Firma szukała kierowcy kat. B, oferowali od 6000 do 10000 zł brutto miesięcznie. Praca mobilna busami typu Fiat Ducato lub Iveco Daily głównie po krajach UE. Auto było przypisane tylko do jednego kierowcy, obiecywali też terminowe wynagrodzenie i szkolenia.
Jak naprawdę wyglądały tu zarobki na trasach zagranicznych? Atmosfera faktycznie była taka dobra, jak pisali w ogłoszeniu? Ile dni miesięcznie trzeba było spędzić w trasie, żeby dostać te najwyższe stawki?