Nie polecam tu pracy nikomu - wymagania co najmniej dyrekcyjne , pensje - niższe niż w Biedronce , nawał pracy przy ograniczonym zatrudnieniu , tolerowanie obiboków i tumanów za to oranie bez stosownego wynagrodzenia dla zdolnych, chętnych, zaangażowanych . Za wykształcenie dostajesz pracę w prestiżowej instytucji z prestiżową pensją z którą nie jesteś w stanie się utrzymać nie mówiąc o rodzinie , Masz pomóc petentowi - jak skoro z każdej czynności musisz się tłumaczyć - masz swój zakres i nie wolno ci wyjść poza ramkę bo tłumaczeniom z sankcjami nie ma końca . Obowiązki - co dzień to inne wczorajszych nie skończyłeś a dziś nowe w nadmiarze i tak co dziennie a zaległości rosną - kogoś to interesuje ? Twoja wina bo nie jesteś wydajny . Obłęd