Ja tam pracowałem ponad pół roku, i fakt że szef wypłaca na dwie raty, ale mnie zaraz na początku przy przyjęciu poinformowali, że tak będzie. Z tego co tam pracowałem to inni też o tym wiedzieli, i nikt nie miał nic przeciwko, wiadomo jaka jest teraz sytuacja na rynku.
Ja byłem tam kierowcą, i musiałem się zwolnić ze względów rodzinnych, ale poinformowałem szefa tydzień wcześniej o tym , i nie miałem żadnych problemów z wypłatą.
Ktoś kto dłużej tam trochę popracuje to wie, że szału nie ma, ale jak się samemu jest w porządku, to swoją kasę zawsze się dostanie.
Ale piszę o tym dlatego, że domyślam się kto tu na tym forum tak szkaluje i bez przerwy oczernia szefa tej pizzerii.
To pewnie ten kamil lewicki, ukrywający się pod różnymi nickami-dreadman, ezio, ten z dredami na głowie, który wiecznie próbował skonfliktować pizzerów z kierowcami.
Jak on był w pracy to wiecznie nerwówa była przez niego, bo albo zapomniał jakiegoś składnika dać na pizze, albo próbował spaloną pizze puścić do klienta. Tu na tym forum już ktoś wcześniej o nim pisał, że ten lewicki to fałszywym typem jest, a i szef mu non stop zwracał uwagę, że ma mieć włosy spięte, dbać o klienta, ale on to wszystko miał gdzieś. A do tego na koniec to już totalnie przegioł, bo nic nie mówiąc tuż przed świętami nie przyszedł sobie do pracy, i przez dwa tygodnie w ogóle nie odbierał sobie telefonu !!! Inni pizzerzy byli na niego strasznie wściekli, bo też mieli swoje plany na święta i rodzinę, a on miał to wszystko w d..ie.
Jak podłym człowiekiem trzeba być, żeby tak potraktować swoich kumpli i koleżanki z pracy !!! I nagle po 2 tygodniach się wielmożny pan pojawił, i tylko gdzie jest kasa, gdzie jest kasa.... i tak w kółko. Mało go tam wtedy ci pizzerzy nie zjedli !!! Tak byli na niego wściekli. I dlatego wcale się nie dziwię, że szef go tak potraktował.
Ja na szefa miejscu to temu dredziażowi lewickiemu, to bym nic nie wypłacił.
Sam w kulki przygrał, a pózniej do wszystkich na około miał pretensje, jacy to wszyscy nie są ok. To se chłopak nachrapał u wszystkich w pizzerii, że nikt go teraz nie chce znać, i może dlatego jest taki zawistny, i tak teraz oczernia.