Juliyta16.05.2026 13:17
Inne
Opinia ku przestrodze – prawdziwa historia współpracy z agencją Eurokontakt. Opisuję swoją historię z wyjazdu do pracy we Francji za pośrednictwem tej agencji. Obiecana bajka zmieniła się w brak pracy i zakwaterowania(usunięte przez administratora) Publikuję ten wpis, aby ostrzec innych przed sygnałami ostrzegawczymi, które sama zignorowałam. 1. Obietnice rekrutacji a rzeczywistość: Niewiedza rekrutera: Podczas rozmów rekruterka myliła nazwy miast i nie była pewna, gdzie dokładnie mieści się siedziba francuskiej firmy. Chaos w dokumentach: W umowie pojawiały się niespójne kwoty wynagrodzenia – na jednej stronie netto, na drugiej brutto. Kazano podpisać obie, a przy wypłacie agencja uwzględniła tylko tę niższą stawkę. Brak obiecanych diet: Zapewniano mnie o diecie 15 euro dziennie przez pół roku na wyżywienie. Zapisu nie było w umowie, a po wypłacie agencja stwierdziła, że „nigdy o czymś takim nie słyszała”.(usunięte przez administratora).2. Realia na miejscu we Francji: Lokalizacja: Zakwaterowanie zorganizowano 35 km od pracy, na wsi bez żadnej komunikacji publicznej. Bez własnego auta nie dało się stamtąd ruszyć. Auto agencji służyło wyłącznie do dojazdów do pracy, zakupy można było zrobić tylko „po drodze”. Zmiana standardu: Czysty, zadbany dom pokazywany na zdjęciach przez rekruterkę był wynajęty tylko na kilka tygodni. Potem nastąpiła przymusowa przeprowadzka do miejsca o znacznie niższym standardzie, z grzybem na ścianie, brakiem gazu, kłopotami z ogrzewaniem. Brak gwarancji zatrudnienia: Agencja obiecywała kontrakt na 6 miesięcy i taki był zapis w umowie. Na miejscu okazało się, że umowa agencji z francuskim klientem kończy się po 3 miesiącach. Francuski szef zrezygnował z pośrednika, a ja zostałam bez pracy i mieszkania (usunięte przez administratora) Ubezpieczenie: Polisa zdrowotna była wykupowana co tydzień. Numer ubezpieczenia pracownik dostawał tylko na wyraźną prośbę, co w okresie świątecznym (brak kontaktu z koordynatore😒 było niemożliwe. Ponieważ Polka, która miała prowadzić auto zerwała kontrakt a ja byłam jedyną osobą z prawem jazdy, musiałam, chcąc dojeżdżać do pracy zgodzić się na prowadzenie i wożenie innych pracowników. Gdy firma francuska zerwała z nimi współpracę kazali mi odwieźć auto do Polski, na własny koszt, grożąc, że nie zapłacą jeśli tego nie zrobię, mimo, że uprzedzałam, że nie jestem bardzo doświadczonym kierowcą i nie czułam się na siłach, żeby samodzielnie, w środku śnieżnej zimy pokonać trasę międzynarodową i że nie chciałam wracać do Polski. Koordynator odbiera telefon do 18.00. Jeśli masz problem o 19.00 radzisz sobie sam.