Gosia22.08.2015 14:20
Inne
Nie słuchajcie tej frustratki z nickiem była. To złodziejka , której nie wyszło z narzeczonym po tym jak wyjechała za nim, za granicę. Została zwolniona za kradzieże. No ale cóż nie ma osoba życia prywatnego. Praca fajna, w miłej atmosferze. W stolicy kierownicy walczą o tych niżej. Trochę słabo płacą 1600 z premia max. W sezonie 1700. Firma otwarta również dla osób bez doświadczenia.