GłosWymagającyZaopiekowania 03.09.2026 08:38
Tekst ten trafił pod tę firmę całkowicie przypadkowo. Prawdopodobnie pomylił drzwi.
Wszystkie postacie są fikcyjne. Wszystkie wydarzenia również. Strzyga nie istnieje, Foltesta nie istnieje, Król nie istnieje, Wiedźmin nie istnieje, a Loża Czarodziejek absolutnie nie przeprowadza anonimowych ankiet zaangażowania.
Każde podobieństwo do prawdziwych osób, stanowisk, działów, pięter, spotkań, procesów lub absurdów jest niezamierzone i powinno zostać natychmiast zgłoszone do Zespołu ds. Weryfikacji Przypadkowych Podobieństw. Istnieje następnie możliwość powołania podzespołu.
Jeśli podobieństwo okaże się zbyt duże, autor stanowczo sugeruje, że problem może leżeć nie po stronie tekstu, lecz rzeczywistości.
STRZYGA Z TRZECIEGO PIĘTRA
W korporacyjnym królestwie wszystko było nowoczesne. Szklane ściany, wartości na plakatach i PEOPLE FIRST nad recepcją.
W swoim gabinecie siedziała strzyga — Dyrektorka Katastrof Potencjalnych i Problemów Jeszcze Nieistniejących, Strażniczka Decyzji Niepodjętych.
Wszyscy wiedzieli. Nikt nie widział.
Królowa Foltesta, ta, która wiele lat temu powiła strzygę, mówiła o courage i accountability. Król Nic Niemogący, Strażnik Sakiewki bez Klucza, odpowiadał: „nie mój obszar”. Magerowie tworzyli steering committee. Loża Czarodziejek od dobrostanu tłumaczyła mieszczanom, że problem to właściwie „obszar do zaopiekowania”, po czym organizowała im warsztat z resilience.
Co jakiś czas Loża odprawiała również święty rytuał anonimowej ankiety zaangażowania.
Ankieta była tak anonimowa, że Loża wiedziała, kto ją wypełnił, z którego działu, w jakim był nastroju i czy przypadkiem nie powinien bardziej doceniać możliwości rozwoju. Następnie wyniki dokładnie anonimizowano i prezentowano strzydze wraz z listą działów, których anonimowo dotyczyły.
Strzyga dostrzegała zagrożenie wszędzie: w decyzji, zmianie, inicjatywie, kawie bez approvala.
Tylko nie w sobie.
Utwierdzali ją w tym przekonaniu dwaj najwierniejsi Magerowie. Nosili nietypowe dla królestwa imiona: Flip i Flap. Nikt nigdy nie wiedział, który jest który. Oni również nie.
Pewnego dnia przybył Wiedźmin.
Stanął na trzecim piętrze, spojrzał na strzygę i powiedział:
— To jest strzyga.
Zapadła cisza.
— To bardzo poważne oskarżenie — powiedziała Foltesta.
— Ona ma pazury.
— Pazury o niczym nie przesądzają — zauważył Król Nic Niemogący.
— Właśnie zjadła stażystę.
Flip, a może Flap, zajrzał do kalendarza.
— Czy stażysta miał zatwierdzoną obecność na tym spotkaniu?
Loża Czarodziejek poprosiła, żeby nie używać określenia „zjadła”, ponieważ może ono być dyskryminujące oraz napiętnujące strzygę.
Strzyga zawyła. Nie srebro było jej słabością. Bała się tylko jasno przypisanej odpowiedzialności.
Foltesta natychmiast zakazała używania jej w budynku.
— Widzicie? — powiedział Wiedźmin.
Powołano więc Komitet ds. Ustalenia, Czy Wycie Miało Charakter Strzygowy, Czy Jedynie Rozwojowy. Komitet obradował trzy tygodnie. W międzyczasie strzyga zjadła przewodniczącego Komitetu.
W protokole zapisano, że przewodniczący opuścił organizację w związku ze zmianą priorytetów osobistych.
Loża uznała, że dalsze koncentrowanie się na strzydze może być dla niej wykluczające.
Foltesta zaproponowała kompromis:
— Od dziś nie mamy strzygi. Mamy koleżankę o niestandardowym profilu kompetencyjno-gastronomiczno – menedżerskim.
Flip i Flap pokiwali głowami tak energicznie, że przez chwilę istniało ryzyko powstania trzeciego Magera.
Wszyscy, poza wiedźminem, zagłosowali za. W protokole zapisano więc:
„Decyzja jednogłośna, z jednym głosem wymagającym dalszego zaopiekowania.”
Wiedźmin dostał feedback dotyczący negatywnego nastawienia, braku elastyczności oraz nadmiernego przywiązania do rzeczywistości.
Strzyga została sponsorką programu Diversity of Perspectives, Appetites & Other Leadership Styles.
Tydzień później na trzecim piętrze zawisł plakat:
SPEAK UP. YOUR VOICE MATTERS.