Tyle tu „miłych” informacji o pracy w Dospelu Częstochowa, więc...
Dodam kilka moich o tym, co spotkało od chwili, gdy właściciel pan M. zaproponował mi pracę, aby uczynić farmę w miejscowości N. tak atrakcyjną, aby zaczęła przynosić dochody.
Zaproponował mi nawet mieszkanie służbowe i… oddał pod opiekę kierownika pana Marcina O.
Mieszkanie okazało się pięknym budynkiem bez stałego dostępu do wody (bo hydrofor nie działa z powodu braku prądu), a ta, która się pojawiała była taka, że inni pracownicy przywozili do spożywania wodę ze swoich domów!
W domu światło też było tylko od czasu do czasu (bo właściciel korzysta wyłącznie z OZE), więc kiedy nie ma wiatru i słońca – nie ma prądu (najczęściej).
Pan kierownik jest jednak człowiekiem… mądrym… wykształconym…
Swoje wykształcenie podkreśla nawet w swoim adresie poczty elektronicznej: mgro…@......
Opracował też dla mnie zakres obowiązków następującej treści:
„Zakres obowiązków architekta krajobrazu
1.Do obowiązku architekta będzie należało dbanie o czystość i porządek w domku oraz w jego obrębie również o powierzone mienie właściciela spółki.
2.Dostosowywanie się do poleceń właściciela spółki.
3.Omawianie z właścicielem spółki wszelkich propozycji i poczynań w projektowaniu (na koniec tygodnia).
4.Zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości oraz ewentualnych braków asortymentu do właściciela spółki oraz do kierownika rancza.
5.Przestrzeganie zasad BHP
6.Wszystkie koszty lub zakupy mają być zgłaszane do akceptacji do właściciela spółki w formie pisemnej (e-mail wraz z załącznikami)
7.Przedstawienie z wyprzedzeniem wszystkich kosztów związanych z architekturą krajobrazu.
8.Zamykanie za sobą wszelakich bram wjazdowych oraz tych na terenie rancza.
9.Dotrzymywanie terminów określonych przez właściciela spółki.
10.Za wszelkie uszkodzenia wynikające z winy architekta będą pokrywane na koszt architekta. Koszty ewentualnych strat materialnych ustala właściciel spółki.
11.Dopilnować, aby brama główna była zamykana na noc i otwarcie bramy pracownikom przed godz 7.”
Konia z rzędem każdemu, kto dopatrzy się zadań związanych z architektura krajobrazu.
A pan kierownik… po prostu przestał odbierać telefony i zakończył ze mną wszystkie kontakty.
IQ tak wykształconego człowieka pozostawiam czytelnikom,
Uznałem, że jako osoba mająca zajmować się architekturą krajobrazu na farmie trudno, abym był przede wszystkim „cieciem” i wyrobnikiem na każde skinienie pana M i oczywiście p. kierownika.
Cóż widocznie jednak właśnie taki kierownik jest potrzebny panu M. Jest oszczędny – nie daje pieniędzy nawet na… wulkanizację dętki, ale… wymaga realizacji obowiązków a pracownicy, którzy współczują cierpiącym zwierzętom, przynoszą własne jedzenie, aby je dokarmiać (na iole ich stać za skromne wynagrodzenie.
Cóż…, jaka praca by nie była, jednak jest.
Ja jednak, chociaż dużo straciłem jadąc przez pół Polski – zrezygnowałem z tego „raju” i… jestem szczęśliwy, ponieważ później mogłoby być tylko gorzej!
Jak się dowiedziałem z wypłatami wynagrodzeń, gdy pan M. w Wielkiej Brytanii zostanie skazany i osadzony tam we więzieniu), też może być różnie.
Pracownicy w siedzibie w Częstochowie mówią po cichu, że wtedy zgaśnie monitor i… skończą się wypłaty.