Fakt, ostatni post to prawda, nie znam w Częstochowie podobnego zakładu o tak niskim poziomie wynagrodzeń, samorealizacji,motywacji,jak to ma miejsce w zakładzie Hansa Tex przy ul.Wały Dwernickiego. Moloch duży ,widać ten zakład jadąc trasą ,cóż z tego jak wieje z tego zakładu ponurą atmosferą ,aż ciarki przechodzą po ciele na samą myśl. Kolega mi opowiadał jak tam jest w samym jądrze tego zepsucia,paraliżu, no niestety brud,syf,malaria.Ale ludzie tam robią, uwaga!,robią ,charują, lecz nie pracują.Zgodze się z ostatnim wpisem, że ludzie charując na samych dole to totalni nieszczęśnicy w tym zakładzie, robią podobno w dziwnych warunkach,trudnych, nieciekawych, zimą, mróz, latem gorąc, nawet miski ryżu szef niechce im przynieść, podstawić pod brode, czy to nie totalna porażka?,patologia XXI w.Na produkcji mają chociaż dach nad głowami, nie marzną jak skazańcy,a ci na dole mają totalnej biedy pod dostatkiem. Niestety brak organizacji, szef ma wszystko w (usunięte przez administratora) brygadzisci to podpierdalacze,lizusy,chodzę jak pieski do szefa nosząc na sobie dziwne oznaczające się uniformy przynależności do płaszczenia się przed głównym panem tego nieciekawego miejsca w Czestochowie. Pracować tam to wielka strata czasu, to także strata może także ludzkiej godności. Dużo osób z kombinatu przy ul.Wałów Dwernickiego Hansa Tex poodchodziło podobno ,do innych firm,dla nich robota u p.Kościelniaka okazała się totalną porażką ,ale cóż każdy ma wole, każdy odpowiada za siebie, rodzine. Ktoś to ma rodzinę na utrzymaniu sądzę że w tych warunkach wynagradzania jakie oferuje p.Kościelniak nie zagrzeje bardzo długo.Płenta: Ludzie jeśli chcecie godnie spokojnie żyć ominajcie to ponure miejsce z daleka. HANSA TEX to miejsce obnażąjace w całej krasie niskie płace, brak perspektyw, wszystko na Nie!.