Tragedia!!! Nie polecam pod żadnym pozorem pracy w tym obiekcie i współpracy z tymi "ludźmi"! Szkoda czasu i zdrowia. Właścicielka jest Panią chaosu, robi zawsze największe zamieszanie i drze pysk na cały hotel. Przy tym jest strasznie zakłamana i każdemu wciska inną wersję wydarzeń. Jej niemiecki mężuś udaje, że się nie wtrąca do niczego i swoje opinie o pracownikach wyraża dość wymownie w języku niemieckim do swojej żonki. HALO PANIE BENDT- czas nauczyć się polskiego, bo jakby Pan nie zauważył jesteśmy w Polsce! Poszanowanie godności pracownika i człowieka to dla tych państwa nieznajome pojęcie. Będziesz ciężko harować po 13-14 godzin, pracować poniżej swoich kwalifikacji, będziesz się starać licząc na godną zapłatę a w zamian nie dostaniesz ani złotówki za swoją pracę. O umowie można zapomnieć, bo po co płacić za pracownika składki. Urlop pracownikom Mar Baltico też się nie należy- mają pracować 7 dni w tygodniu, w święta i po kilkanaście godzin dziennie a najlepiej jeszcze, żeby za to nie oczekiwali zapłaty. Proponuję właścicielom zatrudniać Chińczyków, którzy będą pracować za miskę ryżu.