Nie polecam pracy tutaj NIKOMU przy zdrowych zmysłach. Atmosfera panująca w firmie jest okropna, i nie jest powodowana wyłącznie przez kierownictwo, które swoją drogą pozbawione jest logicznego planowania, zarządzania, sprawiedliwego postępowania.
Firma prowadzona jest przez kolesiostwo, które rozdaje sobie premie na prawo i lewo, de facto za nic nierobienie. Dyrektor firmy traktuje ludzi jak swoją własność, nie szanując kompletnie nikogo. Skandaliczne jest prowadzenie firmy i zmuszanie ludzi do pracy na rozlatującym się sprzęcie. Moim zdaniem to zakrawa na znęcanie się nad ludźmi i narusza Prawa Człowieka ustanowione przez ONZ w 1948 roku. Prezes z Niemiec udaje, że ma klapki na oczach. I nie widzi niczego.
Pracuję tutaj od ponad roku, i praca byłaby do zniesienia gdyby nie to, że ludzie ludziom na produkcji gotują sobie taki los. Nie będę generalizować, bo ludzi w EC można podzielić na 2 grupy: osoby dobre, szczere, miłe, uczciwe i lojalne, przykładające się do swojej pracy (stanowiące mniejszość) oraz osoby pozbawione kultury, czci, godności, będące wścibskie, roszczeniowe, chamskie, wredne, fałszywe, zakłamane, plugawe. I właśnie ta druga grupa, stanowiąca większość sprawia, że każdy kto tu przyjdzie nie chce tkwić w tym (usunięte przez administratora)
Widziałem w EC wiele sytuacji. Pomijając to, że władze EC to ludzie będący nowobogackimi cwaniaczkami, które niczego w życiu nie osiągnęli i nie osiągną, bo stołek w EC zdobyty machlojami czy wazeliniarstwem jest gorszy od prostytuowania się, to ludzie na produkcji tworzą kwas. Potworny!
Kiedy siedzę na stołówce, przechodzę przez halę na swoje stanowisko i słyszę dukanie łamaną polszczyzną, uszy zaczynają mi krwawić. Nikogo nie będę oceniać z powodu wykształcenia czy sytuacji materialnej, bo jest to najgorsze co można zrobić. Natomiast ocenianie przez zachowanie i charakter to inna sytuacja. Ludzie w EC to lenie, szowiniści, nacjonaliści, o poglądach, które w czasie ogólnej globalizacji na świecie są przestarzałe, a powiedziałbym, że i rasistowskie, ksenofobiczne. TROGLODYCKIE!
Dla ratowania własnych tyłków ludzie potrafią tu kłamać w żywe oczy, sprzedając znajomych z pracy. Każdy też mądruje się na potęgę. I często widzę, że jedni chcą wchodzić w kompetencje innych osób. Przykład nie do pomyślenia. Jak pakująca może rozkazywać brygadzistce! Śmiech na sali.
Poziom konwersacji pozostawia w EC wiele do życzenia. (usunięte przez administratora) i prostactwo jakie tu widzę wywala wszelkie skale. Nikogo tutaj nie powinno obchodzić kto co do garnka wkłada, w co się ubiera i z kim śpi! Niestety, właśnie tym żyje produkcja i kierownictwo. Ludzie, spójrzcie na siebie! Większości z Was można by było zarzucić 100 wad! Ocenianie innych przychodzi Wam łatwiej niż refleksja nad samym sobą! To już nawet nie jest wkurzające, ale przykre, bo pokazujecie sobą w jakim tandetnym kraju żyjemy, gdzie sensem życia jest obrażanie czy poniżanie innych by samych siebie dowartościować!
Ukraina to też ciekawa sprawa. Z założenia miała być błogosławieństwem dla firmy, okazuje się inaczej. Nikt nie widzi w jaki sposób oni tutaj pracują. Już nawet o samą narodowość nie chodzi, ale o charakter. Za nic mają jakiekolwiek standardy współpracy, mają olewawcze nastawienie do wszystkiego. Nie wykonują poleceń. I tutaj muszę zwrócić uwagę, że ciężej pracują Polacy. Ale czyja to jest wina? Kierownictwa rzecz jasna! Przez Ukrainę firma pójdzie z torbami. Coraz częściej brygadziści wspominają o przychodzących reklamacjach. Jak myślicie, dlaczego? To pytanie pozostawiam do odpowiedzenia sobie samemu.
Zresztą, chyba kadry to też zauważyły, bo zrodził się pomysł zachęcania do pracy Polaków. Nowa propozycja nagradzania za przyprowadzenie nowego pracownika to niemoralna koncepcja, poniżej wszelkiej krytyki. Osoby, które wpadły na ten pomysł pozamieniały się z małpami z Bonobo na mózgi. Ten pomysł jest tak podły, wredny, OBRZYDLIWY!!! I pokazuje, że ludzie dla zarobków będą w stanie do tego (usunięte przez administratora) przyprowadzić nawet przyjaciół! Kierownictwo ma za nic ludzi! Cofamy się do czasów niewolniczej pracy rodem z Ameryki przed wojną secesyjną!
Firma Euro-Comfort, która na każdym kroku podkreśla swoją nowoczesność, burzy wszelkie standardy prawidłowego zarządzania korporacjami. Decyzyjność i opływ informacji jest rozlazły do potęgi n-tej. Jest niewydolny i grozi mu zapaść. Ten cały system A. to jakaś porażka. Stare badziewie z epoki Atari. Firma produkuje głupie poduszki, kołdry i materace. Każda najmniejsza pierdoła jest tutaj opisana numerkiem, co powinno eliminować jakiekolwiek pomyłki, ale to niektórych przerasta. Ile razy podstawiono mi złe poszewki! Ogarnijcie się!
W EC pracują ludzie maluczcy, wszelka kreatywność jest natychmiast zabijana. Ludzie ambitni wygryzani są przez osoby, które leczą swoje kompleksy w trwającym wyścigu szczurów. Więc jeśli czytasz to, zastanawiając się czy warto się zatrudnić i masz szacunek do siebie, uciekaj jak najszybciej. Ja tu jeszcze trochę pobędę, siedząc z popcornem i oglądając ten cyrk.