John Wick15.06.2019 07:55
Inne
Pracowałem tam rok, więc poznałem firmę bardzo dokładnie.
Plusy:
- pieniądze szybko trafiały na konto (maksymalnie do tygodnia, często po 4 dniach)
- luźna atmosfera polega na tym, że robisz co chcesz i kiedy chcesz (wyjście 1h na obiad, piwko, coś załatwić, czy rozpoczynanie pracy o dowolnej porze - wspomniany programista, co to na 14 przychodzi, gdy większość wkrótce wychodzi), ale umówmy się, to wynika z twoich praw, bo większość jest tu zatrudniona na b2b,
- z powyższego wynika także kolejna zaleta, nie świadczysz usług kiedy chcesz, więc nie ma problemu z niepłatnymi urlopami ;)
- lokalizacja (choć zapomnijcie o możliwości zaparkowania, no chyba, że o 7 będziecie rozpoczynać)
Minusy:
- z tym co wynegocjujesz na początku, wozisz się do końca, nikt z tobą nie będzie rozmawiał, musisz sam interweniować, a stawki wcale nie są takie rynkowe (pierwsza firma, w której widziałem by aż tyle osób odeszło w ciągu roku, za lepsze pieniądze), ale jeszcze do tego wrócę
- brak wykwalifikowanej kadry (najczęściej przyjmują ludzi bez doświadczenia, którzy później z jedną osobą techniczną mają robić projekt), ci lepsi pracują u klientów, albo odeszli
- część kadry managerskiej nie ogarnia swojej pracy (nie czyta maili, nie śledzi wątków, wygaduje bzdury podczas spotkań u klienta) co jest wysoce nieprofesjonalne. Nie reagują na zgłoszone problemy, nawet gdy ktoś wykonuje swoją pracę źle (czasami ze względu na koneksje), zdarzają się przypadki mobbingu (oczywiście wszystko obrócone w żart lub zasłanianie się dobrymi intencjami)
- czasami managerowie (lub ich psy myśliwskie, czyli testero-asystentki) wprowadzają niepotrzebną presję, ledwo wejdziesz do biura i się zaczyna "ty bo tam wysłałem ci maila", "co z tym tematem bo już do mnie dzwonił...". Podobnie, jak projekt się opóźnia - przychodzą myśląc, że swoją obecnością coś przyspieszą (i mimo, że nie mają bata w ręku, słyszysz jego trzask)
- HR mamią kandydatów ciekawymi projektami, których jest garstka, często obiecują najnowsze technologie, których nie będzie
- wracając jeszcze do tej niewykwalifikowanej kadry i stawek. Jak do firmy chciał przyjść ktoś naprawdę dobry, to najczęściej nie było ich na niego stać (nawet jak taka osoba podała rynkową stawkę, bo takie 120 dla seniora to przecież nie górne widełki)
- fakturę wystawiasz na podstawie specyfikacji, a ta generuje się na podstawie zadań. Często jest tak, że to twoim problemem jest brak ticketu w systemie. Dodatkowo czasami ewidencja czasu musi się również znaleźć w systemie ich klienta i zgadzać w obu miejscach (co nie jest takie banalne bo pluginy synchronizujące nie zadziałają jak nie ma ticketa, ty możesz nie mieć praw by go stworzyć). Dodatkowo jak pracujesz w kilku projektach to godziny zatwierdzają różni managerowie, więc może to opóźnić wpłatę środków
- długo się czeka na dostępy u klientów. Dostępy do zasobów firmy (repozytoria kodu, dokumentacja) mocno ograniczone. Może się okazać, że wymyślasz koło na nowo, bo nie miałeś praw do Wiki. Czasami chcą byś coś zrobił , nadał dostęp innym, założył nowe repo, podczas gdy ty nie masz uprawnień i znów jest to twój problem
- biurka ciasne, wiadomo, by zmieściło się ich jak najwięcej, więc z innymi się kopiecie. Klima działa średnio (a są pomieszczenia bez otwieranych okien), więc latem może być dramat. Kontenerów brak więc później rzeczy się walają. Krzesła niewygodne, zlepek różnych, brak zapasowych. Jeden monitor maks (bo rzekomo taki mają standard, szkoda że to kłamstwo, bo część zespołów dostaje dwa, widocznie są to projekty na których zarabiają). Musisz go pilnować, bo kolega nie był 2 dni w biurze i monitora już nie było. Najlepiej, jako że jesteś przedsiębiorcą, mieć swój sprzęt.
- nadgodziny nie są premiowane, ale płatne. Raczej jest na nie zgoda bo projekt zawsze się opóźnia.
- niby praca na miejscu lub u klienta, no chyba że współpracujecie z innymi, to wtedy jeździcie po całym mieście lub kraju ;)
- ktoś zarzucał że podczas rozmowy był pewny o rzeczy spoza CV, ale to nic dziwnego, jak panie z HR zapominają je przesłać do osoby, która ma odpytywać
- nie gwarantują ciągłości pracy, jak się jakiś niszowy projekt kończy, to mogą cię wysłać do klienta byś z nim porozmawiał co masz dalej robić. Jak ci brakuje wiedzy to nie idą w tę stronę by cię przeszkolić i wcielić do nowego zespołu (więc lepiej byś odszedł, mimo że posiadasz już jakaś wiedzę o ich metodykach pracy). Wiadomo byłby to zbędny koszt, bo szybciej jest zatrudnić kogoś nowego
- jeżeli istnieje narzędzie, które ułatwiłoby tobie i innym pracę, to zapomnij, że zostanie zakupione. Przecież to zbędny koszt, a notatnik jest równie dobrym narzędziem. W końcu jesteś firmą, więc to ty powinieneś sobie kupić taki program.
Jeżeli nie masz ambicji, a to co masz teraz jest ok, bo pieniążki wpadają na konto, to może to być firma idealna dla ciebie. Jeżeli chcesz się rozwijać, bo wiesz, że bez tego później możesz nie znaleźć pracy, to omijaj. Tutaj nauczysz się jedynie antywzorców.