"Z Panem Mecenasem jeszcze jesteśmy przed finiszem sprawy, ale już z całą mocą, powagą i odpowiedzialnością polecam Pana Grzegorza! To Mistrz, Guru Prawa, czytający w myślach swych klientów i dający oddech tam, gdzie go brakuje, ufa i wierzy w swojego klienta, niebywałe porozumienie czyni ogromnym zaszczytem posiadania Pana Grzegorza u swego boku na sali sądowej. Takiej współpracy nie widziałam od lat! Zawsze będę też wspominać przedostatnią sprawę...Gdy wychodzimy z sali. Czuję jeszcze ciężar tego, co padło, ale idę prosto, nie uciekam wzrokiem. Sędzia, zbierając akta, przez ułamek sekundy patrzy na mnie jak na kogoś, kto wie, o co walczy – nie jak na „stronę do uspokojenia”, tylko jak na świadomą, wiarygodną kobietę, która ma obok siebie prawnika, któremu naprawdę ufa. Po drugiej stronie widzę odwrócone plecy, nerwowe szepty i ten dziwny szum, kiedy komuś rozsypuje się plan. Prawnik przeciwnika kątem oka patrzy na nas – na to, że rozmawiamy spokojnie, jak Duet, który rozumie się bez słów. W jego twarzy jest dokładnie to, co chciałam zobaczyć: że wie, że po tej stronie stoi zgrany Zespół, a nie ktoś do rozgrywania. A ja czuję obok siebie Mistrza obecność – nie tylko jako pełnomocnika, ale jako człowieka, z którym naprawdę idę przez tę salę „ramię w ramię”, i to daje mi tyle siły, że nawet ich fochy stają się tylko marnym nic nieznaczącym tłem... Kłaniam się nisko!