KArol - 2012-11-15 11:55:06
piotr - 2012-07-22 04:09:32
Hej, pojawiło się ogłoszenie o pracę na stanowisko \"Inżynier produktu\". Oprócz super opisu firmy :) oczywiście są i wymagania. Mnie zaintrygowało co firma oferuje: \"Oferujemy: stabilne zatrudnienie; szkolenia w kraju i zagranicą; kulturę pracy opartą na wzajemnym zaufaniu, szacunku i uczciwości.\" Ponieważ staram się jak tylko mogę najwięcej (dowiedzieć się/doczytać), o być może przyszłym pracodawcy, zajrzałem i na ten portal. Starałem się przeczytać ze zrozumieniem wszystkie wypowiedzi, te powyżej i z jeszcze kilku zakładek i stwierdzam, że tak dużo osób nie może się po prostu mylić. Wypowiedzi, może w jaki sposób są przedstawione, pozostawiają wiele do życzenia ale najwidoczniej są to wyjęte z prozy życia czyste fakty i nie można czasem ich inaczej opisać. Oczywiście po tym wszystkim nie zamierzam nawet stracić czasu i wysłać tam swoich dokumentów ale z ciekawością będę śledził wypowiedzi. No chyba, że odezwie się we mnie żyłka masochisty to wtedy się zobaczymy :) Chyba największy ubaw bym miał aby zobaczyć jak żyłka im pęka po tym jakby dzwonili do mnie po godzinach aby przyjść na nadgodziny a ja bym odmawiał, bo ... bo mam zaplanowane np. pojeździć sobie rowerem po pracy :)Robisz błąd, nie znasz ludzi którzy to piszą. A ja pracowałem w Adecco parę lat temu. Pracowałem w SW2 na A3300, przy chłodnicach. Ja nie narzekałem, robiłem swoje, ale koledzy na linii też mówili, że to (usunięte przez administratora) , bo licznik jest, bo nie można usiąść, bo kierownik każe przyjść. Prawda jest taka, że jeśli nic się nie psuło, to normę szło wyrobić z palcem w d. a i pogadać szło. NAjgorsze były pomysły [usunięte przez moderatora], że kawy nie wolno pić na linii, że nie wolno pracować w swojej koszulce prywatnej (sami dawali jedną) co przy temperaturze na hali zmuszałoby mnie do konieczności codziennego prania, że nogawki mam opuścić (bo miałem podwinięte) no i ta masakra z okularami, jobla można było dostać. Miałem też spoko lidera [usunięte przez moderatora]. nie wiem jak mu tam idzie ale naprawdę super gość, a i na linii super ludzie. Co do pracy w biurze się nie wypowiadam bo nie miałem okazji, składałem papiery na inżyniera jakości ale przyjęli jakiegoś melepetę, pewnie po znajomości bo to była norma. Żeby przejść z Adecco do Delphi, trzeba było mieć albo znajomości, albo być naprawdę dobrym i mieć ciut szczęścia.
Radzę Ci dobrze, sprawdź sam. Chyba że masz coś innego.Z wielomu tu wypowiedziami nalezy się zgodzic.Wielki bałagan organizacyjny i to spowodowany przez brak kierowników z prawdziwego zdarzenia.Ja rozumiem czystość słynnego pana Jaśińskiego z sw-2 ,pięć razy s ale tylko na tym sie kończy bo co do organizowania pracy a zwłaszcza jej harmoni w produkcji to kompletne zero.Jak można prosic ludzi o wydłużenie pracy jeśli nie organizuje się zaplecza do tej produkcji i w efekcie pracownicy stoją bezczynnie dwie godziny i szukaja zajęcia a następnie jak rolekaster pracują bo albo brakuje kondesorów albo caców albo chłodnic bo nie ma kto przywieżć zbiorników,parodia w całej lini.Jeszcze słynny lider ,lizusik pana [usunięte przez moderatora] który albo pali papierosa albo z kolegą na komórce w gry i zawsze go szukają bo znika na kilkadziesiąt minut.Zresztą takich liderów jest wielu,stojących z telefonem przy uchu i jak gestapowcy pilnujący pracowników nic nie robią,popijających różne trunki i oparci o sciane.A zarobki,szkoda gadać ,totalny wyzysk szarego pracownika,za wysiłek w pracy stała nagonka,poganianie i upominanie nawet na bzdury.Oczywiście nie mówimy tu o wielu urzędniczych osobach,kręcących sie po halach i w zasadzie nic nie robiących za godziwe wynagrodzenie