Jestem na świeżo po kursie stylizacji paznokci I i II. Przyznam szczerze, że na początku byłam trochę zaskoczona m. in. różnorodnością doświadczeń uczestników, bo myślałam, że przyjdą sami początkujący - jak ja, kompletny żółtodziób i trochę się przeraziłam swoimi brakami w relacji do pozostałych oraz sposobem prowadzenia warsztatów (na samym początku) – nacisk na możliwie dużo ćwiczeń praktycznych od samego początku - szybkie przejście od teorii do praktyki – co okazało się świetne przy tak napiętym programie szkolenia.
Kilka informacji i podpowiedzi dla osób zainteresowanych:
1. Bądźcie przygotowani, że na kursie mogą pojawić się zarówno amatorzy (jak ja, która do tej pory korzystała tylko z manicure klasycznego) jak i osoby zajmujące się tym tematem już dłużej. Każdy tu przyszedł po coś. Świetne miejsce i osoby do wymiany informacji oraz doświadczeń. Całość spaja trener.
2. Miejcie oczy i uszy otwarte na nowe umiejętności, szlifowanie już posiadanych. Słuchajcie pytań innych uczestników i udzielanych odpowiedzi, aby utrwalać Waszą wiedzę.
Bądźcie bystrzy, czujni i otwarci na wychwytywanie cennych informacji, to bardzo pomaga.
3. Jeśli czegoś jeszcze nie wiecie, albo przeoczyliście jakiś moment w ćwiczeniach grupy, bo np. wykonywaliście swoje zadania na modelu (Klientce) śmiało zadawajcie potem wszystkie nurtujące Was pytania – ja spisywałam je w notatkach i potem zadawałam je trenerowi, zawsze otrzymywałam odpowiedź.
4. Wykorzystujcie każdą chwilę na naukę, wykonujcie jak najwięcej ćwiczeń (również na stojakach-palcach), przypatrujcie się lepszym od siebie, proście trenera o opinię, róbcie ćwiczenia blisko trenera, proście o pomoc, pomagajcie innym uczącym się.
5. Drobne pomyłki, kiedy patrzy na Ciebie cała grupa czy trener, zdarzają się nawet bardziej doświadczonym - wychwytuj wtedy momenty, kiedy wykonałbyś jakąś czynność inaczej, aby zadać pytanie. Oczywiście nie oceniamy uczestników, tu każdy się uczy. I nie ma się czego bać, jesteście pod opieką trenera.
6. Macie okazję porozmawiać o wszystkim co dotyczy branży i nie tylko. Korzystajcie.
7. Budujcie fajną społeczność między sobą, z pewnością nawiążecie nowe fantastyczne znajomości.
8. Czujcie się dobrze, idźcie na luzie i z poczuciem humoru, wówczas zajęcia będą jeszcze bardziej rozrywkowe. Im bardziej jesteście happy, tym więcej wiedzy wyniesiecie z tych zajęć. Wnieście też od siebie dużo dobrego, dobre słowo, gest, anegdotę. Pokażcie swoje charaktery do tego fachu. Jeśli to Was kręci bądźcie najlepsze, kreatywne, otwarte.
9. Któraś z poprzedniczek w opiniach ma rację, że pilniki mogłyby być mniej zużyte. Trener pracuje na narzędziach, które zapewnia mu szkoła, więc informacja powinna trafić do szefa.
10. Trener – w moim przypadku Ania – przypomina mi najlepszych profesorów z edukacji w szkole średniej i na studiach. Osoba o ogromnej wiedzy, autorytet, posiadająca umiejętność pracy z każdym, konstruktywna, fachowa, szczera, mówiąca wprost, cierpliwa w odpowiadaniu na pytania, wymagająca, ale i z poczuciem humoru, świetnym wyczuciem (rozdysponowanie zadań) i zmysłem obserwacji.
11. Weźcie ze sobą coś do picia i przegryzki na przerwy (obok jest wiele sklepów, więc na miejscu też się zaopatrzycie).
Zdaję sobie sprawę, że ile osób tyle zdań. Tu przytaczam moje.
Wierzę, że te wskazówki będą Wam pomocne. Myślę również, że dobrą praktyką jest (u mnie się sprawdza) zadanie sobie pytania: jakie są moje oczekiwania wobec tego kursu, co ja zrobiłam, aby ten kurs je spełnił, jak się nastawiłam. A kiedy już wiem po co idę na kurs, to sięgam po to i jestem w tym zdeterminowana na maxa. Macie szansę skorzystać z fachowej wiedzy wieloletniego praktyka-trenera, to jest największa wartość.