Dawny Pracownik17.03.2021 10:42
Były pracownik
Zdecydowanie radzę trzymać się z daleka.
Generalnie gość (D) chce być wiatrem żaglem i sterem jednocześnie a nie ogarnia. Jak wygląda praca:
- Wdrożenie w projekt trwało raptem 50 minut xD
- D wpada na pomysł ficzera. Nikt nie zapalanuje jak to ma działać, tylko powie w kilku zdaniach co to chce żeby było i rób. W międzyczasie D wpada na kolejne pomysły i rób je równocześnie.
- Przez projekt pół roku przewinęło się kilku devów, z czego jeden raptem jeden dzień, gość przede mną 2 miesiące, inny 3 tygodnie. To podejrzewam daje światło na to jak to działa.
- Arbitralnie narzucone terminy na wykonanie. D wymyśla ficzer i twierdzi że tam za trzy dni ma to już być gotowe. Nie żeby istniały dedykowane serwisy do obsługi takich zadań, co daje też pojęcie jak duże pomysły to są.
- Brak pomysły na projekt i dorzucanie wszystkiego do środka, bez zaplecza technicznego ani nawet zaplanowania prac czy przegadania czego to dotknie i tak dalej.
- Generalnie to w ogóle czemu o 20 nad tym nie siedzisz, to ma być gotowe
- Nikt, włącznie z właścicielem nie wie co to robi, co za co odpowiada, czemu ustalono tak a nie inaczej. Skutkuje to zmianami w udzielonych informacjach w trakcie developmentu, wypieranie się że wcześniej mówiło się inaczej. Pomaga nagrywanie rozmów.
- Zespół w ogóle ze sobą nie rozmawia. Przed moim zatrudnieniem ostatnia rozmowa na slacku miała miejsce 2 miesiące wcześniej.
- Nikt nie odpowiada na postawione pytania. Jeśli już odpowiada, to po kilku dniach i tylko na 1 z 10 pytań, informacje zazwyczaj są sprzeczne z podanymi wcześniej.
Ponieważ starasz się człowieku utrzymać to jakkolwiek i dostosowywać kod do nowych ficzerów, bo przecież stary kod tego w ogóle nie wspiera bo jest napisany na byle jak i trzyma się na kleju biurowym, dostaje się bloka na repo i wypowiedzenie z informacją że "Takie działania nie są zgodne ze standardami firmy" xD