Kandydatka na recepcjonistkę21.10.2022 17:29
Kandydat
Zdecydowanie nie polecam, strata czasu i nerwów. W dniu wczorajszym byłam na rozmowie rekrutacyjnej w firmie GRASP, która odbyła się w bardzo nieprzyjemnej atmosferze braku szacunku i kultury, ale od początku...
Recepcjonistka zaprowadziła mnie do pokoju, w którym czekałyśmy na przyjście jeszcze dwóch panów. Wszedł pan X, gdy chciałam się z nim przywitać zignorował mnie słowami "Pani siedzi". Po chwili przyszedł prezes, który najwidoczniej miał więcej kultury niż jego poprzednik, więc przywitaliśmy się.
Rozmowa dotyczyła stanowiska recepcjonistki i trwała 45 minut, w ciągu których jedynie ja opowiadałam o swoim doświadczeniu zawodowym, natomiast nie dowiedziałam się niczego o firmie ani stanowisku.
Dodatkowo bez skrępowania byłam wypytywana o prywatne tematy, "rekruter" przestał, gdy po kilku wymijających odpowiedziach powiedziałam w końcu zdenerwowana "TO JEST SPRAWA PRYWATNA".
Przy odpowiadaniu na pytania notorycznie było mi przerywane, rekruterzy wybuchali śmiechem i żartowali między sobą.
Przykładowy (skandaliczny) dialog:
Pan X- Ma Pani męża?
Ja- Nie, nie mam.
Recepcjonistka- A co, zainteresowany jesteś?
Na sam koniec prezes zapytał, czy mam jakieś pytania. Pomijając fakt, że nie zostało mi opowiedziane nic o firmie i stanowisku, zrezygnowana zadałam 3 pytania. Przy każdym pytaniu słyszałam salwy śmiechu. Ostatnim moim pytaniem było "czy pracownicy dostają sprzęt firmowy tzn. telefon, komputer?" (w poprzedniej pracy musiałam pracować na swoim prywatnym laptopie, dlatego było to dla mnie ważne). W odpowiedzi usłyszałam, cytuję: " Ale po co Pani o takie pierdoły pyta? Później się tym zajmiemy"
Myślę, że ten cytat idealnie podsumowuje atmosferę braku szacunku i kultury, z jaką się spotkałam na rozmowie w firmie GRASP. Przestrzegam wszystkich zainteresowanych, to było okropne doświadczenie.