Firma jest w porządku i pracuje w niej wiele fajnych osób. Nie polecam jednak pracy w dziale handlowym w Katowicach na stanowisku (usunięte przez administratora)a dokładnie pracy z (usunięte przez administratora) która jest koordynatorem. Niestety przyczynia się ona do tego, że atmosfera w pracy jest fatalna. Wiele osób w firmie jej unika, aby nie stać się ofiarą kolejnego konfliktu, który sprowokuje.
(usunięte przez administratora) już od pierwszego dnia wprowadzała zamieszanie, również w zakresie obowiązków. Do wszystkich się uśmiecha i słodzi, ale gdy tylko się odejdzie ona od razu za drzwiami biura zespołu handlowego wszystkich obgaduje. Ciągle wszystkich krytykuje, traktuje z pogardą i wyzywa od (usunięte przez administratora) i leni (też pracowników działu handlowego). Jej zdaniem w tej firmie nikt nie pracuje i najmniejszy błąd/opóźnienie wiąże się ze zbędną krytyką i atakami, ale nigdy nie mówi tego oficjalnie osobie, której to zarzuca.
Nie rozumie zakresu obowiązków osób zajmujących się obsługą klienta i infolinią, bo dla niej czekanie na połączenia na infolinii PRZYCHODZĄCEJ oznacza, że ktoś jest po prostu leniem i nic nie robi w pracy. Cały czas patrzy na ręce i nawet jeżeli wszystkie obowiązki są wykonane to dla niej to za mało. Jakby to była Twoja wina, że klienci nie dzwonią… Na rozmowie rekrutacyjnej przekazano mi, że najważniejsze są wyniki, ale (usunięte przez administratora) się do tego nie stosuje i ciągle szuka haka, aby donieść o tym przełożonej. Sama często przerzuca swoje obowiązki na asystenta i tym czasie w godzinach pracy jeździ do apteki,(usunięte przez administratora) Nie interesuje jej, że ktoś ma swoje obowiązki i nie jest w stanie równocześnie obsługiwać infolinii oraz dzwonić po spedytorach i rozwiązywać jej problemów. Jeżeli się nie zgodzisz tego robić to się na Tobie wyżyje, bo „ma być zrobione i jej nic innego nie interesuje”. Tworzy w ten sposób podwójne standardy, bo sama chętnie wykorzystuje fakt, że wyniki są najważniejsze, ale już inne osoby są oceniane według innych kryteriów.
Oficjalnie (usunięte przez administratora) zawsze powie, że można do niej przyjść z pytaniami i problemami, ale gdy się to robi to jest chamska, okazuje swoją wyższość oraz donosi o wszystkich trudnościach szefowej i zawsze przedstawia współpracownika w negatywnym świetle. Było tak od pierwszego dnia, gdy tylko przyszłam i nawet nie zdążyłam jeszcze porządnie rozpocząć pracy, a już tylko ciągle się czepiał. Tylko raz odważyłam się coś zgłosić, bo uważała, że powinnam wypełniać swoje obowiązki inaczej niż przedstawiła mi je szefowa i Pani (usunięte przez administratora) szybko przekazała to (usunięte przez administratora) przez co sytuacja tylko się pogorszyła i byłam traktowana tylko gorzej.
Wszystko to dzieje się za przyzwoleniem Pani Dyrektor (usunięte przez administratora) bo znają się wiele lat i wszystko sobie przekazują. Nie ma tutaj miejsca na rozwiązywanie problemów i omawianie ich, bo (usunięte przez administratora) wygra każdy konflikt, bo uważa, że zawsze ma rację. Fakty nie mają tu znaczenia, bo i tak ona je weryfikuje i decyduje jaka jest wersja prawdy. Nie ma też szans na to, że szefowa poprze kogoś innego, bo Pani Dyrektor (usunięte przez administratora), pozwala na takie traktowanie osób w zespole i nic z tym nie robi.
Wdrożenie w tym zespole było najgorszym w moim życiu. Odpowiadanie na pytania z wielką łaską i ciągłe sugerowanie, że się niczego nie umie i „trzeba Ci tłumaczyć”. Oczekiwanie, że od razu wszystko będzie się dobrze robiło. Kiedy przyszłam do pracy to konflikty pomiędzy (usunięte przez administratora), a byłymi już pracownikami można było wyczuć z korytarza. Od pierwszego dnia doprowadzało to do agresywnych wybuchów i ataków ze strony(usunięte przez administratora), podnoszenia głosu, gdy się zdenerwowała, ciągłe pretensje (nawet, gdy jej wytyczne nie były jasne i doprecyzowane, bo masz się domyślać, czego ona oczekuje) i ciągłe oczernianie przed szefową.
Dodatkowo ciągłe dokuczanie, wyśmiewanie, komentowanie co kto je i co ubiera (nawet zgodnie z dress code). Wydaje jej się, że jest zabawna i takie przytyki przecież wszystkich śmieszą, ale to nie prawda. Ludzie jej na to pozwalają, bo się jej boją, ale źle się czują w jej towarzystwie. Już od pierwszego dnia w tej firmie mnie ostrzegano w prawie każdym dziale, (usunięte przez administratora)zrobi wszystko, by zawsze mieć rację i postawić na swoim. Przekręca fakty i ustalenia, aby je wykorzystać na swoją korzyść. Wszystko załatwia ustnie i najlepiej bez świadków, aby nie można jej było niczego udowodnić.
Prowokuje dyskusje na tematy związane m. in. z polityką i nie potrafi przyjąć, że ktoś może mieć inne poglądy. Pozwala sobie na komentowanie prywatnego życia współpracowników i zadawanie pytań, które w miejscu pracy nie powinny się pojawiać np. jakiś czas przed przedłużeniem umowy zapytała, czy przypadkiem w najbliższym czasie nie planuję zajścia w ciążę.