koleś daje umowę na pół etatu i chce żeby się pracowało po 10 godz, nie ma pojęcia o robocie, a mądrzy się jakby zjadł wszystkie rozumy. Brak szacunku do pracownika, myśli że pracownik jest jego niewolnikiem. Kiedyś pewien chłopak naslal Na niego inspekcje pracy, to dał w łapę i po krzyku. Zwykły prymitywny (usunięte przez administratora) dorobkiewicz, na tzw. warsztacie brak warunków do pracy, Jak i sanitarnych, instalacja elektryczna robiona Na słowo honoru, oszukuje skarb państwa, że jeszcze żadna inspekcje sie nim nie zajęła to szok. Tak na marginesie, to przejął zakład po ojcu, bo jego wyrzucili ze straży miejskiej, tam się też nie nadawał, dwie lewe rece. Omijajcie łukiem.