Niegdyś pracownik FLEXPAK sp. z o.o. 11.06.2017 09:34
Inne
Witam osoby czytające. Opisuję firmę obiektywnie i z perspektywy niegdyś zatrudnionego. Może dziś jest inaczej dlatego piszę w czasie przeszłym. Odniosę się też do komentarzy zawartych powyżej.
Może ktoś sam wyciągnie wnioski. Mała firma, zatrudnieni byli Ukraińcy i Polacy. Ci pierwsi pracowali
po dwanaście godzin, drudzy przeważnie po osiem i do domu. Praca typowo produkcyjna, stojąca
z wyliczoną piętnastominutową przerwą na śniadanie.
Wolne soboty i niedziele- nie do końca tak było bo wszedł system czterobrygadowy by „zwiększyć produkcję”. Kto wie o co chodzi zna funkcjonowanie tego systemu pracy.
Płaca 2200 złotych netto – trochę utopia aczkolwiek może z jakimiś nadgodzinami ktoś tyle otrzymał. Wypłacane zawsze w terminie, jakieś 1700- 1800 złotych. Firma preferowała umowy- zlecenia a nie typowe umowy o pracę. Nie słyszałem by kogoś zmuszano do podpisywania czegokolwiek na siłę. Dyrektor jak dyrektor, zależało mu na wydajności produkcji opakowań foliowych. Firma zatrudniała każdego, nie wymagała żadnych kwalifikacji.
W trakcie zatrudnienia trudno się było czegokolwiek nauczyć od innych pracowników gdyż nie mieli zbyt możliwości odejścia od swoich maszyn i tłumaczenia komuś. Pozostawało samodzielnie opanowywać pewne rzeczy w miarę swoich możliwości.
Atmosfera między pracownikami bardzo zła, było tylko kilka osób z którymi można było porozmawiać normalnie i byli pomocni.
Z Ukraińcami wbrew wszystkiemu nie pracowało się najgorzej.
Największym problemem który pewnie pozostał do dzisiaj była ciągła nieustająca rotacja pracowników co nie wpływało pozytywnie na cały proces produkcyjny.
Sama praca była wykonywana w pozycji stojącej, hala wykonana z blachy, latem temperatura niemożliwa momentami do wytrzymania. Całkowity zakaz używania telefonów komórkowych na hali produkcyjnej. Zaplecze sanitarne na poziomie dobrym, socjalne na poziomie dostatecznym, mam na myśli szatnię i stołówkę- tu było sporo do zrobienia.
To tyle ode mnie, nakreśliłem sytuację obiektywnie starając się nie obrażać nikogo w żaden sposób
i opisując sytuacje ze swojej perspektywy. Pozdrawiam czytających.