Witam wszystkich .Niestety nie zgodzę się tutaj z kilkoma opiniami szczerze powiem ze po przeczytaniu tutejszych opinii na Internecie na temat firmy Pollux to sam bym chyba nie pojechał do roboty. Znowu inne Biura pracy to tak wymyślają ze szok -a to ze oni zadzwonią do nas ok. 12 w nocy i musimy w ciągu 15min być gotowi do pracy i np. tylko na godzinkę i norma płącą ,- albo ze ja z dziewczyna będziemy na osobnych pokojach mieszkać ,-albo brak doświadczenia w przebieraniu np. owoców takich jak jabłek pomarańczy bo przeciecz człowiek nie rozpozna zgniłego od nie zgniłego absurd ale nie masz doświadczenia na świstku zapomnij o robocie. Szczerze tak się porobiło że do przebierania owoców potrzebujesz 3 fakultety znać 5 języków i tabliczkę Mendelejewa Masakra jakaś Na początku osobiście stawiłem się do dwóch biur pracy W Holandii jak to przeżyłem to zrezygnowałem z osobistego stawiennictwa. Zacząłem wydzwaniać po ogłoszeniach i od razu dowiadywać się co jest co konkretne pytania konkretne odpowiedzi kręcisz przez telefon cóż to do widzenia dzwonimy gdzie indziej i tak 100 telefonów zero pracy. Szczerze szukaliśmy ok. 3 tygodni. ok 200 cv wysłaliśmy może 4 osoby zadzwoniły nie chce skłamać nie pamiętam dokładnie. Ale tez wymagania ze nawet się nie łudziliśmy o zatrudnienie tylko tak nie tak nie ,,ok. dziękuje odezwiemy się’’ już kasa nam się kończyła bo jeszcze parę przygód mięliśmy. I tak patrzę firma Pollux potrzebuje bez doświadczenia. Zadzwoniłem odebrała Pani Aneta od razu konkretnie się o wszystko dowiadywałem była szczera i konkretna, odpowiedziała na wszystkie moje pytania. (Co, gdzie, za, ile,itp.) Zaimponowała mi, szczerymi odpowiedziami a to nie często się komu udaje . Fakt mieliśmy do biura 200km ale tam od razu spisaliśmy umowę w języku NL i PL która tez otrzymaliśmy ,dostaliśmy adres i do roboty. Pojechaliśmy na teren pracy tam czekała na nas pani kierownik z uśmiechem na twarzy zaprowadziła nas do campingu gdzie mieszkaliśmy ,z zewnątrz normalny troje Duzy a w środku elegancko czyściutko że komar nosa nie poturla, pachnąca czyściutka bialutka pościel, prawie całe wyposażenie kuchni nawet tłuczek do ziemniaków , TV ,wc, prysznic, kuchenka gazowa bieżąca woda wszystko co potrzebne i też w B.D stanie zadbane czyściutkie nie mogę powiedzieć inaczej bo tak na prawdę było camping wielkości praktycznie domu 2 pokoje ,łazienka, w salonie kuchnia . Najpierw kazali nam wypocząć po Podróży rozpakować się i z uśmiechem na twarzy ,,czy coś wam potrzeba?’’ .Na drugi dzień spotkanie o 9 rano konkretnie od razu wszystko ustaliliśmy tak aby była jasność. Wszystko elegancko bardzo milo się rozmawiało. Dostaliśmy mapę aby się nie zgubić , i pomalutku spokojnie wszystko nam wytłumaczono , pokazano. Co mi się podobało to ze co powiedziała pani Aneta to tak było ze za camping tyle i tyle co tydzień kasa na kacie w każdy piątek obowiązki w pracy tak jak ustalone, Raz się wypłata spóźniła ale to nie wiedziałem ze Święto jest w czwartek a w piątek nieczynne biuro Pollux. To tak spokojnie do poniedziałku poczekałem okazało sie ze w poniedziałek też święto ale nawet w święto gdzie niby wszystko pozamykane jak zadzwoniłem do biura Pollux to odebrał facet i grzecznie powiedział ze jest święto w NL I kasa bedzie we Wtorek. Przez okres 24 tyg pracy raz się to zdarzyło to tak jak by tego nie było dla mnie bo atmosfera w pracy była naprawdę taka ze Az trudno w to uwierzyć o co nie poprosiliśmy to dostaliśmy bez żadnego słówka od razu za każdym razem kiedy przychodziliśmy do biura pytano się nas czy cos nam potrzeba, czy dobrze nam się tu mieszka i ze mamy się nie wstydzić tylko prosić. Raz popsuł nam się samochód a do sklepu niestety 10km w jedna stronę. Myślimy co tu zrobić te Autobusy to drogie strasznie dla nas poszliśmy do biura z tym problemem od razu pani kierownik wyjęła elegancki rower na dwie osoby i bez żadnych odejmowań kasy czy cos takiego, w życiu śmigaliśmy rowerkiem 2mce nikt nic od nas nie chciał nawet się nie pytałem bo widziałem ze mógłbym urazić panią kierowniczkę widać było ze chce tylko dla nas jak najlepiej jak tylko mogą to pomogą. Mogliśmy korzystać ze wszystkich dobrobytów nie chce tu wymieniać bo trochę tego było naprawdę . To co potrzebowaliśmy od razu dostawaliśmy naprawdę spotkaliśmy tam ludzi takich którym zależało na nas i naszej pracy. Jak naprawiałem auto to kierownik osobiście przychodził i się pytał czy czegoś mi nie trzeba klucza smaru itp. I to było po za praca i mógłby mieć mnie głęboko w d…e jak to zazwyczaj bywa, ale ten kierownik był miły i życzliwy tak jak pani kierownik. Jak mieli jakiś problem czy cos zawołali do biura usiedliśmy przy stoliku kawka herbatka ,spokojnie wyjaśniliśmy sprawę zawsze max 5 min wszystko pozałatwiane. Na końcu rozmowy zawsze znaleźliśmy sobie temat aby się pośmiać na cały głos. Jakiś papierek do Gemmente potrzebowaliśmy to tez bez żadnego problemu i 1 godz. druk wypełniony mogę iść do urzędu:). Po jakimś cza