grafik28.10.2019 14:26
Inne
Zdecydowanie NIE polecam pracy w tym miejscu. Trafiłam tam zaraz po studiach więc jako niedoświadczony pracownik, zgadzałam się na wiele dziwnych rzeczy... Chciałam pracować (bo za coś trzeba żyć) no i tym sposobem jakieś pół miesiąca pracowałam na czarno, a kolejna umowa była podpisana na pół etatu (mimo że pracowałam na cały). Byłam głupia i się na to zgodziłam więc w sumie sama jestem sobie winna, ale czy tak to powinno wyglądać? To na jakim sprzęcie było mi dane pracować to jakiś śmiech na sali. Jeśli miałam włączonego Photoshopa i Corela to komputer nie wyrabiał i albo się zwiedzał albo wywalało z programów. Samo miejsce pracy pozostawia wiele do życzenia, stary niewygodny fotel, stary komputer i monitor, zacinająca się myszka. Tablet? możesz zapomnieć! Chcesz się napić kawy? Wody? Nie ma opcji jeśli sobie nie przyniesiesz swojej ???? Zostałam rzucona na głęboką wodę, bez żadnego doświadczenia zostałam sama bo drugi grafik poszedł na urlop. Czy miałam jakieś szkolenie? Czy dostałam jakiś czas na wdrożenie się, na zapoznanie z obowiązkami? Oczywiście, że nie... A kiedy zdarzył się błąd to oczywiście był wyolbrzymiony! nie ważne ze byłam pierwsze dni w pracy, tam nie ma miejsca na pomyłki! Od razu pretensje, że firma przeze mnie ma straty, że jeszcze szefowa przez moje błędy będzie płacić milionowe kary i pójdzie do więzienia... wydawało mi się że tam musi być, że tak to wygląda w agencjach, ale kiedy zmieniłam miejsce pracy zrozumiałam jak bardzo się myliłam. Trafiłam do miejsca gdzie o pracownika się dba, a nie tylko wymaga. Popełniłam błąd? Firma ma straty? trudno, każdemu się może zdarzyć szczególnie jak się jest na okresie próbnym - i po temacie. Wygodne fotele, sprawny komputer, kawa, herbata, woda na miejscu, miła atmosfera, wszystko ma być zrobione dobrze, a nie jak najszybciej jak w Vipie, byle by tylko było. Dlatego też wszystkie ich realizację wyglądają jakby były robione 50 lat temu, zero nowoczesności...
Także jestem niezwykle wdzięczna, że moja przygoda z Vipem trwała tak krótko, ale i tak zdążyło się to odbić na mojej psychice. Jeśli ktoś się zdecyduje na pracę w tym miejscu to radzę uciekać jak najszybciej i jak najdalej! Szkoda zdrowia.