Centrum Edukacji ATUT

Poznań

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 115 ocen.

Opinie o Centrum Edukacji ATUT

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Centrum Edukacji ATUT

Iza
użytkownik zarejestrowany

@aga, w każdej firmie zdarzają się pomyłki, o tym też trzeba pamiętać. Często użytkownicy piszą tutaj wiele rzeczy w złości, a później ich nie prostują. Oczywiście nie musi być tak w każdym wypadku, dlatego przydałoby się więcej opinii na temat wypłat w Centrum Edukacji ATUT?

aga

@Karolina a gdzie będziesz pracować? Koleżanka ze studiów pracowała u nich w poprzednim roku szkolnym, ale dostała umowę na cały etat. Teraz szukają lektorów w mojej okolicy i mnie poleciła. Raczej sobie chwaliła, nie mówiła nic o żadnych problemach czy braku wypłaty. Chyba by mi nie proponowała gdyby było coś nie tak......

Iza
użytkownik zarejestrowany

@Karolina i kiedy masz zacząć prace w Centrum Edukacji ATUT? Każda firma się zmienia i rownież w tym przypadku sytuacja mogła się diametralnie zmienić. A jakie warunki przedstawiono tobie?

Karolina

Podpisałam właśnie umowę jako lektorka, mam dostawać 35zł netto, nie podpisałam żadnego weksla, nikt mi nawet o tym nie wspomniał, ale i tak jestem zdziwiona tym co tu piszecie. Mi zostało to wszystko zupełnie inaczej przedstawione. Pani z którą podpisałam umowę wszystko mi od razu wyjaśniła, odpowiedziała na każde pytanie, dostałam od razy system motywacyjny i jasno określono warunki współpracy. Czy jest ktoś kto pracował jako lektor w ubiegłym roku np? Bo większość tych negatywnych opinii są sporo lat wstecz napisane...

Iza
użytkownik zarejestrowany

@JanKowalski a jak firma wyjaśnia brak wypłaty tak znacznej części wynagrodzenia? Próbowałeś kontakować się ponownie z firmą w tej sprawie? Pewność wypłaty wynagrodzenia jest bardzo ważna dla wszystkich pracowników - i tych potencjalnych, i tych aktualnych.

JanKowalski

Pracowałem kilka miesięcy jako wykładowca w szkole policealnej Centrum Edukacji ATUT w Poznaniu przy ul. Półwiejskiej 9. Wcześniej firma występowała pod nazwą "AP Edukacja". Nie pracuję tam, ponieważ uważam, że godność pracy wymaga zapłaty, natomiast do dziś nie otrzymałem dużej części pieniędzy (około 3000 zł). Do zadań podchodziłem rzetelnie i sumiennie, przedłożyłem na bieżąco konspekty lekcji, prowadziłem zajęcia zgodnie z podstawą programową. Oczywiście, że sekretarki wraz z panią dyrektor są uprzejme, one muszą takie być, ponieważ w przeciwnej sytuacji nie znalazłyby kogoś na miejsce nauczycieli, którzy odeszli z powodu niewypłacania pieniędzy za przeprowadzone wykłady. "Dobra mina do złej gry" - życie. Dla mnie w tej szkole panuje ogromny chaos. Jeśli szkoła widnieje w rejestrze szkół policealnych w KO, to dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Nie polecam podejmować tam pracy..... chyba, że ktoś lubi i chce pracować charytatywnie.

Iza
użytkownik zarejestrowany

@zawiedziony jesteś pewny, że dobrze zrozumiałeś warunki zatrudnienia? Na forum jest wiele osób, które mówi o lepszych warunkach zatrudnienia, np. @Karolina. Czy ktoś może napisać, jak to wygląda w jego przypadku? Każdy głos pomoże forumowiczom zainteresowanym ofertami pracy w Centrum Edukacji ATUT w podjęciu decycji.

v

O co chodzi z tymi wekslami? Nigdy w życiu żaden pracodawca nie chciał ode mnie weksla.

Kamila

Co takiego? Ja tam pracuje jako lektorka mam 30zł brutto + 5zł premii (zawsze ją dostaję) i zwrot za dojazdy.

zawiedziony

ludzie nie dajcie się zwarować , byłem na spotkaniu w tej firmie , płacą 15 zł brutto , z czego 5 zł jest wstrzymane w razie niedosłania dokumentów na czas , to jakieś żarty ! Do tego musicie dojechać na zajęcia na własny koszt To już więcej sprzątaczka zarabia Do tego kara umowna 3000 zł jakbyście chcieli rozwiązać umowe , lub za naruszenie w ich mniemaniu , jakiegokolwiek warunku umowy , czyli mogą was uwalić praktycznie za wszystko , a pozytywne komentarze to prawdopodobnie wpisy sponsorowane , bo jak komuś jest dobrze czemu się chciałoby się mu komentowac za darmo

trelemorele

Skandal...i tyle w temacie.. mam na myśli Śląsk.

romek
użytkownik zarejestrowany

Pewnie, że nie jest to praca wymagająca, ale i tak oprócz podstawy zarobków jest szansa jeszcze na jakieś premie do podstawy zarobków. To dobra sprawa żeby nabyć trochę doświadczenia u nich, ale jaka atmosfera w Warszawie? Dzięki

majka

Nie polecam współpracy z CEAtut. Ja pracowałam jako asystentka przedstawiciela edukacyjnego (jeździłam na wywiadówki żeby przedstawić rodzicom ofertę kursu). Za wywiadówki zostały mi potrącone pieniądze, w sumie nie wiadomo za co, za uzyskanie zgody dyrekcji na wejście na wywiadówkę również nie zostało mi wypłacone. Zwrot kosztów dojazdu - policzyli co do km i zwrócili grosze, a dojechać trzeba było. Na wynagrodzenie czekałam 2 miesiące, aż w końcu ktoś łaskawie policzy ile należy mi wypłacić, po czym dyrektor stwierdzi, że za dużo i obetnie połowę z bardzo niskiej wypłaty.

Violka

Większość opinii dotyczy "starych" czasów, gdy można było jeszcze organizować kursy w przedszkolach na starych warunkach. Teraz wszystko się zmieniło. Nie ma już komercyjnych kursów w tak szerokim wachlarzu jak kiedyś. Przez ustawę wszystkie zajęcia w przedszkolach są bezpłatne, większość z nich prowadzą już nauczycielki... Co prawda pracowałam w Atucie jeszcze w minionym roku szk., ale już w tzw. siatce godzin, czyli w zajęciach uczestniczyły cale grupy (bez sensu... Ale ustawa...). Nie podpisywałam w umowie już żadnych kar, czy specjalnych zakazów tak, jak to było kiedyś. No a w tym roku dyrekcja przedszkola nie wpuszcza już firm zewnętrznych i moja przygoda z atutem się kończy (po 5 latach). Chyba , ze utworzą się jakieś popołudniowe grupy szkolne, ale z tym jest ciężko... Ludzie jednak wolą dawać dzieci do szkół stacjonarnych. To tyle. A Atut z tego co wiem, działa sobie w projektach unijnych, no i coś z tymi koncertami robią - ale to już nie moja branża niestety...

Elwek
użytkownik zarejestrowany

Ciekawa-nieciekawa. Najistotniejsze jest generalnie to jakich finansów można byłoby się spodziewać po codziennej pracy w Centrum Edukacji atut. Odnoszę wrażenie, że część pracowników współpracujących z atutem de facto nie ma powodów do narzekań, ale to może moje błędne widzi mi się jak się zapatrujecie na pracę u nich?

bły pracownik

Praca dla nich to masakra. Wyzysk totalny i zero zrozumienia. Pieniążki tragicznie małe. Nigdy więcej.

Lngm

żadnych plusów muszę Cię rozczarować, ale najgorzej jest finansowo bo nie wyżyjesz z tego

mirka

Ja pracuję - jestem zatrudniona przez firmę i wysyłają mnie do przedszkoli i szkół na zajęcia pozalekcyjne; takie poza podstawą programową. Chociaż może szefowie coś zmienili i oprócz takich zwykłych zajęć kursowych, otworzyli też szkołę stacjonarną... Wiem, że w innym województwie mają chyba jakąś szkołę stacjonarną. Czy w Wielkopolsce - nie mam pojęcia. Pewnie po wakacjach się dowiem... Pozdrawiam

mirka

ja z kolei zatrudniłam się na początku września br. i ku mojemu zdziwieniu nie musiałam pisać programu, ani scenariuszy (a robiłam to w poprzednich firmach), tylko dostałam gotowe materiały - i program zajęć i konspekty. może nie są doskonałe, ale można z nich korzystać i dodawać swoje pomysły. dyrektorka, która mnie zatrudniała dala mi do zrozumienia, że pracy nie będzie za dużo ze względu na to, że przedszkola nie wpuszczają na zajęcia w trakcie podstawy programowej, tylko po godzinie 13.00. Obiecano mi 2 przedszkola po 2 grupki. Wzięłam to, bo i tak pracy w szkole nie mogę dostać... I ruszyłam z zajęciami w połowie września. A w październiku grupki się rozrosły i mam już po 4 w każdym przedszkolu. Na razie nie narzekam. Wolny czas wypełniam korepetycjami. Chciałabym pracować w szkole na etacie... Pewnie większość by chciała... Ale przez najbliższe sto lat chyba nic nie zmieni się w oświacie...

oszukani

Podjąłem się pracy w CE Atut (warm.-maz.), oferta pracy była bardzo interesująca. Od czerwca byłem zwodzony. Zajęcia miały ruszyć od września, potem od października, włożyliśmy wiele pracy, czasu i pieniędzy w przygotowanie autorskiego programu dla przedszkoli, podpisałem umowę w sierpniu i do dnia dzisiejszego nie została mi ona odesłana. Miało być wiele przedszkoli, a widocznie nie udało się CE Atut uzbierać wystarczająco dużo. Jednym słowem zawracanie głowy! Na pierwszym spotkaniu obiecywane są złote góry i mega zarobki, a na koniec nic z tego nie wychodzi. Szkoda czasu i nerwów na współpracę z tą firmą, więcej na tym Państwo stracicie, zachęcam do prześledzenia forów o firmie. Szczerze odradzam!

....

A ta nowa DR u mnie w Poznaniu była okropna, wielka dama, ach jak dobrze że mnie nie ma:-)

Mańka

cały czas nie rozumiem, o co tyle szumu??? Jakich warunków nie dotrzymują??? Ja osobiście tego nie doświadczyłam... A tak, jak pisałam już wcześniej, pracowałam tu kiedyś, potem odeszłam i znów wróciłam... Nikt żadnej krzywdy mi nie robił, pensję dostawałam taką, na jaką się zgodziłam, za dojazdy tez dostawałam... Wszystkim nauczycielom (i tym zadowolonym i niezadowolonym) życzę dużo cierpliwości i wytrwałości w nowym roku szkolnym, no i dobrej współpracy ze swoimi pracodawcami. Nasza praca do łatwych nie należy... Ale ja już nie mogę doczekać się moich maluszków!!!

była pracownica

Czy obecna pracownica uczy angielskiego czy rytmiki?

obecna nauczycielka

Pomimo wielu lat współpracy nie przypominam sobie, aby CE Atut realizowało wszystkie przyjęte na siebie postanowienia umowy. Wiem, że kilka osób próbowało zwrócić na to uwagę dyrektorom różnych szczebli i wynik jest taki, że teraz z dobrym skutkiem pracują dla innych firm tego typu lub na własną rękę. Ja również planuję to samo, nie zwierzając się na ten temat obecnemu pracodawcy, ponieważ jak również wiem, potrafią być wtedy złośliwi.

tres

Proszę zwrócić uwagę, że znaczna liczba negatywnych opinii porusza głównie lub tylko problem ważniejszy niż kwestia wynagrodzeń, mianowicie kwestie etyczne. Przykład tej firmy wyraźnie pokazuje, że można je, mówiąc eufemistycznie, zignorować: w zawodzie, w którym nie wolno tego robić. Nie polecam tej firmy i zdecydowanie odradzam. Polecam założenie własnej i cierpliwe, na pewno czasochłonne, budowanie własnego rynku pracy, nie koniecznie dużego (też można godnie żyć), ale osadzonego na rzetelności, uczciwości i kompetencji - słowem zgodnie z etosem tego zawodu. Proszę też zwrócić uwagę na fakt, że firma ta, mając kłopoty z pozytywną opinią na swój temat lubi zmieniać nazwy . Obecnie firma \"matka\" będąca częścią spółki a mieszcząca się w Oławie (dolnośląskie) od jakiegoś czasu czasu nazywa się PPHU Victoria a nie jak wcześniej CE ATUT s.c. I nie jest to pierwsza taka zmiana w jej historii.

Wieloletni pracownik

Nie będę komentował negatywnych wypowiedzi, ale mam wrażenie, że pochodzą one od wyjątkowo roszczeniowych osób. Zgadzam się, że istnieje praca gdzie można zarobić więcej, ale w CE ATUT płacą tyle ile płacą i albo się człowiek na to zgodzi, albo nie. Żale, że się mało zarabia można mieć tylko do siebie, a nie do firmy. Stawka jest znana z góry i nikt nikogo nie zmusza do podpisania umowy. To samo dotyczy warunków zatrudnienia. Nikt niczego nie ukrywa. Wiadomo, że praca nie jest w jednym miejscu, tylko że trzeba jeździć - więc po co żale, że ktoś musi jeździć od placówki do placówki. Jeśli się nie chce, to po co podpisywać umowę. Wiadomo, że raz w miesiącu jest rozliczenie. Przy danym rozliczeniu jest podawany termin kolejnego rozliczenia. Jeśli się przyjdzie przygotownym, to idzie ono szybko. Jak ma się bałagan w papierach, to może to trwać i 3 godziny - jak ktoś tam narzekał. Doceń to, że nawet jeśli masz bałagan w papierach, to nikt Ci czasu rozliczenia nie reglamentuje. Po rozliczeniu pieniądze są zawsze na czas. I to zarówno z tytułu wynagrodzenia, premii, dojazdów, jak i zwrotu prowizji bankowych. To właśnie w tym przejawia się szacunek do człowieka. Nie w tym, czy zarabia się dużo czy mało, tylko w tym, że wszelkie postanowienia umowy są respektowane. Jeśli samemu jest się w porządku wobec firmy, to firma odwdzięcza Ci się tym samym. Pracuję tu już 13-ty rok i nie narzekam.

acerola

Oczywiście, że można pracować gdzie indziej, ale to nie jest takie proste, w trakcie pracy dla Atutu, przez ponad rok szukałam innego zarobkowego zajęcia, a nie jestem - wierzcie mi - osobą bez kompetencji, doświadczeń i umiejętności. Mój poprzedni post miał na celu wskazanie wielkiej bolączki firmy CEA - trzeba wynagradzać analogicznie do wkładu pracy i czasu, oraz know-how. Know how też często przynosimy z poprzednich firm, a z Atutu już \\\"wynosić\\\" wg umowy nie możemy, tym bardziej za to \\\"milczenie owiec\\\" powinno być płacone więcej... Chodzi o godziwe zarobki, obojętnie czy będę pracować dla Atutu, czy założę swoją firmę, czy będę pracować w firmie XYZ, mamy się szanować, Panie i Panowie, Lektorzy i Lektorki, Instruktorzy i Instruktorki, Kierownicy, DRzy!

MAŃKA

MITOZA ma rację! Nikt na siłę nie musi tu pracować. Można złożyć wypowiedzenie i na razie! Ja też miałam okazję zahaczyć o kilka firm - w niektórych było dużo, dużo gorzej, wręcz masakrycznie (opóźnione wypłaty, brak ra [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nków za wynagrodzenie, utrudniony kontakt z przełożonym, problem z PITami, brak jakichkolwiek materiałów, programów, dzienników itd. itd.) - dlatego tam składałam wypowiedzenie i szukałam dalej... Miałam okazję popracować w super firmie, super stawki dla lektorów- ale co z tego - po 2 miesiącach grupy się rozpadły, bo ceny były zaporowe i rodziców nie było stać na tak drogie kursy. Trafiłam do Atutu. Krzywdy nie mam. Robię swoje. Tak naprawdę to od lektorów zależy dobra opinia o firmie - to jest fakt niezaprzeczalny. Ale jak ktoś czuje się super lektorem i chce dużo zarabiać, to trzeba od razu zakładać własną firmę i działać po swojemu. A tak - trzeba być zwykłym nauczycielem za małe lub średnie pieniądze i robić to, co mu dyrektorzy zlecają... Lubię pracę z dzieciakami. Póki co nie nabrałam zmysłu biznesowego, więc pewnie pozostanie mi taka praca, jaką mam (dobrze, ze wogóle jest...). Pozdrowienia dla wszystkich!!! Niedługo wakacje - trzeba przerzucić się na sezonowe zbieranie owoców - ha, ha!

Lngm
@MAŃKA 30.05.2012, 22:12
MITOZA ma rację! Nikt na siłę nie musi tu pracować. Można złożyć wypowiedzenie i na razie! Ja też miałam okazję zahaczyć o kilk...

Wypowiedź ,że "dziewczyny nikt was nas na siłę nie trzyma " jest nie na miejscu i trąci lekkim fanatyzmem, być może to wypowiedź kogoś z zarządu firmy. Po to przecież są takie fora, aby dzielić się opiniami o pracodawcach i każdy swobodnie ma prawo do wypowiedzi.

MITOZA

acerola - 2012-05-25 15:03:19 Pięknie i prawdziwie powiedziane. Bardzo boli mnie to, że wspaniali fachowcy - ludzie z powołaniem do pracy z dziećmi i z entuzjazmem, pracownicy najniższego szczebla, dla których, jak ktoś słusznie sformułował - zostają (lub nie) jedynie ochłapy... to właśnie oni pracują na dobrą opinię Atutu wśród rodziców, dzieci uczestniczących w kursach. Bo zauważcie na innych forach, jak pozytywnie wypowiadają się klienci. I ja to rozumiem, bo te lekcje są na pewno w większości świetne! Niech tylko ci rodzice nieco podrążą, jak źle traktowani są wykładowcy, logopedzi i inni \\\\\\\\\\\\\\\"najniżsi\\\\\\\\\\\\\\\" pracownicy. A, odpierając zarzut do pracowników CEA, który często pojawia się na forum, bo fakt - mówię ogólnikami i nie podaję konkretnych danych, a to dlatego, że w podpisanej umowie wszyscy mamy kary za tzw. \\\\\\\\\\\\\\\"nieuczciwą konkurencję\\\\\\\\\\\\\\\" i ujawnianie tajemnic służbowych. Za rok, gdy się zwolnię, wypowiem się szerzej, he he ;)Dziewczyny nikt na siłę Was nie trzyma w tej firmie , wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ..... współpracowałam z wieloma firmami prywatnymi i było jeszcze gorzej

acerola

Pięknie i prawdziwie powiedziane. Bardzo boli mnie to, że wspaniali fachowcy - ludzie z powołaniem do pracy z dziećmi i z entuzjazmem, pracownicy najniższego szczebla, dla których, jak ktoś słusznie sformułował - zostają (lub nie) jedynie ochłapy... to właśnie oni pracują na dobrą opinię Atutu wśród rodziców, dzieci uczestniczących w kursach. Bo zauważcie na innych forach, jak pozytywnie wypowiadają się klienci. I ja to rozumiem, bo te lekcje są na pewno w większości świetne! Niech tylko ci rodzice nieco podrążą, jak źle traktowani są wykładowcy, logopedzi i inni \\\\\\\\\\\\\\\"najniżsi\\\\\\\\\\\\\\\" pracownicy. A, odpierając zarzut do pracowników CEA, który często pojawia się na forum, bo fakt - mówię ogólnikami i nie podaję konkretnych danych, a to dlatego, że w podpisanej umowie wszyscy mamy kary za tzw. \\\\\\\\\\\\\\\"nieuczciwą konkurencję\\\\\\\\\\\\\\\" i ujawnianie tajemnic służbowych. Za rok, gdy się zwolnię, wypowiem się szerzej, he he ;)

była pracownica

Praca z dziećmi i w gronie pedagogów to jedno z tych doświadczeń, które daje bezpośrednią możliwość kształtowania i utrwalania szczerego szacunku do drugiego człowieka. Czując szczery szacunek do drugiego człowieka, prędzej czy później zyskujemy jego szczere odwzajemnienie i coraz mocniejsze poczucie własnej wartości. Taka zresztą jest z zasady rola prawdziwego nauczyciela - ciągle uczyć samym sobą i samego siebie, nieważne jakiego przedmiotu uczymy - uczymy przede wszystkim człowieka. Chcemy przecież wychować dobrych ludzi, jak najwięcej. Szacunek oferowany przez znakomitą większość przełożonych CE Atut (ogólnie) - to marketing w czystej postaci, trwa tak długo jak przynosi zyski lub, inaczej, sięga tak daleko i tak głęboko jak matematyczne wymiary banknotu. W taki sposób myślą naczelni wszystkich sekt. Proszę, na własne ryzyko, spróbować z nimi dłużej \'współpracować\', wtedy - mam nadzieję - lepiej się zrozumiemy. Polecam jednak cierpliwe poszukiwanie takiego pracodawcy, który przede wszystkim pragnie być pedagogiem.

kam

Nie pracuję w Atucie od czerwca 2005 roku i do tej pory nie zwrócono mi weksla.

Aa
@kam 09.04.2012, 22:53
Nie pracuję w Atucie od czerwca 2005 roku i do tej pory nie zwrócono mi weksla.

Przepraszam a o jaki weksel chodzi?

aktualny pracownik

A mi jest smutno czytać te wypowiedzi... Pracuję tu, na razie nigdzie się nie wybieram. Przyzwyczaiłam się do moich maluszków, do pań w przedszkolach, no i do mojej przełożonej. Nikt mnie źle nie traktuje i mam nadzieję, że tak to pozostanie, póki tu zostanę. Pozdrawiam wszystkich niezadowolonych i zadowolonych!!!

misieg

Podziwiam że wytrzymałeś wiele lat - z mojej (zaledwie rocznej) obserwacji wynika, że kierownictwo robi wszysstko by przypodobać się dyrektorom przedszkoli oraz rodzicom dzieci. Pracownik - lektor jest na samym końcu łańcucha pokarmowego i otrzymuje (lub nie)ochłapy. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia o pracę jak często kogoś poszukują - nikt nie wytrzyma zbyt długo takiego traktowania. Polecam zmianę firmy wszystkim którzy się wahają - wszystko będzie lepsze od ce atut.

były pracownik

Wieloletni były związek z tym "pracodawcą" ukształtował bardzo wyraźnie moją negatywną opinię na jego/ich temat. Przy czym proszę pamiętać, że nie ma znaczenia czy jest to oddział wielkopolski, śląski, czy japoński, ponieważ całe kierownictwo decydujące to szczep jednego korzenia, który precyzyjnie kształtuje zachowanie tego towarzystwa. Zachowanie to ma swoją definicję w psychologii i psychiatrii i sprowadza się do czysto instrumentalnego traktowania drugiego człowieka, w tym przypadku nauczanego dziecka i realizującego proces nauczania współpracującego nauczyciela. Po wielu latach współpracy przekonałem się ostatecznie, że te dwa instrumenty mają służyć wyłącznie osiąganiu zysku finansowego jak najmniejszym nakładem własnym (czytaj: żadnym), gwałcąc tym samym etos tej formy świadczenia usług; nie dotrzymując warunków własnej umowy łamią również zasady współżycia społecznego: uczciwość i szacunek dla drugiego człowieka oraz jego pracy. Próby konstruktywnego przedstawienia tego problemu początkowo ignorują, potem atakują uciekając się do praktyk oczerniania wobec osób trzecich (dyrektorów placówek), czym skutecznie odstręczają od siebie również pontencjalnych odbiorców ich usług. Jeżeli komuś to odpowiada serdecznie polecam.

.anonim

Oczywiście masz rację....ale to jest forum o Centrum edukacji ATUT Wielkopolska anie Śląsk czy jak tam się wasz oddział nazywa.

pim

Była pracownica - 2011-12-09 19:38:32 Weszłam tu z ciekawości, bo słyszałam od koleżanki, która pracuje w Atucie że jest taki temat. Obecnie nie pracuję już w tej firmie, ale powiem jak to było u mnie. Z ostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. W pierwszej kolejności pytano mnie o moje kwalifikacje, czy lubię pracować z dziećmi. Rozmowa była prowadzona w jęz. angielskim bo tego miałam uczyć dzieci. Potem Dyrektorka pokazała mi kwitariusze i wyjaśniła wszystkie zasady współpracy. Po czym rozmowa dotarła do warunków umowy i weksla. Zaproponowano mi stawkę 15 zł brutto na umowie o dzieło. Dokładnie czytałam umowę i to chyba 2 razy...bo faktycznie jest długa. szefowa wyjaśniła mi jak to jest z tym wekslem. Poprosiłam o czas do zastanowienia się, nie było z tym problemu. Po dwóch dniach zadzwoniłam do Atutu i poprosiłam o spotkanie. Podpisałam umowę i przyjęłam warunki. Skoro ja nie mam zamiaru oszukać firmy to dlaczego mam się bać współpracy z tą firmą. Pracowałam tam 5 lat...a później wyszłam za mąż urodziłam dzidzię i zrezygnowałam bo nie miałam z kim zostawiać córeczki. Zdarzało się, że w placówce napotykałam na dziwnych rodziców, różne też są dyrektorki przedszkoli. zawsze mogłam liczyć na wsparcie mojej szefowej. Wypłata zawsze była na czas. Nie raz nie mogłam przyjść na spotkanie rozliczeniowe, więc mogłam w dowolnym momencie wpaść do pani księgowej i podpisać co trzeba. Do biura, mogłam też przychodzić, aby dla dzieci coś odkserować. Miło, też było jak zostałam zaproszona przez Dr-a na obiad zorganizowany dla pracowników. Może i kazdy ma prawo mieć własne zdanie...tylko dlaczego jest ono niesprawiedliwe. Acha- ja pracowałam w Poznaniu. pozdrawiam moją panią Dyrektor A na jakiej podstawie uznałaś że to co piszą inni jest niesprawiedliwe? Dyrektorka przedszkola w którym uczyłam też była dość dziwna - np. wymagała aby w trakcie lekcji panowała cisza. Ja jednak nie mogłam liczyć na wsparcie szefowej - kierownika regionu (czy jak się to nazywało) po prostu kompletnie jej to nie interesowało. Spotkania rozliczeniowe trwały u niej godzinami (rekord - 3 godziny). Niczego nie mogłam \\\\\\\"odkserować\\\\\\\" a materiały pomocnicze nieraz musiałam sama kupować - oczywiście zwrot kasy przez Atut nie wchodził w grę. Wypłata raczej była na czas poza jedną, ostatnią (której w ogóle nie było!). Atut uznał że ponieważ nie spłynęły wszystkie wpłaty od rodziców kursantów to odbiją to sobie na lektorce. A czemu nie ?? Kto bogatemu zabroni??? Nie oceniaj więc pochopnie że ktoś inny pisze nieprawdę i jest niesprawiedliwy. Może akurat trafiłaś na kogoś w porządku ale Atut ma oddziały w wielu miejscach i inni mogli mieć mniej szczęścia od Ciebie. Ciekawe czy byłabyś taka zachwycona mając takie przejścia z Atutem (na Śląsku).

Była pracownica

Weszłam tu z ciekawości, bo słyszałam od koleżanki, która pracuje w Atucie że jest taki temat. Obecnie nie pracuję już w tej firmie, ale powiem jak to było u mnie. Z ostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. W pierwszej kolejności pytano mnie o moje kwalifikacje, czy lubię pracować z dziećmi. Rozmowa była prowadzona w jęz. angielskim bo tego miałam uczyć dzieci. Potem Dyrektorka pokazała mi kwitariusze i wyjaśniła wszystkie zasady współpracy. Po czym rozmowa dotarła do warunków umowy i weksla. Zaproponowano mi stawkę 15 zł brutto na umowie o dzieło. Dokładnie czytałam umowę i to chyba 2 razy...bo faktycznie jest długa. szefowa wyjaśniła mi jak to jest z tym wekslem. Poprosiłam o czas do zastanowienia się, nie było z tym problemu. Po dwóch dniach zadzwoniłam do Atutu i poprosiłam o spotkanie. Podpisałam umowę i przyjęłam warunki. Skoro ja nie mam zamiaru oszukać firmy to dlaczego mam się bać współpracy z tą firmą. Pracowałam tam 5 lat...a później wyszłam za mąż urodziłam dzidzię i zrezygnowałam bo nie miałam z kim zostawiać córeczki. Zdarzało się, że w placówce napotykałam na dziwnych rodziców, różne też są dyrektorki przedszkoli. zawsze mogłam liczyć na wsparcie mojej szefowej. Wypłata zawsze była na czas. Nie raz nie mogłam przyjść na spotkanie rozliczeniowe, więc mogłam w dowolnym momencie wpaść do pani księgowej i podpisać co trzeba. Do biura, mogłam też przychodzić, aby dla dzieci coś odkserować. Miło, też było jak zostałam zaproszona przez Dr-a na obiad zorganizowany dla pracowników. Może i kazdy ma prawo mieć własne zdanie...tylko dlaczego jest ono niesprawiedliwe. Acha- ja pracowałam w Poznaniu. pozdrawiam moją panią Dyrektor

anonim

Ja pracowałam w Atucie w okolicy Konina. Na rozmowie miałam dokładnie wyjaśnione warunki - brutta, netta, dojazdy, co do mnie należy, czyli gazetki, zajęcia dla rodziców, rozliczanie kasy itd. itd. Świadomie się zgodziłam na warunki - umowę przeczytałam dokładnie. Popracowałam 1,5 roku, potem w trakcie roku szk. zrezygnowałam, bo dostałam pracę na cały etat ( w Atucie miałam niestety mniej godzin). Poszli mi na rękę - nie musiałam czekać 2 mies. na rozwiązanie umowy, bo podesłałam im swoją bezrobotną koleżankę na podmiankę mojej osoby. Kumpela pracuje do dziś - i z tego co wiem, robi co do niej należy, dostaje za to kasę, na jaką się umówiła.. Więc o co kaman????

XXXX

Jeśli jest tak duzo negatywnych informacji - to proszę napisać w jakim mieście ( województwie ) pracowaliscie lub pracujecie. Firma jest ogólnopolska a negatywne inforamacje nie tycza sie wszystkich!!! Będzie latwiej wyciągnać wnioski...........

sam

weksla - sory za błąd

sam

Podbijam pytanie . Czy ktos miał problemy z oddzyskaniem welsla ??

wieści z pierwszej reki

Centrum Edukacji Atut - Wielkopolska to totalny badziew i chłam, opowiem Wam wykladowcy na jakiej zasadzie obliczane jest wasze niskie wynagrodzenie, robi to arkusz kalkulacyjny, ktory wskazniki niejednokrotnie pobiera z kosmosu, nad poprawnoscia funkcjonowania tego systemu ma czuwac naczelny informatyk, ale im mniejsze wasze wynagrodzenie tym lepiej dla dyrektorki wiec nikt tego nie sprawdza i nawet nie probuje drażyc tematu bo jego wyjasnienie wyskoosci wynagrodzenia jest praktycznie niemozliwe :( w trakcie swojej pracy dostaniecie wiele dodatkowych obowiazkow , za ktore nie dostaniecie ani grosza wiecej. Najnizsze stawki za godzine na rynku podyktowane sa ( usunięte przez administratora )a kiedy wasz zwierzchnik probuje wywalczyc dla was podwyzke to uslyszy " pracuje z nami 3 lata mozemy mu dac( usunięte przez administratora )wiecej", smutne lecz prawdziwe :( PODSUMOWUJAC: JESLI CHCECIE ZAROBIC A NIE STRACIC NIE ZATRUDNIAJCE SIE TAM NA ( usunięte przez administratora )

anisz

czy ktos mial problem z odzyskanie weksla ?? musza go oddac zaraz po zakonczeniu wspolpracy z tą firmą??

luke

pracowałem.. nagorsze doświadczenie w moim życiu firma bez zadnych podstaw zwleka z wyplatami, lub w ogole ich nie wyplaca. poziom ich ( usunięte przez administratora ) jest na najnizszym poziomie ( usunięte przez administratora ) zdecydowanie odradzam, jest wiele lepszych ofert na rynku niz atut

mak

nie polecam firmy czy mieli Państwo jakieś problemy przy składaniu wypowiedzenia z Wekslem ??

bob

mam problem z rozwiazaniem umowy wiecznie jakies problemy nie polecam

anonim

Myślę, że sami macie coś na sumieniu. Pracowałam 10 lat w Atucie i nigdy nie dostałam pieniędzy za późno. Wiadomo, wiele zależy od dyrektora. Wiele razy skarżyłam się, że za dużo szkoleń, albo nowych obowiązków. Ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że nie jest to zła firma. A co do pieniędzy nigdy się nie upominałam.

anonim

nie polecam pracy w tej firmie!!!!!!!!!!!!!!! b( usunięte przez administratora ) przy czym dla nas zostaje niewiele. a umowy to juz szkoda mówić ......................!!!

00000

jak sie ma dobre zamiary i chce sie pracować, to umowa Ci krzywdy nie zrobi !!!! ja znam ludzi co po kilka lat tam uczą i polecają współpracę, zapisy w umowie moze i są troche dziwne, ale kazda firma sie zabezpiecza, a jak sie jest( usunięte przez administratora )to każdy zapis będzie odbierany jak goźba ;)))) Pozdrawiam moją( usunięte przez administratora )

Zostaw opinię o Centrum Edukacji ATUT - Poznań

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Centrum Edukacji ATUT