Witam, nie polecam pracodawcy ani na umowe o prace ani jako agent. Firma maksymalnie wykorzystuje swoja silna pozycje- wobec agenta-pracownika. Sztab \\\"prawnikow\\\" , ktorzy potrafia z umowy smieciowej zrobic cudo!. Balagan, kumoterstwo, promocja nie-profesjonalistow - im bowiem mniej wiesz tym lepiej sprzedaz. Czeste przeprowadzki, reorganizacje, przerzucanie z miejsca na miejsce. Firma zagubi dokumenty- agent ma obowiazek ich odtworzenia ....Agenci sa ubezpieczeni od odpowiedzialnosci cywilnej, placa sami za to ubezpieczenie, dodatkowo maja obowiazek wystawiania weksli in blanco. Gdy firma je zagubi (a gubi!!!) trzeba wystawic nastepny, a nie wystawisz kolejnego weksla, nie odtworzysz dokumentow klienta, (w teorii nie wolno agentowi trzymac kopii dokumentow klienta, ale w praktyce jest to konieczne)Firma Allianz zaprzestaje w trybie natychmiastowym wyplacania prowizji \\\"ot tak\\\" Jednoczesnie wystawiajac fakture za swiadczone uslugi wiec musisz wywiazac sie z obowiazku podatkowego (choc pieniedzy na koncie nie ma!) Nie wolno tez prosic o wypelnienie prawa przez firme dzialajaca na rynku polskim \"zgodnie z obowiazujacymi przepisami\" np.prosic o wytlumaczenie pismene , jakis protokol zniszczenia WEKSLI!!!! ich, ZAGUBIENIA!!!! pisemne zadanie KOLEJNYCH WEKSLI!!!!. Pozostaje bez odpowiedzi ale szykany sie zaczynaja powazne za samo osmielenie sie. Trzeba byc twardym by je wytrzymac. Agent ma obowiazek sprzedawania wszystkich produktow, bez wzgledu na to czy klient je potrzebuje czy tez nie potrzebuje. Jeden taki BUBEL wprowadzany na rynek moze sprawic ze stracisz klienta.Jezeli nie sprzedaz to sie nasluchasz...a w konsekwencji, dane Twojego klienta sa ujawniane i przekazywane innym agentom.- zadna umowa nie chroni. Ba nawet klient jest informowany w zaleznosci od inwencji wlasnej agenta przejmujacego jaki z ciebie \"przestepca\", \"niedouczony\" . Firma wchodzac na rynek z nowym produktem, oferujac nowe na rynku ubezpieczenie, nie przynoszacego najmniejszej korzysci klientowi i bedace zwyklym naciaganiem, mowi ze powinnoscia agenta jest go sprzedac bo firma Allianz daje mu mozliwosc budowania swojego wlasnego biznesu, wiec nie ma prawa upominac sie o prowizje.
Im wieksza nalezaca sie agentowi prowizja do wyplaty tym pozniej wyplacana ( nawet w ratach). Agenci sa tak dobrze oplacani, ze tworzy to u niektorych zachowania patologiczne, kradzieze komorek (nie mozliwe zostawic na biurku i sie odwrocic!), kalendarzy z notatkami, laptopow. Po kilku latach pracy dla Allianz moge smialo powiedziec trzymajcie sie z dala. No chyba ze potraficie poruszac sie na bardzo twardym gruncie, macie swiadomosc z czym przyjdzie sie wam zmierzyc ,macie narzedzia i pieniadze by sobie z tym poradzic. Zycze powodzenia! Jeszcze ostatnie spostrzezenia- agent powinien trzymac wszystkie rekordy i informacje o swoim kliencie )kazdym., dlatego ze z chwila rozwiazania umowy system operacyjny likwiduje wszystkich klientow z konta agenta, ale pozostaja nie zaplacone przez klienta raty-skladki bo ubezpieczenie jest oplacane w ratach lub kilkuletnie. Wtedy na koncie agenta powstaje debet z niezaplaconych (w przyszlosci) skladek. Klient jako \"nowy\"jest przypisywany nowemu agentowi, a agenta ktory smial rozwiazac umowe scigaja prawnicy i dzial windykacji za \"dlugi\". Jesli nie masz dokumentow i kontaktu z klientem stoisz na przegranej pozycji. Ja na szczescie posiadalem, ale walka z Allianz i ich ignorancja nie nalezy do przyjemnych sytuacji. Jestem ogromnie ciekaw jak to mozliwe by firma zdobywala tytul najlepszego pracodawcy na rynku? to co sie dzieje w innych firmach, az strach myslec.