Pracowałem w sklepach Aquael prowadzonych przez tego ajenta (Outlet Park oraz Turzyn) przez około 8 miesięcy, co pozwoliło mi bardzo dobrze poznać sposób jego funkcjonowania, podejście do pracowników, klientów oraz standardy prowadzenia sklepu. Z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że nigdy wcześniej nie spotkałem osoby o tak wyraźnych skłonnościach do konfabulacji oraz unikania odpowiedzialności.
Ajent przez ponad dwa tygodnie nie był w stanie dokończyć podstawowego szkolenia pracowniczego. Regularnie pojawiały się wymówki – wyjazdy, brak „mocy”, choroby czy awarie telefonu. Zdarzało się również, że opuszczał sklep, aby przechodzić do lokali obok i narzucać rozmowę osobom, które wyraźnie nie były tym zainteresowane. W kilku sytuacjach pracownicy sąsiednich sklepów prosili nas, abyśmy go odciągnęli, ponieważ jego zachowanie było dla nich krępujące.
Ajent wielokrotnie opowiadał bardzo mało wiarygodne historie, między innymi o rzekomym podsłuchu założonym w jego samochodzie przez służby czy o zakupie penthouse’u w centrum miasta w czasie pandemii z powodu rzekomo bardzo wysokich przychodów. Jednocześnie, gdy pojawiał się temat podwyżki wynagrodzenia, zawsze tłumaczył się brakiem środków finansowych, co pozostawało w sprzeczności z tym, co sam wcześniej opowiadał.
Sposób prowadzenia rozmów z klientami był często protekcjonalny i lekceważący. Wielu klientów po pewnym czasie nie chciało już z nim rozmawiać, ponieważ odnosili wrażenie, że są traktowani jak osoby niekompetentne. Ja sam wielokrotnie miałem z nim problemy, między innymi z powodu nieterminowych wypłat, które zdarzały się niejednokrotnie. Kontakt z ajentem bywał utrudniony – często był na wyjeździe, chory lub nieosiągalny telefonicznie, a odpowiedzialność za problemy zawsze była przerzucana na inne okoliczności.
Najpoważniejszą i absolutnie niedopuszczalną sytuacją było grożenie mi śmiercią w obecności innej pracownicy, wyłącznie dlatego, że nie podporządkowałem się jego komunikatowi o tym, że „rzuca palenie i ma krótki lont”. Po chwili próbował się wycofać, twierdząc, że chodziło mu jedynie o „trwałe kalectwo”, co w żaden sposób nie zmienia charakteru ani powagi tej sytuacji.
Jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, inwentaryzacja w sklepach była przeprowadzana jedynie raz w roku. W praktyce prowadziło to do licznych nieścisłości, przez co produkty często były nabijane jako inne pozycje. Zdarzało się na przykład, że pojedyncza kość była nabijana jako kilka toreb papierowych lub inny drobny asortyment. Tego typu sytuacje były traktowane jako normalna codzienność.
Niepokojące były również sytuacje, w których ajent pojawiał się w sklepie w stanie, który w mojej ocenie sugerował bycie pod wpływem. W jednym z przypadków przyszedł do sklepu i kazał mi się „wsłuchać”, ponieważ twierdził, że słyszy głosy dobiegające z dachu. Po tym, jak poinformowałem go, że nie słyszę nic niepokojącego, wziął drabinę i próbował zbliżyć się do źródła dźwięku, twierdząc, że z góry dochodzą jakieś głosy. W rzeczywistości był to dźwięk instalacji wentylacyjnej. Sytuacja ta była dla mnie bardzo niepokojąca.
Stan zwierząt w sklepach był bardzo zły. Ajent konsekwentnie wybierał najtańsze rozwiązania, ignorując dobrostan zwierząt. Zdarzały się przypadki śmierci zwierząt, ponieważ nie podejmowano na czas decyzji o wizycie u weterynarza lub przeniesieniu zwierzęcia w bezpieczniejsze miejsce. Szczególnie zapamiętałem sytuację z nimfą, która od początku wykazywała wyraźne objawy apatii i złego stanu psychicznego. Problem był wielokrotnie zgłaszany, ajent widział ptaka osobiście, a mimo to odkładał reakcję przez tygodnie. Ostatecznie zwierzę zdechło.
Na zakończenie zaznaczam, że opisuję wyłącznie sytuacje, których byłem bezpośrednim świadkiem i które miały miejsce w czasie mojej pracy w tych sklepach. Jest to moja osobista relacja oparta na własnych doświadczeniach.
Podsumowując, sposób prowadzenia tych sklepów, zachowanie ajenta oraz brak podstawowych standardów pracy, bezpieczeństwa i opieki nad zwierzętami sprawiają, że nie polecam ani pracy, ani zakupów w placówkach prowadzonych przez tę osobę.