Kurierka dzwoni do furtki i nie czekając na otwarcie od razu rzuca paczką przez furtkę. W ten sposób poniszczyła plastikowe elementy. Niestety paczka jest z Temu i nie ma innego tam kuriera, bo na pewno bym zmieniła. Niedawno przyjeźdżał młody chłopak i był bardzo w porządku, ta kobieta ma lekceważące podejście do klienta. Widziałam podjeżdżający samochód i od razy podeszłam do drzwi ale ona nie czekała ani chwilę tylko nacisnęła dzwonek i rzuciła paczką. Tym bardziej, że nie ona była kierowcą samochodu więc już nie wiem skąd ten pośpiech. Poza tym na posesji biegają psy i jeden z nich lubi niszczyć takie rzeczy. Jakby mnie nie było w domu to pewnie też by rzuciła i mogłabym nawet o tym nie wiedzieć, bo mógłby ktoś zabrać przesyłkę.. Masakra.