Navahoo25.01.2011 16:45
Inne
Szanowni Panstwo.
Czytam te Wasze wsplne oszczerstwa w stosunku do samych siebie, a mocno wydaje mi sie, że nie o to chodziło ludziomm zakladajacym te stronę.
Ale do brzegu.
Jako były wojskowy poszukiwałem pracy. W jednym z Portali ogłoszeniowych znalazłem ogłoszenie ze poszukują detektywów sklepowych. Zgłosiłem swoją kandydaturę i po jakimś czasie oddzwonił do mnie "Security Manager" Pan (usunięte przez administratora). Zaprosił na rozmowę do Gdańska i przedstawił swoją ofertę. Sklep w którym mieliśmy wykonywać prace należy do niemieckiej firmy "Peek & Cloppenburg" adres: http://www.peek-cloppenburg.pl/pl/web_pl/
Zaproponował 10 (słownie:dziesięć złotych) na godzinę. Praca w godzinach 9-21 lub 14-21. Stawka nie najgorsza pozatym ze praca niewdzięczna. Zacząłem swoja przygodę z Krober security 1 października 2010. Przepracowany miesiąc na umowie termin wypłaty wynagrodzenia 15-sty każdego miesiąca. Nadszedł wreszcie ten upragniony dzien i co sie stało.... nie było pieniedzy. Po telefonie do P. (usunięte przez administratora) zapewnienie że bedą dnia następnego i ku mojemu zdziwieniu wpłynęły. To dopiero początek :) Upływał kolejny miesiąc na łapaniu złodziei, bardzo częstych wizytach na Policji itp. W miesiącu Listopadzie osiągneliśmy najlepszy wynik w Polsce, pomimo że bylismy zupełnie nowym nie do końca zgranym zespołem. Ale jak by tego było mało p. (usunięte przez administratora)zaczął tworzyć swoje krętactwa dotyczące i płacy i ilościu ujęć w kraju, zupełnie nie zdając sobie sprawy że ludzi też wiedza do czego służy telefon, mail i wszyskie inne formy komunikacji miedzyludzkiej. Zaczęliśmy łapać go na kłamstwach. Aby nas zmotywować dorzucił słowa " chłopaki zrobimy tak: od 1-5 ujęc dostaniecie 0,50 gr do stawki godzinowej, powyżej 10-ciu ujęc dostaniecie 1 złoty) przy 180 godzinach było o co powalczyć. Nadszedł Grudzień. Czas kolejnej wypłaty wynagrodzenia za m-c Listopad. Ale kasy nie było, zaczeły sie telefony w jedną jak i drugą stronę z zapewnieniami, że pieniadze "wyszły" ale nie wiedzieliśmy do kogo. W koncu postanowiłem sam zadbac o swoje i zacząłem naciskac na p. (usunięte przez administratora)o podanie numeru do księgowej. Dostałem. Zadzwoniłem do księgowej. P. Danuta UNIJAT nie umiała mi nic odpowiedzieć poza słowami "nie wiem". Umówiłem się z ta kobieta na telefon nastepnego dnia. Zadzwoniłem a wredna baba odpowiadała na moje pytania "NIE WIEM". Zapytałem czy jest księgową stwierdziła że nie, numeru mi nie poda bo ksiegowoscia zajmuje sie inna firma. Dni upływały świeta coraz bliżej, ludzie bez pieniędzy. Zlitowali sie 24 Grudnia i dostaliśmy po 1000 zlotych zaliczki. Reszta bedzie niebawem zapewniali. NIEBAWEM było 10-tego stycznia. Pomijam fakt że za to że dobijałem sie o swoje jak i inyych pieniądze nie oprzedłużyli mi umowy. CAŁE SZCZĘSCIE. Dzisiaj mamy 25 stycznia za grudzień ciężko przepracowany nie dostałęm nic. Ostatnia bajka z dnia dzisiejszego brzmi. KSIEGOWA POMYLILA STAWKI VAT I MUSIELI ZWROCIC PIENIADZE ORAZ SKORYGOWAC FAKTURĘ. Ludki podobno zmienił się zarząd i firma dzisiaj nazywa sie KTS. Stanowczo odradzam jakiekolwiek zatrudnienie w tej firmie. (usunięte przez administratora)