Kierowca solowki02.09.2021 09:00
Były pracownik
NIE POLECAM NIKOMU I PRZESTRZEGAM KAŻDEGO!
Probuje pomyśleć od czego zacząć, ponieważ jest to temat rzeka, ale zacznę od przedstawienia pracy w ogóle w Schenkerze.
Pracę zaczynasz o powiedzmy 7,8 rano (jest to luźne podejście, ponieważ chodzi o rozwieziony towar, więc na upartego i na 9 możesz przyjść). Pobierasz jedna z kilku do niczego nie nadajacych się ciężarówek, które nie powinny być w ogóle dopuszczone do ruchu drogowego! Ich stan- porażka. Świecące się wszystkie możliwe kontrolki, ledwo działające lub na granicy windy (jedna się opuszcza z 5 minut, nikt tego nie zrobi). Jakieś swiatlo z reguły nie działa, zawieszenie grzechocze, hamulców 0. O klimatyzacji zapomnij. Samochody jedynie poruszają się jakoś, ale powinny być dawno zezlomowane, bo nawet na części nic by z tego nie było.
Podjezdzasz pod rampe, lecz transcom bis ma do dyspozycji jedynie 4 rampy, które są najczęściej zajęte przez busiarzy, naczepę, lub kolege z solowki który przyszedł do pracy trochę szybciej niż Ty i czekasz marnując swój czas, bo za godziny nie płacą. Ci którzy pracują dłużej mają swoje stałe trasy i punkty i przychodzą szybciej do pracy. Natomiast jak masz szczęście to podstawisz się pod rampe i możesz wejść na magazyn gdzie czekaja listy przewozowe podzielone na kupki. Po jakimś czasie już wiesz pp ulicach które Twoje bo z reguły rejony są podzielone miedzy kierowców przez "dyspozytora ". Nie zdziw się, że Ty dostaniesz 17 punktów w tym polowe prywatnych adresow a kolegą który robi dłużej tylko 10. Wspomniany dyspozytor ma wszystko gdzieś, liczy się by towar wyjechał, nie pomoże ci z wlasnej woli zaladowac ani ułożyć listów wg kolejności. Z reguły się kręci ch.. wie co robiąc. Po ułożeniu sobie listów zaczynasz jak głupi szukać swoich palet, które teoretycznie powinny być tam gdzie są opisane na liście np rampa 6 przód. W praktyce znajdujesz ja 4 rampy dalej z tyłu, ponieważ inni kierowcy by dopchać się do swoich palet muszą przesunąć inne. Ustawiasz je na samochodzie wg kolejności rozwozki, czyli często trafia się paleta wysoka, około 2m ,obok palety dosięgającej do piszczela i ty odpowiadasz za ewentualne przewrócenie się towaru, mimo, że firma dysponuje deficytowo np pasami a jak są to albo do niczego się nie nadające, albo akurat kolegą ma jakiś, którego sam używa. Towary wozimy rozne, czasem pół paletę 30kg plus jakieś paczki solowka a czasem paletę płynów eksploatacyjnych 1t + ,lub kafelki. Logiki zero. Jeszcze co do Stanów wózków..oczywiście Wozisz to recznym ledwo działającym (jak auta ) paleciakiem, który albo ledwo podnosi, albo tylko jedną strona lub coś innego. Zauwazasz na magazynie, że masz uszkodzona paletę, sam musisz z nią lecieć do gościa od regulacji by zrobił zdjęcia i wypisał protokół a faceta często nie ma, znów tracisz swój cenny czas, mimo, że wychodzę z założenia, że powienien ktoś inny się tym zajmować. Druga sprawa paleta uszkodzona..to ty musisz biegać po terminalu i szukać jakiejś palety a następnie wołać magazyniera by ta paletę Ci ustawił. W między czasie obdzwaniasz klientów, że będziesz mniej więcej o danej porze a gdy ktoś nie odbiera i tak karzą Ci jechać z tym by "zobaczyć ". Gdy się okazuje pod adresem, ze klienta nie ma, lub nie może dziś odebrać przesyłki masz dodatkowa robotę ,czyli przestawianie palety co punkt po samochodzie. Pół biedy,jeśli to coś lekkiego, natomiast jak to 1tonowa paleta kafelek, lub kilka takich, to masz dość.
Zaladowales się, możesz jechać. Załadunek wraz z czekaniem na rampe I chodzeniem po magazynie z załatwianiem takich rzeczy jak pisałem wyżej zajal ponad 2h. Zdarza się, że widzisz jak ci co mają lepsze kursy wracaja już z 1 kolka a ty dopięro wyjeżdżasz. Jeszcze jedno.. ograniczenia tonazowe nie istnieją, wozisz tyle ile wejdzie na auto. Nieważne, że twój pojazd moze np tylko 5t wozić, często auta są przeladowane i faktycznie bierzesz na pake prawie 6t. Nikogo to nie obchodzi. Zakazy tonazowe również nie istnieją, jeździsz tam gdzie fizycznie się zmieścisz, często na centymetry. Podczas rozwozki uzeraj się z klientami, którzy kłócą się, że chcą towar tu a nie tu a Ty jesteś sam i fizycznie czasem nie dasz rady przewiezc lichym paleciakiem towaru tam gdzie ktoś chcę, zwłaszcza gdy jest on ciężki i masz utrudnienia atmosferyczne jak np śnieg. Nikt Ci nie wytłumaczy co możesz a czego nie musisz robić. Generalnie nie ma obowiązku wnoszenia towaru, ale co w ich definicji jest wniesieniem a co nie jest tego do dziś nie wiem. Teoretycznie również obowiązek czekania na odbiór jest do 15 minut, faktycznie zależy to odbiorcy..bo jeśli to duża firma gdzue często się wozi towar to o 3h możesz czekać.
Koło 14 ,nawet 15 jesteś już pp rozwozce i czeka cię odbiór. Z reguły jest to kilka powtarzających się firm. Tam także możesz czekać nawet i 3h jeśli nie mają jeszcze przygotowanych palet. Znowu bierzesz jak najwięcej z przeladowaniem i zasuwasz na schenkera się rozładować,chyba, ze masz kilka odbiorów, bo tak też się zdarza.