Otrzymuj powiadomienia o nowych opiniach, ofertach pracy, aktualnościach oraz wywiadach!
Wywiadu udzielił/aPaulina Koprowska
23.04.2020 16:34
Paulina, w tym roku mija 10 lat od powołania pierwszego oddziału Szkoły Policealnej GoWork.pl. Przez lata jej struktury rozwinęły się kilkunastokrotnie. W jakim momencie rozwoju naszych szkół policealnych przystąpiłaś do pracy w GoWork.pl?
Podobnie jak rozwój Szkół Policealnych GoWork.pl, moja praca w szkolnictwie dla dorosłych, również trwa już 10 lat. Do zespołu szkoły miałam możliwość dołączyć na półmetku jej dotychczasowego istnienia. W 2014 roku rozpoczęłam prace jedynie dla oddziału warszawskiego, który już wtedy był bardzo rozbudowany. W zajęciach uczestniczyło kilkadziesiąt grup słuchaczy. Szkoła posiadała już sale praktycznej nauki zawodu i bardzo duże zaplecze dydaktyczne, którego nie powstydziłyby się niektóre uczelnie. Szczególnie mam na myśli pracownię dentystyczną czy farmaceutyczną.
Jakie czynniki wpłynęły na to, że zaangażowałaś się w pracę w tym sektorze edukacji?
Wiele osób często zaczyna swoją drogę zawodową przez przypadek i chyba tak też było ze mną. Pamiętam, że ogłoszenie o pracę na stanowisku administracyjnym w Centrum ŻAK znalazłam na swojej uczelni. Postanowiłam się tam zgłosić. Oczekiwałam czegoś innego, jako dwudziestojednoletnia dziewczyna, ale z drugiej strony byłam bardzo podekscytowana, ponieważ była to pierwsza praca na etat, moje rozpoczęcie kariery i przygody zawodowej. Myślę, że po pewnym czasie zrezygnowałabym z tej pracy, chociażby ze względów logistycznych, jednakże pojawiły się awanse i wraz z nimi kolejne wyzwania zawodowe, którym chciałam sprostać, by nabrać więcej doświadczenia. Postanowiłam zostać tam jeszcze przez jakiś czas. Odkrywałam, że zaczynam się realizować.
Jakie jest idea szkół policealnych?
Sama idea szkół policealnych polega na dostępności oferty edukacyjnej dla osób, które nie posiadają matury lub dla tych, którzy pewien etap zawodowy mają już za sobą i szukają zmian. Szkoły policealne pomagają im w zdobyciu nowych kwalifikacji zawodowych. To absolutnie trafny wybór w chwili, kiedy ktoś zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że dotychczasowe zajęcie nie przynosi mu poczucia samorealizacji.
Co zachęciło Cię do podjęcia pracy dla Szkół Policealnych GoWork.pl? Jak zdobyte w Centrum Nauki i Biznesu Żak doświadczenia pozwoliły Ci sprawnie wdrożyć się w projekt naszych szkół?
Kiedy otrzymałam ofertę z GoWork.pl, pomyślałam, że chodzi o pracę w agencji pośrednictwa pracy. W tamtej chwili szukałam zmiany, dlatego postanowiłam spróbować. Później, w trakcie rozmowy rekrutacyjnej, zaproponowano mi, abym dołączyła do zespołu Szkół Policealnych GoWork.pl i nie ukrywam, że potrzebowałam dłuższej chwili, żeby podjąć decyzję. Zmiana, której oczekiwałam, miała nie nastąpić. Wiedziałam jednak, że z poprzedniej firmy odchodzę z bardzo dużym zapleczem wiedzy merytorycznej. Poprzednie pięć lat pracowałam nad organizacją roku szkolnego, egzaminów państwowych, czy zatrudnianiem nauczycieli. Miałam przeczucie, że mimo podobnego charakteru pracy, w GoWork.pl spotka mnie zupełnie coś nowego, w co będzie można w pełni na nowo się zaangażować. Zdawałam sobie sprawę, jak ważne miejsce zajmują na rynku szkoły policealne i chyba ten argument przeważył. Postanowiłam zaoferować zespołowi swoje doświadczanie i wykorzystać je do budowania nowej jakości w prowadzeniu szkoły policealnej.
Jak wówczas (2015-2016) rynek usług edukacyjnych w Polsce reagował na rozwój Szkoły Policealnej GoWork.pl?
Lata 2015-2016 to dosyć przełomowy moment, ponieważ było chwilę po wielu znaczących zmianach w Ustawie o Prawie oświatowym. Wbrew pozorom Prawo oświatowe jest chyba jedną z najczęściej nowelizowanych w Polsce ustaw. Wówczas przede wszystkim zmieniły się zasady dotowania takich szkół jak nasze, a ośrodki edukacyjne zaczęły iść bardziej z duchem postępu technologicznego. Wprowadzono więcej zajęć do pracy z komputerem, a dla nas, jako ośrodków egzaminacyjnych zaczęto przeprowadzać szkolenia z realizowania egzaminów w formie elektronicznej.
Już po nieco ponad roku swojej pracy w GoWork.pl, koordynowałaś funkcjonowanie jednego z regionów, gdzie nasze szkoły mają placówki. Z jakimi wyzwaniami musiałaś się zmierzyć? Jak te doświadczenia pozwoliły Ci poznać specyfikę prowadzenia szkoły i ukształtować swoją własną strategię zarządzania nią?
Po roku objęłam część naszych oddziałów. Niektóre z nich robiły pierwsze kroki, a inne świętowały już sukcesy kolejnych dobrze przeprowadzonych naborów i rekrutacji. Wówczas wyznaczyliśmy sobie zadanie, by w przyszłości wszystkie nasze oddziały mogły być na równie wysokim poziomie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że nam się to udaje. Po kolejnych kilku miesiącach objęłam stanowisko Dyrektora Operacyjnego i wówczas byłam w stu procentach odpowiedzialna za wszystkie nasze działania na terenie całej Polski. Jednym z większych wyzwań w pracy z zespołem rozproszonym jest po prostu brak zwyczajnego, międzyludzkiego kontaktu. Telefon czy mail nie zawsze pozwala trafie rozpoznać wagę jakiegoś problemu, dlatego na samym początku zdecydowałam, że nie będę „dyrektorem z cantali”. Chciałam, żeby każdy z naszego zespołu czuł pełne wsparcie kierownictwa i miał poczucie odpowiedzialności i wpływu na nasz projekt. Dziś pracujemy nad marketingiem czy rekrutacją we współpracy centrali z naszymi oddziałami. Sugerujemy się swoimi podpowiedziami, znajomością danej tematyki i łączymy doświadczenia dla osiągnięcia najlepszych rezultatów.
Czy bycie Dyrektorem oddala Cię nieco od zajmowania się swoją pasją zawodową na rzecz zarządzania?
Absolutnie nie. Często wspomagam oddziały w prowadzeniu rekrutacji, w kontakcie z klientem, a jeżeli mogę, obsługuję nasze social media. Nie jest tak, że patrzę tylko na słupki w Excelu, które pokazują czy biznesowo nadal jesteśmy atrakcyjni dla naszej firmy. Oczywiście muszę dbać o sprawy budżetu, ponieważ jesteśmy nie tylko szkołą, lecz także częścią przedsiębiorstwa. Jednak posada Dyrektora Operacyjnego nie oddaliła mnie od zajmowania się moim macierzystym zawodem. Często, kiedy zmieni się grafik w jakimś oddziale lub ktoś nie będzie mógł poprowadzić organizacyjnie szkoły, jadę tam, żeby zachować ciągłość pracy oddziału. Czasami jestem na egzaminach zewnętrznych. Kilka razy, ze względu na choroby naszych pracowników, przeprowadziłam egzaminy sama lub zasiadałam w komisjach kwalifikacji. Nie było zadań, które dziś realizują pracownicy oddziałów, a których sama nie podejmowałam.
Istnieje wiele innych placówek, które oferują możliwość nauki po szkole średniej bez konieczności posiadania matury. Co nowego/wyjątkowego wnosi na rynek Szkoła GoWork.pl?
Przeszliśmy wszelkiego rodzaju kontrole, by realizować kierunki zarejestrowane. Posiadamy bazę dydaktyczną, przygotowaną do profesjonalnej realizacji kilkudziesięciu kierunków zawodowych, nadających odpowiednie kwalifikacje. Jest jednak rzecz, która bardzo wyraźnie wyróżnia Szkoły Policealne GoWork.pl spośród wszystkich innych. Naszym celem jest kształcenie przede wszystkim na kierunkach medycznych. W wielu miastach jesteśmy liderem w tym sektorze nauczania policealnego. Niekiedy pod koniec naborów w danych miastach otrzymujemy informację, że inne szkoły w ogóle nie utworzyły tego rodzaju kierunków.
Szkoła policealna w jakimś stopniu może zmieć życie?
Pojedyncze przypadki uczniów zapadają mi w pamięć i utwierdzają mnie w przekonaniu, że praca w szkole policealnej pozwala dostrzec człowieka, który przychodzi dokonać konkretnej zmiany w swoim życiu. Wielu z naszych słuchaczy zwraca się do nas ze zdefiniowanym planem na siebie, a my musimy pomóc im ten plan zrealizować. Jeżeli wspólnie nam się uda, w mniejszym lub większym stopniu, pomożemy dokonać tej istotnej zmiany na drodze zawodowej.
Dlaczego Szkoły Policealne GoWork.pl są odpowiednią alternatywą dla studiów?
Dzisiaj to nie tyle alternatywa dla studiów, ile dla wielu kierunków na studiach poważna konkurencja. Szkoły policealne często otwierają dużo większe możliwości zawodowe niż ukończone na danym kierunku studia. One uczą nie tyle pracy w danym zawodzie, ile wykładają teorię i istotę danego zajęcia, co na rynku pracy jest mało przekonujące. Przychodząc do szkoły policealnej, ilość zajęć praktycznych waha się od 50 do 70 procent wszystkich jednostek zajęciowych, podczas których człowiek fizycznie uczy się, jak będzie wykonywał swoją pracę i wie, jak jego praca po ukończeniu szkoły będzie wyglądać. My przygotowujemy do zawodu, a studia wypuszczają na rynek absolwenta z wykształceniem wyższym.
Często fakt, że szkoły policealne nie wymagają zdanego egzaminu dojrzałości, jest powodem podważania standardów nauczania w takich placówkach. Jak odpowiesz ten – pewnego rodzaju – zarzut, przez który, być może niektórzy zrezygnują z podejmowania dalszej nauki?
W latach 90. i na początku obecnego tysiąclecia pokutowało przekonanie, że brak matury dyskwalifikuje na starcie drogi zawodowej, natomiast dzisiaj to myślenie się zmienia. Oczywiście jest wiele zawodów, których nie można podjąć bez zdanego egzaminu dojrzałości i ukończenia studiów, jak zawody lekarskie, prawnicze czy inżynierskie. Brak wymogu posiadania matury nie powinien jednak powodować podważania jakości nauczania w szkołach policealnych. Pamiętajmy, że to jednostki oświatowe, które podlegają Ministerstwu Edukacji Narodowej i muszą realizować programy nauczania, które są takie same dla szkół publicznych i niepublicznych. Nie ma możliwości, żeby nauczyciel Szkoły Policealnej GoWork.pl ułożył łatwiejsze tematy zajęć, które odbiegałyby poziomem od tych realizowanych w innych szkołach.
Jak walczyć z poglądem, że szkoły policealne są gorsze od studiów? Jak uświadamiać, że to inny rodzaj nauczania i przygotowania zawodowego?
Wystarczy podkreślić, że nasi lektorzy to często nauczyciele akademiccy, którym nie zarzuca się braku kompetencji w nauczaniu na uniwersytetach czy szkołach wyższych. Oni również chcą udowodnić, że nasi absolwenci, którzy zdobywają tytuły zawodowe, są cennym zasobem rynku pracy w danej branży. Musimy pamiętać, że świat się zmienia, żyjemy coraz szybciej i wielu rzeczy potrzebujemy natychmiast. Nie chodzi tu tylko o sprawy materialne, ale o szybką zmianę samych siebie, zdobywanie kwalifikacji i w końcu szybką zmianę pracy, w czym pomaga nauka w szkole policealnej. Studia wymagają lat nauki, specjalizacji i praktyk, co wyklucza ich doraźny wpływ na życie.
Szkoła Policealna, jak każda szkoła funkcjonuje od września do czerwca. Uczestnicy zajęć to najczęściej rówieśnicy studentów. Tamci zmienili tryb i sposób prowadzenia zajęć. A jaką różnicę względem profilu innych szkół proponuje swoim uczniom GoWork.pl?
Musimy odpowiadać na zróżnicowane zapotrzebowania i podejście naszych uczniów do zajęć, ponieważ w Szkole Policealnej GoWork.pl nie uczą się tylko absolwenci szkół średnich, lecz także osoby, które przekroczyły 25. i 30. rok życia. Zajęcia nie zawsze odbywają się w blokach czterdziestopięciominutowych. Nie są też prowadzone jak na studiach, gdzie grupy są liczne, wykłady niejednokrotnie odbywają się w wypełnionych aulach i studenci nie mają możliwości swobodnej wymiany myśli z prowadzącym. W naszej szkole w wykładach uczestniczy maksymalnie kilkudziesięciu słuchaczy, dlatego ich kontakt z wykładowcą wydaje się dużo łatwiejszy, niczym ucznia z nauczycielem w szkole. Sama forma zajęć jest już bardzo studencka, ponieważ w praktyce odbywają się na zasadzie konserwatoriów. Uczniowie mają możliwość wysłuchania wykładu, zadawania pytań i rozmowy z wykładowcą, o najbardziej interesujących zagadnieniach.
To połączanie bezpośredniej relacji nauczyciela z uczniem ze szkoły i studenckiej formy zajęć. Co jeszcze tworzy Szkołę Policealną GoWork.pl miejscem wyjątkowym do zdobywania kompetencji zawodowych?
Na pewno jedną z atrakcji edukacyjnych naszej szkoły są zajęcia w terenie. Na przykład przyszłe panie kosmetyczki bardzo często mają różnego rodzaju wyjścia do fabryk kosmetycznych, gdzie poznają proces produkcyjny kosmetyków i biorą udział w licznych szkoleniach. Świetnym przykładem organizowania tego typu zajęć jest nasz oddział wrocławski, który stara się kilka razy w semestrze zapraszać różnego rodzaju firmy do prezentacji i szkoleń dla naszych słuchaczy. Staramy się, aby firmy zewnętrzne mogły pokazać u nas nowe rozwiązania w konkretnych branżach, które pozwolą naszym uczniom dopasowywać zdobywane kompetencje do zmieniających się trendów rynkowych.
Do szkół GoWork.pl zgłaszają się także studenci i osoby, które pracowały już przez jakiś czas w konkretnym zawodzie. Jak Szkoły Policealne GoWork.pl odpowiadają na ich potrzeby? Czego mogą oczekiwać od naszej oferty?
Owszem, wielu naszych słuchaczy to osoby, które w konkretnym zawodzie pracują, albo miały z nim styczność i aby móc w pełni się w nim realizować, wzbogacają swoje kompetencje w naszej szkole. Część z tych osób to również studenci. Bardzo dobrym przykładem są adepci fizjoterapii, którzy najczęściej swoje studia łączą z kierunkiem technika masażysty w Szkole Policealnej GoWork.pl, ponieważ u nas odbywają więcej praktycznych zajęć masażowych. Od naszych absolwentów i nauczycieli wiem, że fizjoterapeuta z dodatkowym dyplomem technika masażysty jest bardzo poszukiwany nie tylko polskim rynku pracy, lecz także na rynkach zachodnich czy w Skandynawii.
W tym przypadku Szkoła Policealna GoWork.pl wzbogaca przyszłych masażystów. A jak nasza szkoła odpowiada na potrzeby osób, które chcą się przekwalifikować lub uaktualnić swoje wykształcenie zawodowe?
Bardzo dobrym przykładem odpowiedzi na potrzeby tego typu słuchaczy jest nasz kierunek asystentki stomatologicznej. Kilka lat temu władze zdecydowały o wymogu udokumentowanych odpowiednich kwalifikacji pracowników gabinetów dentystycznych. Nasza szkoła okazała się świetnym wsparciem dla osób, które musiały swoją wiedzę uaktualnić lub nabyć niezbędne kwalifikacje, by nadal pracować w dziedzinie stomatologii. W tym momencie zapotrzebowanie i zainteresowanie tym kierunkiem jest nadal bardzo duże. W jednym z miast, jako jedyna szkoła policealna zebraliśmy odpowiednią ilość osób i otworzyliśmy ten kierunek w ostatnim naborze.
Uczestnicy zajęć w Szkołach Policealnych GoWork.pl są więc bardzo zróżnicowaną grupą ludzi. Sama szkoła również dostosowuje się do tej charakterystyki. A jak dbacie o dobór odpowiedniej kadry nauczycielskiej w każdym ośrodku?
W przypadku rekrutacji nauczycieli i całej kadry dydaktycznej do naszych oddziałów wszystko zaczyna się od przedstawionej podstawy programowej, poznania rozkładu materiału i określenia kwalifikacji, jakie musi posiadać dany nauczyciel, aby uczyć w naszej szkole. W pierwszej kolejności bierzemy pod uwagę pracę z dyplomowanymi lekarzami i dodatkowo weryfikujemy czy dana osoba pracowała w zawodzie. Dla nas to niezwykle istotny aspekt, ponieważ nasz wykładowca musi przygotować słuchacza do egzaminu zawodowego, określającego stopień praktycznych umiejętności. Jeżeli ktoś jest tylko teoretykiem, niestety nie zawsze w pełni przekaże słuchaczom problemy i sposoby ich rozwiązania, które w danym zawodzie zdarzają się w praktyce.
Jaki powinien być nauczyciel Szkoły Policealnej GoWork.pl? Na co zwracacie szczególną uwagę, kiedy rekrutujecie przyszłego członka kadry dydaktycznej?
Z jednej strony nasz nauczyciel powinien być wyrozumiały, ponieważ uczymy osoby dorosłe, dla których szkoła jest dodatkowym i nie często nie najważniejszym obowiązkiem. Z drugiej strony powinien potrafić przekazać wiedzę w jasny, ale bardzo merytoryczny sposób. Dzięki temu, że korzystamy z serwisu pracy GoWork.pl, mamy zawsze bardzo duży wybór wykładowców czy nauczycieli praktycznej nauki zawodu. Głównie rekrutacje przeprowadzają kierownicy oddziału, ponieważ oni najlepiej wiedzą, kogo potrzebują najbardziej do swojego zespołu.
Skoro wspomnieliśmy o współpracy z serwisem, warto zapytać – jak dostosowujecie ofertę edukacyjną szkół do sytuacji na rynku pracy? Jak w tym zadaniu pomaga Szkole Policealnej bycie częścią GoWork.pl?
Korzystając z tego, jakie ogłoszenia zamieszczane są przez firmy i różnego rodzaju instytucje na portalu GoWork.pl, wiemy, jak kształtuje się zapotrzebowanie na pracowników. Dotkliwym brakiem, który dostrzegliśmy na rynku pracy, jest niewystarczający zasób pracowników personelu medycznego, wspomagającego pracę lekarzy. Postanowiliśmy w głównej mierze ukierunkować naszą Szkołę Policealną GoWork.pl do kształcenia w tym obszarze. Dziś jesteśmy w stanie wydać na rynek pracy dyplomowanych masażystów, asystentki stomatologiczne, higienistki stomatologiczne i szereg innych zawodowców, których pacjenci często nie dostrzegają. To również różnego rodzaju technicy medyczni, opiekunowie medyczni, opiekunki środowiskowe, czy technicy sterylizacji medycznej – bardzo istotny zawód, chociażby w kontekście ostatnich wydarzeń.
Jak wspomniana wcześniej współpraca z serwisem, pomaga Szkole w doradztwie wyboru innych kierunków nauczania?
Liczba tych kierunków stale się zwiększa i zmienia. Najchętniej wybieranymi przez kandydatów są wspomniane kierunki medyczne, ale oczywiście nie prowadzimy wyłącznie takich. Wielu naszych uczniów wybiera również kwalifikację w kierunku technika administracji, technika rachunkowości, technika BHP czy technika informatyki. To zawody, które w dalszym ciągu potrzebują wyspecjalizowanych kandydatów do pracy.
Szkoła oferuje kierunki darmowe i płatne. Jaka jest różnica między nimi?
Kierunki płatne to najczęściej jednoroczne nauczanie zawodów specjalistycznych w formie wydłużonego kursu. Jednym z takich najpopularniejszych kursów, jest kierunek Specjalista ds. dietetyki. Obowiązek wpłacania czesnego w przypadku tego kierunku wynika z braku jego dotowania, dlatego wpłaty uczniów pokrywają wynagrodzenie wykładowców. Nasze najpopularniejsze kierunki, czyli masażysta, asystentka i higienistka stomatologiczna oferujemy w opcji darmowej i płatnej. Rożnica polega na tym, że uczeń, który wpłaca czesne, ma zapewnione całe zaplecze dydaktyczne w formie materiałów zbywalnych. Słuchacz, który korzysta z możliwości bezpłatnych zajęć na tym samym kierunku, musi sam zapewnić sobie te materiały.
A czy uczeń, który nie wpłaca czesnego, może korzystać ze sprzętu pracy praktycznej w takim samym zakresie i tej samej formy zajęć, co wnoszący opłatę słuchacz?
Oczywiście, obie grupy używają specjalistycznych narzędzi i urządzeń. Autoklaw czy unit stomatologiczny to elementy wyposażenia stałego, z którego wszystkie grupy mogą korzystać w tym samym wymiarze. Forma zajęć niczym się nie różni. Naszym zadaniem jest przekazywanie podstawy programowej, w tej samej liczbie godzin i z pełnym zaangażowaniem w obu wersjach.
Jakie wydatki pokrywają wpłaty?
Koszty, jakie pokrywa szkoła przy udziale czesnego, to cała obsługa administracyjna, wynagrodzenia nauczycieli i innych pracowników – serwisu sprzątającego i różnego rodzaju serwisów sprzętu specjalistycznego. Serwisowanie samego unitu stomatologicznego, który w szkole używany jest bez przerwy, odbywa się kilka razy w semestrze. Zapewniamy sprzęty dobrych firm i najlepsi fachowcy się nimi zajmują. Czesne pokrywa również zakup wspomnianych materiałów zbywalnych na zajęcia. W przypadku technika masażysty jesteśmy zobligowani zakupić różnego rodzaju ręczniki, środki do dezynfekcji, prześcieradła, oliwki, bańki chińskie czy kliny, które co jakiś czas trzeba wymieniać.
Wszystkie środki finansowe szczególnie dzisiaj, w czasie panowania epidemii koronawirusa, kiedy krajowa gospodarka jest zamrożona, powinny być mądrze wykorzystane. Jak obecnie uczestnicy zajęć i kursów Szkoły Policealnej GoWork.pl mogą korzystać z zajęć? Czy Szkoła wprowadziła nauczanie e-learningowe?
Jako jedna z pierwszych szkół wprowadziliśmy nauczanie e-learningowe, zanim rozporządzenie z 11 marca weszło w życie. W Poznaniu już dwa dni wcześniej zarządziliśmy wprowadzenie tego systemu i po kilku pierwszy dniach wiedzieliśmy, że poradzimy sobie w kolejnych miastach. Z wyjątkiem braku możliwości pracy w grupach, nie ma zmian w prowadzeniu nauczania. Nasi nauczyciele przesyłają słuchaczom na bieżąco wszystkie materiały – nagrywają filmiki instruktażowe i przekazują niezbędne artykuły. Mamy to szczęście, że pracujemy z osobami dorosłymi, które zdają sobie sprawę z wymogów, jakie stawia przed nami obecna sytuacja.
Czy mimo nagłej zmiany prowadzenia zajęć uda się ukończyć tegoroczne zajęcia?
Największym wyzwaniem będzie przeprowadzanie egzaminów, które są planowane na czerwiec. Ciągle czekamy na informacje, czy przeprowadzanie egzaminu zawodowego będzie mogło się odbyć. Chcę jednak zapewnić, że jako szkoła zrobimy absolutnie wszystko, żeby nasi słuchacze przystąpili do egzaminów w wyznaczonym terminie. Przygotowujemy sprzęt techniczny i wytyczne go egzaminu. Jeżeli MEN zdecyduje o wirtualnej formie egzaminowania, będziemy przygotowani.
Skoro dotknęliśmy kwestii ukończenia Szkoły Policealnej GoWork.pl, warto zapytać — z czym absolwenci opuszczają mury naszych szkół? Jak zmienia się ich status zawodowy na rynku pracy?
Każdy nasz absolwent bez względu na przystąpienie lub opuszczenie państwowego egzaminu kwalifikacji otrzymuje świadectwo ukończenia szkoły policealnej w danym zawodzie. Takie świadectwo ma moc wykształcenia średniego. Jeżeli jednak nasz słuchacz przystąpi i pomyślnie przejdzie egzamin końcowy, staje się technikiem danego zwodu. Ten tytuł daje pełne prawo do jego wykonywania. Znakomita większość egzaminów w naszej szkole jest zdawana na poziomie powyżej 90 procent. Do dyplomu zawsze dołączone są dwa suplementy, które dokładnie określają kierunki zdobytych kompetencji.
Z jakimi opiniami o Szkole Policealnej GoWork.pl po latach wracają byli uczestnicy zajęć?
Po latach niejednokrotnie spotkaliśmy się z sytuacją, kiedy nowy uczeń zgłosił się do nas, ponieważ przyjaciel, brat, czy kuzyn jest absolwentem Szkoły Policealnej GoWork.pl i polecił mu naukę w naszej szkole, przede wszystkim dlatego, że dzięki nabytym kwalifikacjom pracuje w zawodzie. O pozytywach, które na rynku pracy wypływają dla absolwentów naszej szkoły, słyszymy również od naszych nauczycieli. Absolwenci pozostają w kontakcie doświadczonymi masażystami, czy dentystami, aby wymieniać się informacjami i niekiedy dowiedzieć się, gdzie warto aplikować.
Na koniec chciałbym wrócić jeszcze do Ciebie. Czy gdybyś była na miejscu absolwenta technikum lub liceum i zastanawiała się nad wyborem dalszej edukacji, skorzystałabyś z któregoś z oferowanych przez Szkołę Policealną GoWork.pl kierunków? Który z nich i dlaczego mógłby pomóc Ci w przyszłości stać się Dyrektorem Operacyjnym tej instytucji?
Mój przykład jest jednym z tych, który mógłby zaprzeczyć szkołom policealnym. Jestem absolwentką studiów humanistycznych, jednak z wiedzą, którą posiadam dzisiaj na temat przygotowania do zawodu, wybrałabym szkołę policealną w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi i jeden z kierunków ekonomicznych. Z tymi dziedzinami mam dzisiaj najczęściej do czynienia.
Dziś masz już w tym spore doświadczenie.
Pozostaje mi życzyć Ci rozwoju we wszystkim,
co uczyni Twoją pracę jeszcze ciekawszą.
Dziękuję Ci za rozmowę.
Wywiadu udzielił/aMichał Szymański
17.03.2020 10:52
Michał, dzisiaj bardzo często reprezentujesz GoWork.pl w mediach. Jak sam poznałeś nasz serwis?
GoWork znałem bardzo dobrze, ponieważ firma mojego poprzedniego pracodawcy posiadała dosyć aktywny wątek na forum. Pracowałem jako Project Manager w dużym call center outsourcingowym, które świadczyło usługi dla jednego z największych operatorów telefonii komórkowej. Nie trudno się domyślić, że pracownicy czasami zamieszczali opinie również na mój temat. Jak to bywa w call center, mieliśmy dosyć dużą rotację kadrową, dlatego pracownicy, którzy przychodzili i odchodzili bardzo aktywnie komentowali swoje byłe lub nowe miejsce pracy. Wypowiadali się na temat menedżerów, warunków i nowych osób.
Co pomyślałeś wtedy o GoWork.pl?
Przede wszystkim mogłem zaobserwować, jak funkcjonuje serwis. Zacząłem subskrybować wątek, dostawałem powiadomienia o wpisach i czytałem wszelkiego rodzaju dyskusje, które się pojawiały. Same możliwości GoWork.pl, już na tamtym etapie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, bo nie zdawałem sobie zupełnie sprawy z tego, jak duży jest zakres działalności portalu, dzięki któremu moja ówczesna firma mogła niemal bezpośrednio wpłynąć na swój wizerunek. Sam nigdy nie ingerowałem w sprawy komunikacyjne. Wszystkim zajmował się dział HR, który kontaktował się z administratorem GoWork.pl, jeżeli pojawiała się taka konieczność.
Wydaje się, że przed podjęciem pracy w GoWork.pl nie mogłeś być lepiej przygotowany. Co nowego chciałeś wnieść swoim doświadczeniem i umiejętnościami, przystępując do tego projektu?
Na początku lutego minęło dokładnie osiem lat od rozpoczęcia mojej pracy w naszym serwisie. Kiedy zaczynałem siedziba mieściła się w zupełnie innym miejscu niż dzisiaj. Biuro mięliśmy przy ulicy Poznańskiej, a cały zespół naszego Serwisu Pracy zajmował jeden pokój. Przechodząc do GoWork.pl wiedziałem, że to miejsce umożliwiające mój rozwój zawodowy. Dzięki codziennej pracy w dziale sprzedaży poznałem środowisko HR oraz charakter wizerunkowych działań przedsiębiorstw, w stosunku do opinii, które pojawiają się na GoWork.pl. Później wraz z rozwojem firmy i powiększaniem zespołu, powierzono mi opiekę nad pierwszą grupą przedstawicieli sprzedażowych. Z czasem zostałem menedżerem działu obsługi i odpowiadałem za kompleksową pomoc i doradztwo naszym klientom.
Jak zostałeś dyrektorem operacyjnym serwisu?
GoWork.pl rósł w siłę, dział handlowy pozyskiwał nowych pracowników, dlatego zmieniliśmy lokalizację oraz strukturę. Tak w 2016 roku podjąłem stanowisko dyrektora operacyjnego. Dzisiaj odpowiadam za funkcjonowanie naszego całego pionu sprzedaży i działów go wspomagających, które odpowiadają za codzienny kontakt z klientami. Dzięki nim GoWork.pl ma możliwość udoskonalania produktu, przygotowania oferty dopasowanej do potrzeb naszych klientów i użytkowników serwisu.
Co wnosi GoWork.pl do funkcjonowania Polskiego rynku pracy?
Całe przedsięwzięcie jakim jest GoWork.pl, stanowi olbrzymią wartość dla polskiego, a za chwilę zagranicznego rynku pracy. Zarówno pracownik, jak i pracodawca mają dostęp do przestrzeni, w której mogą skonfrontować opinie o swoim miejscu pracy. Dzięki GoWork.pl pracodawca bez korzystania z jakiegokolwiek płatnego rozwiązania otrzymuje „pigułkę” wiedzy o swojej firmie z perspektywy, która nie jest mu znana. Prezesi, kierownicy, dyrektorzy HR często nie wiedzą, co myślą o nich pracownicy, jakie głosy pojawiają się na kawie, czy przysłowiowym papierosie, podczas przerw. To wewnętrzne opinie pracowników, pomiędzy którymi zawiązują się ściślejsze, bądź luźniejsze więzi koleżeńskie.
GoWork.pl jest takim „stolikiem”?
Tylko w pewnym sensie. Przede wszystkim w serwisie GoWork.pl, firma może poznać siebie od środka i zobaczyć, które obszary wymagają poprawy. Chodzi o wsłuchanie się w głos pracowników, który daje wiele możliwości wprowadzenia zmian wewnętrznych organizacji. A chyba wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że zadowolony pracownik to zadowoleni klienci i co za tym idzie usatysfakcjonowany pracodawca.
Jakie właściwości użytkowników są najważniejsze dla prawidłowego funkcjonowania serwisu?
Kluczowa jest anonimowość, dzięki której nasi użytkownicy mają szansę na podzielenie się szczerą opinią i realnymi spostrzeżeniami, których jako pracownicy, często z obawy o utratę posady, otwarcie nie ujawnią. Ludzie mają na utrzymaniu rodziny, często są obciążeni kredytami i muszą się z czegoś utrzymać, dlatego niekiedy wolą zacisnąć zęby i wykonać swój obowiązek lub polecenie przełożonego, niż powiedzieć, że jakieś sytuacje w firmie nie powinny mieć miejsca. Dzięki temu, że nasz serwis istnieje, ich środowisko pracy się zmienia. Niesamowite jest, jak olbrzymi wpływ pracownicy mogą mieć na sytuację wewnątrz swojego miejsca pracy, jeżeli mają przestrzeń swobodnej wypowiedzi, jaką stwarza dla nich GoWork.pl.
A jak misja poszerzania świadomości na rynku pracy wpływa na pracodawców?
Od momentu, kiedy zacząłem pracę w GoWork.pl, rynek niesamowicie ewoluował. Na początku funkcjonowania serwisu spotykaliśmy się z sytuacjami niezrozumienia ze strony firm. Przedstawiciele, którzy kontaktowali się z nami, zdziwieni pytali, dlaczego na naszej stronie pojawiają się opinie, dotyczące ich wewnętrznej działalności kadrowej. Utrzymywali, że nie będą odpowiadać na „wydumane” komentarze. Dzisiaj firmy stają się coraz bardziej świadome wizerunkowo. Im większe przedsiębiorstwo, tym ważniejsze staje się zrozumienie roli swojej prezentacji. W wielu mniejszych firmach jest jeszcze duże pole do edukacji i zmian, ale na pewno małe, jak również duże przedsiębiorstwa, zdają sobie dzisiaj świetnie sprawę z tego, że przed Internetem i opiniami w jego przestrzeni nie uciekną.
Wizerunek w tym wirtualnym świecie przekłada się na zysk firmy?
Doświadczenie w pracy z klientami uczy nas, że odpowiednio wczesna reakcja na komentarze, dotyczące danej firmy, może wpłynąć na osiągniecie wymiernych korzyści. Dzięki odwołaniu się do opinii, zaadaptowaniu do sytuacji i naprawie wskazanych problemów, pracodawca może znacznie zmniejszyć koszty rekrutacji, a jako jeden z graczy na swoim rynku, może wpłynąć na korzystniejszą pozycję firmy, pozyskiwanie nowych klientów i partnerów biznesowych. Słowem wpłynąć znacząco na jej rozwój.
Pracownik na GoWork.pl ma wiele do powiedzenia, wiemy też, że w ostatnich latach maleje bezrobocie w Polsce i rynek zaczyna zmieniać swoje oblicze. W jaki sposób rynek przestał należeć do pracodawców, a stał się rynkiem pracowników?
To kwestia bardzo indywidualna. Uważam, że rynek pracownika funkcjonuje w Polsce już od bardzo dawna. To pojęcie funkcjonowało kiedyś w oparciu o środowisko IT. Bardzo mocno dbało się, żeby pracownicy zajmujący się tą branżą mieli komfortowe środowisko pracy, poczucie wpływu na to, co robią i większą swobodę działania. Obecnie takie traktowanie funkcjonuje również na innych stanowiskach pracowniczych i nie dotyczy jedynie tych specjalistycznych dziedzin. Wynika to przede wszystkim z bardzo dużego zapotrzebowania kadrowego na rynku pracy.
Co utrudnia efektywne poszukiwanie pracowników?
Firma, która nie dba o dobrą atmosferę w pracy, o możliwość utożsamienia się pracownika z marką, o wizerunek w mediach społecznościowych i opinie na swój temat, przegra na rynku przedsiębiorstw konkurencyjnych, świadczących te same usługi. Dzisiaj prawie każdy kandydat przed podjęciem decyzji o wysłaniu CV, przeczyta opinie w Internecie. A wtedy właśnie trafia na GoWork.pl.
Czy możemy powiedzieć, że to rozwój i powszechna znajomość Internetu wpłynęły na zmianę oblicza rynku pracy?
Trudno jest mi stwierdzić, kiedy dokładnie nastąpiło to przejście z rynku pracodawcy na rynek pracownika. Na pewno wpływają na to pokolenia tzw. Milenialsów Y, X czy Z. O najmłodszym Pokoleniu Z mówi się, że to ludzie urodzeni ze smartfonem w dłoni, którzy nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez telefonu, tabletu, czy laptopa. Od kiedy zaczęli aktywnie szukać pracy i podejmować ją, wiele się zmieniło. Przez znaczącą rolę wizerunku, który dziś funkcjonuje w przestrzeni internetowej Pokolenie Z oczekuje od pracodawców czegoś innego niż nasi rodzice czy dziadkowie. Dla nich praca i pracodawca stanowili zupełnie inną wartość.
Czego pracownik oczekuje dzisiaj od swojego miejsca pracy?
Obecnie poza kwestią samej pracy, pracownicy oczekują interakcji z pracodawcą, poczucia wpływu na decyzje, które są podejmowane, czy możliwości aktywnego życia w firmie. Dziś pracownik chce nie tylko prawidłowo wykonywać obowiązki, lecz także podejmować decyzję, mieć wpływ na kwestie zorganizowania swojej własnej przestrzeni, elastyczności czasu pracy, atmosfery panującej w firmie i przede wszystkim wymaga od pracodawcy szczerości i autentyczności.
Jak swoją ofertę do dzisiejszych kandydatów muszą dostosować pracodawcy?
Wraz z rozwojem technologicznym rynek pracy i sam HR musiały ewoluować. Kiedyś dział ten odpowiadał jedynie za pozyskiwanie pracowników. Dziś mówi się o rozwinięciu HR jako "Human Relationship". Chodzi już nie tyle o rekrutowanie, ile umożliwianie zacieśniania odpowiednich więzi międzyludzkich w pracy i wpływanie na dobre samopoczucie pracowników, co wiąże się działami employer brandingowymi, które są dziś nieodzownym elementem polityki kadrowej firm.
Na czym polega prawidłowe prowadzenie Employer Brandingu?
EB wymaga od firm szczerości wobec kandydatów i pracowników. Nie chodzi o malowanie sobie laurki, bo to bardzo szybko pracownicy są w stanie zweryfikować. Można powiedzieć, że dobrze prowadzony EB wymaga spójności w przedstawianiu realiów pracy wewnątrz firmy z wizerunkiem promowanym przez pracodawcę. Brak zgodności pomiędzy tymi dwiema sferami, będzie w rezultacie generować większe koszta poniesione przez firmę z racji rotacji. Pracownik zawiedziony różnicą pomiędzy tym, co firma prezentowała zanim dołączył do zespołu, a realną sytuacją panującą w miejscu pracy, przy obecnych warunkach rynku, zacznie poszukiwać innego pracodawcy.
To wszystko wpływa na to, że wizerunek staje się elementem kluczowym w podejmowaniu decyzji na temat przyszłej pracy. Jak wielu użytkowników bierze udział w tworzeniu wizerunku firm, a jak wielu korzysta z zawartości naszych forów?
Łącznie portal GoWork.pl gromadzi ponad 4 miliony opinii o firmach. Jeden wątek przegląda nawet 200 osób miesięcznie. Około 80 procent osób, które odwiedza fora na GoWork.pl to czytelnicy. Pozostali natomiast dzielą się własną opinią. To pokazuje jak wielką moc mają opinie, dotyczące miejsc pracy, produktów i usług. Na podstawie tych treści pracownicy, kandydaci, klienci czy kontrahenci podejmują bardzo ważną decyzję o podpisaniu kontraktu z firmą, czy podjęciu w niej pracy. Jeżeli firma prowadzi rekrutacje na wysokie stanowisko specjalistyczne i nie konfrontuje opinii użytkowników na GoWork.pl ze swoim punktem widzenia, a kandydat natrafi na negatywne komentarze, rekruter może stracić potencjalnego pracownika i zacząć poszukiwać na nowo, co w rezultacie spowoduje, że koszty rekrutacji znacznie wzrosną. Zadbanie o wizerunek jest procesem niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania marketingu, polityki kadrowej i działania biznesowego przedsiębiorstwa. Sedno w tym, aby firma była wszędzie tam, gdzie się o niej mówi.
Jaką wartość dla uczestników rynku pracy stanowią komentarze użytkowników, zamieszczane na GoWork.pl?
Użytkownik jest dla GoWork.pl kluczową postacią, ponieważ szuka opinii lub dzieli się nimi, dając olbrzymią wartość ludziom, którzy chcą lepiej poznać firmę i na tej podstawie często podejmują decyzję o przystąpieniu do procesu rekrutacyjnego. Wiemy jak ważny może być czyjś komentarz na naszym forum, dlatego wychodzimy z kampaniami edukacyjnymi do uczestników naszych wątków z opiniami. Przestrzegamy, aby komentarze były przemyślane i publikowane ze świadomością niesienia pomocy i dobrej rady swojemu odbiorcy. W naszym rozumieniu opinia pomocna to taka, która z jednej strony kandydatom pozwoli na poznanie danego miejsca zatrudnienia, a z drugiej wskaże problemy, jakie dostrzegają pracownicy, co umożliwi pracodawcom wprowadzenie zmian, poprawiających warunki pracy w ich firmach.
Niektórzy jednak zarzucają GoWork.pl, że administratorzy portalu usuwają wszystkie negatywne komentarze, na temat firm, które za to płacą? Czy spółki, które zarządzają swoim forum na GoWork.pl kontrolują wszystko, co pojawia się na ich temat w serwisie?
Nie ma absolutnie żadnej możliwości, aby portal GoWork.pl usunął rzetelnie napisaną, ale niewygodną, czy niepochlebną dla danego przedsiębiorstwa opinię, bez względu na to, czy dotyczy naszego klienta czy też nie. Podstawą usunięcia wpisu w serwisie jest jego bezprawny lub niemerytoryczny charakter, a nie na przykład negatywny wydźwięk. Zależy nam, aby użytkownicy mieli pewność, że głos którym dzielą się na forum danego pracodawcy, producenta, czy usługodawcy zostanie dostrzeżony. Firma może samodzielnie zarządzać swoim wizerunkiem w oparciu o regulamin naszego serwisu oraz przepisy prawa. Niepochlebne, ale merytoryczne i zgodne z prawem komentarze na pewno z serwisu nie znikną.
A czy przedsiębiorstwa są przychylne takiej współpracy? Jeżeli płacą za zarządzanie swoim forum na pewno chciałyby również administrować wszystkimi komentarzami...
Jeżeli jakaś firma chce tylko wpływać na opinie, to niestety nie mamy dla niej żadnej usługi. Nasze narzędzie jest przeznaczone dla firm, które chcą szczerze i świadomie kształtować swój wizerunek i podjąć dialog ze swoimi użytkownikami. Firma korzystająca z naszego narzędzia zarządzania swoim wątkiem, ma w kwestii usuwania komentarzy dokładnie takie same możliwości, jak firma, która nie jest naszym klientem. Kontakt z naszym administratorem jest dostępny dla wszystkich. Zarówno przedstawiciele firm, jak również użytkownicy mogą zwrócić się do niego i zgłosić treści, które powinny zostać usunięte albo zmoderowane. Każde takie zgłoszenie administrator rozważa, analizując argumentację wnioskodawcy, przepisy prawa oraz nasz regulamin i na tej podstawie podejmuje stosowną decyzję.
Co jest więc przewagą płatnego rozwiązania? Jak wygląda współpraca pomiędzy GoWork.pl, a firmami, które korzystają z usługi zarządzania forum?
Przewagą płatnego rozwiązania jest oficjalne zaistnienie firmy w miejscu, gdzie odbywa się dyskusja na jej temat. Nikt nie ma wątpliwości, co do udziału konkretnego przedsiębiorstwa w dialogu z użytkownikami. W ten sposób marka buduje w oczach osób forumowiczów poczucie, że jest firmą godną zaufania, ponieważ dba o swój realny wizerunek i pokazuje na zewnątrz sposób swojego funkcjonowania. Analizujemy ruch na wątkach naszych klientów i doradzamy im w kwestii prowadzenia komunikacji z użytkownikami. Powierzamy do tych zadań przypisany danej firmie zespół obsługi klienta, który służy radą w kwestiach udzielania odwiedzi na pozytywne i negatywne opinie oraz dzieli się dobrymi praktykami, które GoWork.pl zebrał na przestrzeni lat.
Wystarczy zatem tylko wykupić usługę?
Oczywiście, że nie. Bez zaangażowania firmy w budowanie pozytywnego wizerunku, nawet oficjalny profil nie pomoże. Błędem, który mogą popełnić osoby zarządzające profilem z ramienia danej firmy na GoWork.pl, jest pomijanie pozytywnych komentarzy i pochwał. Jeśli pochlebny komentarz spotka się z uznaniem pracodawcy, to jeszcze mocnej utwierdzi w przekonaniu autora opinii, że jest to pracodawca godny zaufania, który docenia każdy wyraz uznania. Dzięki zauważaniu pozytywnych opinii, firma kształtuje ambasadorów swojej marki i w ten sposób najlepiej wpływa na swoje postrzeganie.
Istnieją jednak przedsiębiorstwa, które oskarżają GoWork.pl o rozpowszechnianie ich negatywnego wizerunku. Z czego wynika to nastawienie?
Trudno powiedzieć z czego to wynika. Internet jest pełen miejsc, gdzie użytkownicy mogą pozostawiać opinie. Nie można mieć pretensji do twórców tych serwisów o to, że działa u nich taka funkcja. Tworzymy przestrzeń, która umożliwia forumowiczom opublikowanie dowolnego, zgodnego z własnym sumieniem stanowiska o danej firmie. Nie możemy wpłynąć na postrzeganie firmy przez pracownika, czy klienta. Jego opinia wynika z wcześniejszych doświadczeń w zetknięciu z danym pracodawcą, produktem czy usługą.
Co robi GoWork.pl, żeby takich opinii o serwisie było jak najmniej?
Jak wspomniałem wcześniej, przede wszystkim uczymy użytkownika, żeby jego wypowiedź była merytoryczna, mądra, przemyślana, ale nie możemy spowodować, żeby napisał coś pozytywnego o firmie, skoro ma inne zdanie. Poprzez nasze kampanie skierowane do pracowników i pracodawców podkreślamy, jak ważna jest pozbawiona mowy nienawiści opinia. Podkreślamy jak ważna jest reakcja firm na komentarze i podjęcie dialogu z użytkownikami.
To właśnie na GoWork.pl doszło do odkrycia afer, dotyczących złego traktowania pracowników przez założyciela Szlachetnej Paczki czy prezesa firmy Sante, które odbiły się szerokim echem w mediach. Gdyby nie istniało miejsce, gdzie można podzielić się opinią o pracodawcach, być może nikt nie dowiedziałby się o tych nadużyciach. Jak funkcjonuje i jakie wyniki osiąga kampania „Zero tolerancji dla mobbingu, krzyku, płaczu w firmie”?
W momencie kiedy pojawił się artykuł, dotyczący Szlachetnej Paczki, zostaliśmy wymienieni, jako źródło informacji na ten temat. Poczuliśmy się w jakiś sposób za to odpowiedzialni i wywołani do tablicy, dlatego postanowiliśmy działać. Mobbing jest wielkim naruszeniem, dlatego chcemy udzielić pomocy osobom, które są jego ofiarą. Stąd zrodził się pomysł na kampanię „Zero tolerancji dla mobbingu, krzyku, płaczu w firmie”, która miała uzmysłowić naszym odbiorcom na jakie zachowania w miejscu pracy nie można sobie pozwolić. W ramach kampanii rozpoczęliśmy również współpracę z panią Joanna Koczaj-Dyrdą, która jest radcą prawym i ofiarą mobbingu w Ministerstwie Zdrowia. Wygrała proces sądowy i chce dzielić się swoim doświadczeniem. Jest idealnym przykładem sprzeciwu wobec naruszeń, wiarygodnego ich udowodnienia i zwycięstwa z osobą mobbującą. W duchu naszej kampanii, do pani Joanny zgłaszają się osoby, które podejrzewają o naruszenia swoich przełożonych lub współpracowników, dzielą się swoją historią i przede wszystkim mogą liczyć na wsparcie. Jeżeli mają takie życzenie i wyrażają zgodę, ich sprawy przekazujemy dziennikarzom śledczym, którzy badają konkretny przypadek, a jeżeli informacje się potwierdzają, nagłaśniają problem.
To, że w tak ważnej sprawie GoWork.pl był jednym ze źródeł informacji wynika również z anonimowego statusu uczestników naszych forów. Dzięki temu mogą bez obaw dzielić się swoimi spostrzeżeniami i wskazywać naruszenia. Z jednej strony więc anonimowość jest pozytywna, z drugiej strony zaś istnieje pewne jej niebezpieczeństwo, które wszyscy dzisiaj obserwujemy.
Spotykamy się dziś z bardzo popularnym trendem "Fake News" w Internecie i zdajemy sobie sprawę, że anonimowość może być niewygodna, szczególnie dla pracodawców, którzy nie chcieliby znać tożsamości osoby, kryjącej się za negatywnym komentarzem, natomiast dla prawidłowego działania naszego portalu anonimowość jest kluczowa. To zasada GoWork.pl, która na pewno się nie zmieni, ponieważ bardzo głęboko wierzymy, że dzięki temu użytkownicy chętniej i szczerze podzielą się własnymi doświadczeniami. W momencie, kiedy pracodawca spotka się z nieprawdziwą opinią na swój temat, wystarczy tylko, że udzieli prawdziwej odpowiedzi. Dopiero pozostawione bez reakcji negatywne opinie, mogą zaburzać obraz funkcjonowania firmy.
Anonimowość niesie za sobą również ryzyko wzbudzenia w kimś chęci nieograniczonej, nieuzasadnionej krytyki. Jak GoWork.pl przeciwdziała mowie nienawiści? Czy wymóg logowania użytkowników mógłby wykluczyć problem?
Jeżeli wprowadzilibyśmy opcję logowania użytkowników, w znacznym stopniu ograniczylibyśmy wolność słowa na naszych forach. U tych, którzy chcieliby ujawnić ważny problem, panujący w firmie, pojawiłaby się obawa o możliwości zweryfikowania ich tożsamości przez co np. funkcjonujący w firmie problem, nigdy nie ujrzałby światła dziennego. Nie ukrywamy jednak, że na naszym portalu zdarzają się komentarze, które w swoją formą odbiegają znacznie od standardu na jakim nam zależy, dlatego ruszyliśmy z kampanią „Hejt to nie opinia” z udziałem pana Bogusława Lindy, aby zasygnalizować wszystkim odbiorcom, na jakie wpisy nie ma miejsca na GoWork.pl. Nie mogę powiedzieć, że zupełnie je wyeliminowaliśmy, ale pokazaliśmy, że zależy nam na rzetelnych opiniach i pełnej szacunku dyskusji. Oczekujemy od naszych użytkowników pozytywnej reakcji i wcielania przez nich zasad kultury wypowiedzi.
Jak GoWork.pl chce utrzymać wysoką pozycję, którą wypracował sobie wśród pozostałych portali dotyczących rynku pracy?
Przede wszystkim chcemy osiągnąć cele, które sobie wyznaczamy. Jednym z nich jest merytoryczny rozwój treści znajdujących się w serwisie, stąd na przestrzeni ostatnich lat umożliwiliśmy forumowiczom dzielnie się skonkretyzowanymi informacjami, dzięki możliwości wskazania charakteru swojej wypowiedzi. Wprowadzamy nowe kampanie, najnowsza z nich wzywa przedsiębiorców do zabrania głosu w dyskusji na temat warunków pracowniczych na naszym rynku. Inwestujemy również w poszczególne działy, wspierające kontakt z pracodawcami, wzbogacamy nasze struktury i wychodzimy na rynki zagraniczne. Bardzo szczegółowo będziemy musieli przyjrzeć się lokalnym rynkom pracy za granicą, poznać specyfikę regionów i potrzeb poszczególnych grup, żeby dostosować do nich nowe rozwiązania portalu.
Nasza rozmowa wyraźnie świadczy o rozwijaniu struktur GoWork.pl. Nasz dział wywiadów, który serwis powołał świetnie współgra z nową kampanią „Pracodawco… A Ty? Dbasz o swojego pracownika?”.
Chcemy dać sygnał, że zależy nam na rozmowie z pracodawcami o ich wewnętrznej sytuacji. Za pośrednictwem naszej redakcji pracodawca może opowiedzieć o własnej misji, planach i sposobie funkcjonowania bez ponoszenia żadnych kosztów. Może opowiedzieć o aspektach, które uważa za najpotrzebniejsze w takim miejscu, jakim jest nasz serwis oraz odpowiedzieć na pytania i ustosunkować się do wątpliwości, które w komentarzach zostawiają nasi użytkownicy.
Oby wywiadów takich jak nasz było więcej. Dziękuję Ci za rozmowę.