zakład jak to zakład..cały czas się remontują.....
straszna biurokracja....
system wynagradzania tragiczny...pracujesz w akordzie i sam musisz sobie pracy szukać, jak nie ma części to twoja wina bo za późno zgłosiłeś, jak części są złe to twoja wina bo za późno zmierzyłeś....
szacunek do ludzi?...hmmmm....róznie z tym bywa...jak nie dyskutujesz i się nie wychylasz to jesteś OK...
dyrektor Żelek to ma szacunek tylko do tych co mu donoszą na innych i kablują, wszystkiego się czepia, nie dorósł do stanowiska, nie potrafi rozmawiać z ludźmi, bardzo dużo osób odchodzi z wydziału silnikowego i z działu konstrukcyjno-technologicznego przez Żelka...wszystko wie najlepiej...na wszystkim się zna....normalnie Alfa i Omega....ostatnio powiedział że ludziom nie chce się pracować w nadgodzinach bo są leniwi...a gdyby postarał się części dać na czas to ludzie bez nadgodzin by wykonali plan....Żelek nie posiada podstawowej wiedzy z zakresu zarządzania pracą podległych pracowników a kierowników traktuje jak wycieraczki do butów....zwykły pracownik nawet na to w jego oczach nie zasługuje...
kłamca i oszust