KK28.11.2009 15:48
Inne
witam, co do krakowskiego odziału bohemia iz: niczym nie różnie się od pozostałych, tak jak i wszyscy dostałem maila z propozycją odpisałem i po kilku dniach zadzwonili. przeszedłem rekrutacje (przyszedłem bez garnituru, w jeansach, adidasach i podkoszulu) i zadzwonili że szkolenie jest za 2 dni żebym pzryszedł ale już w garniaku. Przyszedłem, było na 6 pierwszego dnia, drugiego 4, na koniec drugiego dnia test- (pisaliśmy go wspołnie z chłopakami bo gościu wyszedł), kiedy oddaliśmy nawet go nie ocenił, powiedział, Ty, Ty i Ty jutro macie być w pracy na 8:15. wybrał więc nasza trójke i pożegnał się. jadac winda na dól ustalilismy jednak że nie przyjdziemy, że olewamy ich bo to totalna fuszera więc tak też zrobilismy. nastepnego dnia rano, w dniu kiedy mielismy zaczac prace a nie przyszlismy zaczal dzwonic, pozostali nie koledzy nie odebrali- ja odebralem. Nie przedstawil się nawet tylko spytal czemu nie jestem w pracy?, zapytalem kto mowi, (usunięte przez administratora) Bohemia IZ, wiec odpowiedzialem ze zmienilem zdanie po przeczytanie 300 negatywnych opini na ich temat! zapytal znow czemu nie jestem w pracy już krzyczac powiedziałem że nie mogłem, zapytał znów dlaczego nie jestem w pracy krzycząc głosniej. Odpowiedziałem bo mi coś wypadło, poza tym przemyślałem sprawe i dziękuję ale nie jestem zainteresowany. nie zdązyłem nawet dokonczyc wyrazu zainteresowany bo się rozłączyl:) na tym sie skonczyla przygoda z bohemia iz:) nie polecam nikomu!!