiedliwości ,niech próbuje- powodzenia,ale droga do wyrównania sprawiedliwości jest bardzo trudna i długa pan (usunięte przez administratora)
na pewno się bardzo dobrze zabezpieczył przed ewentualnymi roszczeniami oszukanych klijentów.bo na pewno od samego początku zakładał ,że ta firma nie na szans powodzenia....więc chodziło tylko o nieuczciwe wykożystanie łatwowiernych ludzi do zarobienia pieniędzy,,nie ważne jakim kosztem...i.t d.i t d
a może by�o troch� inaczej. przynajmniej na pocz�tku.może za�ożenia by�y dobre.może później zawiedli reklamodawcy ,do czego przyczynili sie sami -[niektórzy ]klienci-osobiscie,b�d�c na pu�awskiej w total finance,widzia�em nie raz brudne bardzo samochody przyprowadzane przez klientów na przegl�d reklamy.co prawda w biurze spotyka�em sie z arogancj�,ale i też z serdeczno�c�.t�umaczy�em to tym ,że przecież firma jest m�oda, że si� rozwija.że trzeba czasu aby si� wszystko dotar�o-ale może znowu si� myl�.pod koniec kwietnia przyjecha�em na przegl�d reklamy nic nie przeczuwaj�c sfotografowano mój samochód jak gdyby nic ,-typowa bezczelno��-bo już nazajutrz firmy nie by�o -ci�gneli pozory do samego ko�ca-[jak oni sie u�miali ...fotografuj�c na pusto]- ale...troche zap�acili za wyj�tkiem przerwy na prze�omie ubieg�ego i tego roku- no i by�a frajda że jeździ�em autem za darmo-za które kto� inny p�aci�-tej paromiesi�cznej frajdy nikt mi nie odbierze-a obecne moje obci�żenie wobec banku w którym mam kredyt na ten samochód ,to już inna sprawa-
te błędy wyżej to nie moja wina.taki tekst się wyświetlił...
POWTÓRKA powyzszej wypowiedzi;a może było trochę inaczej.przynajmniej na początku.moze zalozenia były dobre..moze później zawiedli reklamodawcy.do czego przyczynili sie sami niektórzy klienci..osobiscie na puławskieh przy total finance widziałem wielokrotnie przyprowadzane na przeglad reklamy bardzo brudne samochody.. co prawda w biurze spotykałem sie z arogancja ale i też
z grzecznoscią...ten bałagan ,który tam panowal w biurze tłumaczyłem tym ze firma jest młoda.,ze sie rozwija... ze trzeba czasu aby to sie wszystko dotarło.-ale moze sie myle. pod koniec kwietnia przyjechałem na przeglad reklamy nic nie przeczuwajac.sfotografowano mój samochod jak gdyby nigdy nic.-bezczelnosc-bo juz nazajutrz dowiedziałem sie ze firmy juz nie ma--ciagneli pozory do samego konca.-jak oni sie usmiali-fotografujac na pusto.-tak sie zachowuja ...podli ludzie.-----ale przez prawie rok zapłacili za reklame na samochodzie. no i była frajda ,ze jezdziłem autem ...za darmo ,no prawie za darmo.---i nikt tej prawie rocznej frajdy mi nie odbierze. i tu jest moja przewaga nad nimi ---a obecne moje obciazenie wobec banku z tytułu posiadania prze zemnie kredytu na ten samochod -kredytu,który czesciowo spłaciło total finance--to juz inna sprawa