man04.04.2010 00:21
Inne
prawda jest taka ze ten kto tu sie pochlebnie wypowiada,to zapewne jest to jakis kierownik,badz superwisor ktory posiedzial pare miechow na sluchawkach i teraz [usunięte przez moderatora] wyzej niz (usunięte przez administratora) ma. bylem pracownikiem w smiesznym voxnecie,mialem bardzo dobra sprzedaz,nieraz byly organizowane konkursy,czasem udalo mi sie cos wygrac.jest jedno ale.po jakims czasie zaczela sie psuc atmosfera przez niekompetentnego przelozonego. przelozony robil co chcial z nami,myslal ze latwo zrobic ecp 40,a to wiaze sie z tym ze trzeba zrezygnowac z czesci przerwy zeby wyrobic te 40 a czlowiek po prostu wysiada nie tylko psychicznie. a jak sie nie wyrobi to od razu ponizanie na operatywce i to personalne na tle grupy,to jak czlowiek ma sie tym nie dolowac?to jest oczywiste ze sprzedazy dobrej nie ma wtedy. i tak bylo w moim wypadku.owszem, troche narzekalem jak byla jeszcze "dobra" atmosfera,ale to tylko dlatego ze ta praca byla dla mnie monotonna,ale za to z poprzednimi przelozonymi nie mialem zadnych problemow,zawsze gdy nie czulem sie na silach zeby robic sprzedaz,to zawsze moglem przyjsc do kierownika,powiedziec co mi lezy na sercu,zeby mi pomogl.Wtedy to byla inna gadka.i potrafilem sie zmobilizowac i na koniec dnia zrobic 5-6 umow. zaden problem zrobic takowa sprzedaz, ale pod warunkiem ze czlowiek pracuje na luzie. a potem jak bylo? paranoja, przeklinam i bede przeklinac [ususnięte przez moderatora] kierowniczke, ktora przede wszystkim jest osoba niekompetentna,i jesli jest taka madra to niech wszystkim pokaze jak zrobic ecp 40 na godzine.bo ja nie wierze ze jej by sie to udalo, no wiadomo zeby wycwanic sie to w jednym dniu uda sie, a potem rybka.a druga sprawa to jak komus zdarzylo sie przekroczyc przerwe nawet 1 sekunde,to za kare na drugi dzien bylo zabierane 20 minut przerwy.gorzej niz w [usunięte przez moderatora]. wiem ze tej [usunięte przez moderatora]pannie sprawia to przyjemnosc robic z nas robotow,ale zaloze sie ze niejedna osoba niepracujaca w voxie moze jej w [usunięte przez moderatora] strzelic,po prostu z czystej zemsty. ja nie mam zamiaru bic kobiet bo nie jestem tak wychowany ;] ale znam opinie innych dziewczyn ktore byly na tym projekcie, po prostu jej wspolczuje.
Pracowalem juz paru firmach, gdzie robilo sie swoje rzetelnie,nikt mi nie sapal,lecz przez moje studia niestacjonarne nie moglem pozwolic sobie na te rodzaje pracy gdzie byl nacisk raczej na pracujace weekendy. wiadomo zdarza sie.nawet pracowalem w innej firmie telemarketingowej, nie bylo czegos takiego jak ecp,pracowalismy "na sucho", czyli bez komputera,byly same telefony stacjonarne,swoje stanowiska pracy,baze firm na papierze,faktury przygotowywalismy rowniez na papierze,szefowa jak byla zadowolona z dziennego grupowego wyniku,to na drugi dzien zamawiala dla nas pizze,tu czasami jakies czekolady przynosila,lody,na swieta zrobila dla kazdego duuuze paczki (m.in. byla kawa, duza czekolada milka, bombonierka, kakao, batoniki i inne pierdoly). nie bylo zadnych progow miesiecznych!!! wiadomo ze byl nacisk zeby zrobic wiecej,i kazdemu szlo dobrze,bo szlo to wszystko wyrobic! i powiem szczerze ze w tej poprzedniej firmie to o wiele gorszych wyzwisk ze strony klientow sie nasluchalem niz w voxnecie (bo w voxie wiekszosc klientow raczej nam grzecznie dziekowali),ale tak jak mowilem: byla sto razy lepsza atmosfera ze strony przelozonych, i zawsze z usmiechem szedlem to pracy. szefowa miala ogromne serce,choc czasem za to draznila mnie kierowniczka,ale dalo sie ja przezyc,jak mnie cos gryzlo moglem isc spokojnie do niej pogadac. szkoda ze musialem zwolnic sie z firmy bo zmienil sie produkt,i wymagala pracy w weekend (klienci indywidualni).tamte czasy bardzo milo wspominam . A w voxnecie nawet przelozeni nie maja szacunku do czlowieka wiec jak mialem racjonalnie skupic sie na pracy?po prostu ci z "wyzszej" hierarchi najwidoczniej uciekli z dzungli i stwarzaja dzikie akcje gorzej niz orangutany.tam jest gorzej niz w zoo.Wiec jak przelozeni moga tutaj sie na tym forum osmieszac wypisujac same superlatywy?to wszystko jest wielka nieprawda,sami dobrze wiedza ze jest straszna rotacja,rozumiem ze dla niektorych nie jest to dla nich praca,ale doskonale wiem ze wiekszosc ucieka z tej firmy przez zla atmosfere,ciulanie z premiami,a te osoby naprawde wiele potrafily.to logiczne ze tam nikt w tym toszku nie wysiedzi:):). jak ktos jest glupi i chce dac sie pomiatac to jest praca dla niego. ja mam swoj honor,wiem kto kiedy ma racje, kiedy nie.kazdy wie kto jest kompetentny a kto nie. praca nie tylko polega na tym zeby miec wynik,ale wg mnie pracodawca powinien zapewnic dobra atmosfere pracy. nawet jak ksiadz w tym roku chodzil po koledzie,to powiedzialem mu jasno ze mecze sie w tej firmie,a on powiedzial mi cos takiego: ze niestety w dzisiejszych czasach pracodawcom liczy sie tylko wynik, a nie patrza na to co czuja pracownicy - SWIETA PRAWDA!!! wiec ja wolalem zostac bezrobotnym niz pracowac w tym [usun